Kiedy rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Jako rodzice chcemy chronić naszych podopiecznych przed trudnymi emocjami i lękiem przed utratą bliskich. Tylko czy zwlekanie z rozmową o śmierci, nie zwiększy traumy w obliczu śmierci kogoś ważnego dla dziecka, np. babci czy dziadka? Jak wytłumaczyć najmłodszym, że każdy z nas kiedyś umrze, wyjaśnia psycholog Maciej Frasunkiewicz z Uniwersytetu SWPS.

znicze fot. shutterstock.com

Dwa pierwsze dni listopada to w Polsce czas, który poświęcamy tym, którzy odeszli. Odwiedzamy ich groby, często przemierzając wiele kilometrów przez cały kraj. Wszystkich Świętych i Zaduszki to moment, gdy wiele z nas dopada refleksja nad sprawami ostatecznymi, nawet jeśli na co dzień nie myślimy o tym, że życie będzie miało swój koniec. Sami nie do końca potrafimy sobie z tym tematem poradzić, a przecież to my musimy wyjaśnić dziecku, czym jest śmierć.

REKLAMA

Etapy żałoby

Strata kogoś bliskiego zawsze jest trudnym przeżyciem. "Nawet nam, osobom dorosłym, trudno pogodzić się z tym, że kogoś zabrakło w naszym życiu – szczególnie, gdy śmierć dotyka bliskich. Jako dorosłym zapewne nieraz przyszło nam ją odczuć i musieliśmy pogodzić się z nią" – wyjaśnia psycholog z Uniwersytetu SWPS Maciej Fransunkiewicz. Nic dziwnego, że nie wiemy, jak i kiedy poruszyć ten z dzieckiem tematu nieuchronności śmierci. "W przypadku odwracania uwagi dziecka od niewygodnych tematów w procesie wychowawczym, niejeden rodzic osiągnął mistrzostwo. Wszystko z dobrych pobudek – zależy nam na chronieniu dziecka przed trudnymi emocjami i lękiem przed utratą bliskich. Czekamy na odpowiedni moment. Prawdziwa trudność może nas dosięgnąć w momencie, gdy przyjdzie nam rozmawiać z dzieckiem o śmierci kogoś ważnego w jego życiu, na śmierć kogo nie było gotowe" – mówi psycholog.

Lepiej jednak nie odkładać tego tematu zbyt długo, bo w przypadku, gdy umrze ktoś bliski dla naszego dziecka, brak takiej wcześniej przeprowadzonej rozmowy, może znacząco utrudnić właściwe przeżycie żałoby. "Każda żałoba wiąże się z przejściem przez kilka etapów. Początkowo jesteśmy zszokowani i nie dowierzamy. Później, gdy dotrze do nas, że to, co się stało, jest nieodwracalne, często ogarnia nas żal i tęsknota, które potrafią przerodzić się w rozpacz i czasowo zdezorganizować nam życie. Po następujących po nich gniewie i złości przeważnie próbujemy na nowo uporządkować swój świat. Dopiero później będziemy zdolni do wchodzenia w etap odnalezienia się w zaistniałej sytuacji i jej akceptacji. Finalnie to przebrnięcie tych ostatnich etapów zaważa na możliwości stwierdzenia, że ktoś poradził sobie z traumą dotyczącą czyjejś śmierci. By przejść przez wszystkie fazy żałoby, trzeba być wyposażonym w odpowiednie, służące temu narzędzia wewnętrzne. Dziecko niezaznajomione ze śmiercią będzie miało utrudnioną drogę i w wyniku traumy utknie w którejś z faz na dłużej, a wtedy bywa konieczna pomoc psychologa" – wyjaśnia ekspert.

Cztery aspekty śmierci

Podczas próby wyjaśnienia zjawiska śmierci warto zachować w pamięci cztery aspekty śmierci przytoczone przez Agnieszkę Naumiuk:

  1. intelektualny, który dotyczy prób wytłumaczenia śmierci w sposób racjonalny, celem pogodzenia się z nią;
  2. emocjonalny, powiązany ze zrozumieniem emocji oraz potrzeb towarzyszących umieraniu i śmierci;
  3. behawioralny, który dotyczy znajomości i zrozumienia społecznych i jednostkowych zachowań w przypadku umierania, śmierci i żałoby;
  4. pragmatyczny, który dotyczy kwestii ekonomicznych i organizacyjnych związanych z umieraniem i śmiercią.

Kiedy porozmawiać z dzieckiem?

Według psychologa najlepszym rozwiązaniem jest nieukrywanie przed dziećmi faktu śmiertelności. "Nie sposób wybrać moment, w którym dziecko pierwszy raz zetknie się ze śmiercią, w związku z czym byłoby rozsądnie, aby przekazać im tę wiedzę w chwili, gdy zacznie się z nami swobodnie porozumiewać. Tłumaczenie przedszkolakowi śmierci ukochanego zwierzątka słowami „Twój chomik zasnął” może doprowadzić do lęku dziecka przed snem (bo przecież chomik zasnął i już się więcej nie obudził). Najmłodszym najłatwiej będzie zrozumieć zjawisko śmierci na zasadzie funkcji życiowych, które ustają (oddychanie, jedzenie, poruszanie się). Warto odważyć się i wytłumaczyć dziecku przy pierwszej okazji na czym polega zjawisko śmierci – pozwoli mu to lepiej przygotować się na moment, w którym umrze ktoś naprawdę dla niego ważny. W miarę możliwości dobrze, żeby dziecko miało słabą bądź żadną więź emocjonalną z pierwszym podmiotem śmierci, z którym się zetknie – powinno mu być łatwiej to przyjąć. Najpierw się żyje, potem się umiera. A gdy się umrze, do życia się już nie wróci – i to warto pomóc zrozumieć dziecku" – radzi psycholog .

źródło: Uniwersytet SWPS

Zobacz również:
Nie brakuje Ci żadnych supermocy, tylko treningu mocy. Zobacz, jak ćwiczyć, żeby mieć power.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA