[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.9

"Joga jest lepsza niż botoks" - rozmowa z Kasią Warnke

W filmie „Kobiety mafii” nosi tipsy, ostry make-up, seksowne stroje. Jej postać jest egzaltowana, egocentryczna i zabawna. Kasia Warnke wie, że ciało i wygląd to narzędzia pracy aktorki. I nie boi się ich używać. Ale po pracy ciało należy już tylko do niej. Wtedy przywraca mu zmysłowość, którą lubi i z przyjemnością o nie dba.

"Na początku to niełatwe. Jednak im więcej się ćwiczy, tym chętniej się do sportu wraca."

Kiedy wraca z zajęć jogi, często słyszy od męża: „Pięknie wyglądasz. Byłaś u kosmetyczki?”. Kasia jest entuzjastką jogi, którą uprawia od 15 lat. „To nie jest żadna magia! Joga przyspiesza metabolizm, dotlenia i pobudza procesy regeneracyjne. Skóra zaczyna się napinać, wyglądać zdrowo i młodo, dlatego po sesji jogi rzeczywiście mogę wyglądać jak po zabiegu” – tłumaczy WH. Choć wygląda - jak piszą internauci na jej filmowym profilu – na niespełna trzydziestkę, w tym roku kończy 41 lat.

Buntuje się, kiedy słyszy, że kobieta jest jak kwiat, który z wiekiem więdnie, a mężczyzna starzeje się jak wino. I pyta: „Dlaczego gdy patrzymy na zmarszczki Willema Dafoe, wciąż widzimy w nim sexy faceta, a w drugą stronę to już zwykle nie działa?”. Podziwia dojrzałe aktorki, takie jak Helen Mirren czy Charlotte Rampling. Ich twarze pokryte są zmarszczkami, które – jak mówi – noszą z niebywałą godnością i wdziękiem, co sprawia, że są niezmiennie pociągające. Sama zastanawia się, czy miałaby odwagę tak się starzeć.

„Nie wiem, nie jestem pewna. Na razie jestem ambasadorką jednej z warszawskich klinik anti-aging i chętnie korzystam z oferowanych przez nią zabiegów” – mówi. Docenia rozwój kosmetologii, chętnie wypróbowuje nowości. Ale jednocześnie podkreśla, by w tym zabieganiu o dobry wygląd nie zgubić siebie, nie odebrać charakteru swojej twarzy, nie pozbawić jej indywidualności. Kluczowe według Kasi są jednak nie zabiegi, lecz sport, ruch. Uważa, że warto wykonać wysiłek i mobilizować się do niego jak najczęściej. „To nie jest łatwe, zwłaszcza na początku. Jednak im więcej się ćwiczy, tym chętniej się do sportu wraca. To wciąga! Kiedy narzucimy sobie dyscyplinę, codzienność w końcu staje się lżejsza, a ruch nie tylko sprawia, że jesteśmy młodsze, ale mamy więcej witalności, energii i radości”.

ZOBACZ TEŻ: Agnieszka Więdłocha - "Dbanie o siebie to nie fanaberia."

REKLAMA

REKLAMA

Jako mała dziewczynka zamiast bawić się na podwórku z dziećmi, wolała patrzeć w okno i kontemplować rzeczywistość. Lubiła samotność, zamyślała się i zadawała sobie dość poważne pytania, np.: „Czy to jest możliwe , że świat mógłby istnieć beze mnie?”. Kiedy skończyła osiem lat, postanowiła zdawać do szkoły baletowej, jednak rodzice przegapili termin egzaminów. Nie poddała się i postanowiła zapisać się do zespołu tanecznego w domu kultury. W trakcie liceum uczyła się aktorstwa w teatrze ruchu i chciała zostać mimem. Studiowała potem przez dwa lata historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim, aż w końcu okazało się, że jej powołaniem jest aktorstwo dramatyczne. Joga pojawiła się w jej życiu tuż po studiach w szkole teatralnej.

„Pojechałam na obóz dla początkujących i z marszu zostałam na drugi turnus, już dla zaawansowanych”. Wtedy rzuciła też papierosy i postawiła na zdrową dietę. „Dzięki praktyce jogi uczę się siebie. Jestem z natury niezwykle elastyczna, więc aby to równoważyć, pracuję nad zwartością, siłą i równowagą. Zdaniem joginów ciało jest zwierciadłem umysłu – moja elastyczność na przykład wskazuje na podatność w uleganiu emocjom”. Asany to także – jak podkreśla – praca nad umysłem. „Są takie, o których mówi się, że otwierają serce, czyli dają nam pewną gotowość do komunikacji ze światem, inne wyciszają, jeszcze inne budują pewność siebie albo poszerzają myślowy horyzont”. Ta przygoda trwa już kilkanaście lat, joga jest dla aktorki stałym punktem odniesienia. „Zmieniałam mieszkania, zmieniałam pracę, nie miałam pracy lub miałam jej zbyt wiele, ale joga była zawsze. Pozwalała mi utrzymać kontakt ze sobą, budować w sobie uważność, świadomość, obecność tu i teraz.

Śmieje się, gdy jej mama mówi czasem: „Dobrze, że chodzisz na tę jogę, bo się trochę zrelaksujesz”. „Joga, którą uprawiam, bardziej przypomina rehabilitację niż relaksacyjne ćwiczenia” – mówi Kasia. Według niej to aktywność wymagająca skupienia i wysiłku, czasami nawet pojawia się ból – to znak, że przekraczamy swoje granice. „Na początku wydawało mi się niemożliwe wykonanie polecenia, by ściągnąć skórę z pleców w dół, albo mięśnie od nadgarstka do łokcia skręcić do wewnątrz i jednocześnie te od łokcia do barku na zewnątrz. Jednak w ciągu lat powoli zaczęłam nad ciałem panować, choć oczywiście daleko mi do doskonałości”.

ZOBACZ: "Wolę spróbować, niż żałować, że czegoś nie spróbowałam" [rozmowa z Anją Rubik]

W jodze, według aktorki, niezwykle ważna jest precyzja, bo nawet ułożenie palców u stopy decyduje o prawidłowym wykonaniu asany, zabezpiecza przed kontuzją. Dlatego do jogi należy się zabierać z pokorą: zaczynać zawsze od zajęć podstawowych i pozostawać przy nich nawet przez pół roku. „Właściwie wykonując asany, zaczniemy zauważać efekty: wzmocnienie mięśni, prawidłowa sylwetka, większa elastyczność ciała, poprawa kondycji skóry, lepsza kondycja psychiczna czy koncentracja. Źle wykonane ćwiczenie po prostu nie daje efektów, tak jak w każdej innej dyscyplinie”. Kasia cieszy się, że w swoim mężu, Piotrze Stramowskim, znajduje wsparcie, również jeśli chodzi o sport. Wzajemnie się motywują i inspirują (Kasia czasem bywa na siłowni, Piotrowi zdarzyło się przyjść na jogę). Ruch sprawia, że oboje łatwiej znoszą obciążenia związane z zawodem aktora, eliminują napięcia i poprawiają nastrój. Wysiłek fizyczny w połączeniu ze zdrowym odżywianiem to – zdaniem aktorki – klucz do bycia młodym i szczęśliwym.

ZOBACZ TEŻ: „Musiałam dowiedzieć się, co kryje się głębiej”[historia Jenny Dewan]

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij