[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

„Jestem sprawniejsza niż gdy miałam 20 lat” [rozmowa z Małgorzatą Sochą]

Małgorzata Socha opowiedziała nam o tym, jak wyglądać i czuć się jak milion dolarów po trzech ciążach i przy niezliczonych obowiązkach.

„Nie lubię tracić czasu” - powtarza kilkakrotnie w trakcie wywiadu, opowiadając o tym, jak radząc sobie ze wszystkimi obowiązkami, udało się jej jeszcze wypracować taką sylwetkę po trzeciej ciąży. Podczas sesji okładkowej jest w 100% skoncentrowana, ale w przerwach potrafi załatwić jeszcze kilka innych spraw. „Zawsze powtarzam, że każda mama powinna mieć na drugie: Logistyka. Nawet gdy mam 12-godzinny dzień pracy, staram się jeszcze różne rzeczy ogarniać z pozycji telefonu”.

Za to w domu odkłada go i wycisza. „W wakacje nawet jestem w stanie zamknąć telefon w sejfie i zapomnieć o nim”. Wstaje o 6 rano, nawet gdy nie budzą jej dzieci. „Jestem typem skowronka. Weszłam trochę w tryb moich dzieci: wcześniej się kładę spać i wcześnie się budzę” – mówi. Kocha spać, ale zdecydowanie nie przesypia życia: 39-letnia aktorka jest mamą trójki dzieci, gra w popularnych serialach, a w kinach widzieliśmy ją ostatnio w „Jak poślubić milionera?”. Do tego jeszcze nadąża za trendami, zawsze zachowując swoje wyczucie stylu – jest muzą projektantów, twarzą wielu kampanii, ma też swoje kolekcje ubrań i akcesoriów dziecięcych. Jej popularność od lat nie maleje i zdecydowanie nie wynika ona z epatowania prywatnością, której aktorka strzeże, chociaż w tym zawodzie nie jest to łatwe.

ZOBACZ TEŻ: Filmy i seriale, na które czekamy w marcu [Netflix i HBO]

Za każdym razem, gdy jej rodzina się powiększała, wszyscy skupiali uwagę na zmianach jej sylwetki. A powroty do formy nie zawsze są tak łatwe, jak czasami widać w internecie. „Przy pierwszym dziecku poczułam się niezdrowo zmotywowana przez presję społeczną – przyznaje. – Później za każdym razem robiłam to tak naprawdę dla siebie i dawałam sobie na wszystko czas. Po ciąży wszystko się w nas zmienia. Nie spieszyłam się, odczekałam chwilę i wiedziałam, kiedy mogę sobie pozwolić na to, żeby zacząć ćwiczyć. Myślę, że rzeczywiście rok jest takim odstępem czasu, którego potrzebuje kobieta, żeby wrócić do siebie albo pomyśleć o sobie. Oczywiście wiadomo, że bywa różnie, ale w moim przypadku rzeczywiście potrzebowałam roku, żeby wrócić do swojej figury”.

Powrót nie jest tu do końca trafnym określeniem, bo sama czuje, że jest w formie życia. „Jestem dużo bardziej sprawna, niż mając 20 lat. Nigdy w życiu nie byłam tak rozciągnięta, nie miałam takiej wydolności. Jestem lepiej umięśniona, zbudowana i mam większą świadomość swojego ciała”.

REKLAMA

REKLAMA

Powroty

Najtrudniej było po pierwszym dziecku. „Nie wiedziałam, jak mam się z tym zmierzyć i co ze sobą zrobić. Potem już to wiedziałam i na tyle poznałam swoje ciało i co na mnie działa, żeby znaleźć sposób na powrót do formy”.

W każdej ciąży tyła dobre 20 kg, ale nie był to jedyny powód, by o siebie zadbać.

„Za każdym razem coś innego motywowało mnie do tego, żebym się za siebie wzięła. Pod koniec drugiej ciąży miałam problemy z kręgosłupem lędźwiowym, a to wynikało z osłabionych mięśni. Musiałam zacząć ćwiczyć, żeby je wzmacniać, móc funkcjonować i chodzić. W ten sposób rehabilitacja stała się dla mnie motywacją do tego, żeby zacząć ćwiczyć i przez to zadbać o siebie. Za trzecim razem miałam już tyle świadomości i wiedzy, żeby sama się zmobilizować”.

Wyznaczyła też sobie cel: pojechać na obóz weekendowy z Anią Lewandowską. „Chciałam się chociaż chwilę do tego przyszykować. To był miesiąc treningów, a po obozie, jeśli już widziałam jakieś efekty, było mi dużo łatwiej wziąć się za siebie. Dobrze jest ustalać sobie cele”.

Trenuje 2-3 razy w tygodniu: biega (do 40 minut), rozciąga się i wzmacnia, robiąc brzuszki, pompki, deski. „Po godzinie jestem po wszystkim, łącznie z prysznicem”. Ćwiczenia są hybrydą tego, czego nauczyła się przy okazji spotkań z trenerkami Anią Lewandowską i Kasią Pieńkos, do której przychodziła w trakcie drugiej ciąży. „Wzmacniała mnie, nauczyła też rozciągania i sztuki relaksu. Dobrze jest ćwiczyć w ciąży, a nawet zacząć, jeśli się tego wcześniej nie robiło, bo to później procentuje. Trenerki podpowiedzą też, jak wstawać, co robić, a czego unikać”.

Bieganie to wynik jej zamiłowania do efektywnego wykorzystywania każdej sekundy: nie wymagało od niej wyjazdów na siłownię, specjalnej organizacji, trenera itp. „Byłam samowystarczalna. Kupiłam też wózek do biegania i często wsadzałam do niego malucha”.

Dziś zdarza im się biegać całą rodziną. Zosia – najstarsza córka – jedzie na rowerze, a młodsze (Basia i Staś) w wózku. Mąż Małgosi jest maratończykiem, ale nie forsował tempa, kiedy ona była bez kondycji. „Fajnie, gdy partner ma tę mądrość, motywuje nas i możemy coś robić razem”.

Aktorka uwielbia też rodzinne weekendowe celebrowanie śniadań – zdecydowanie najważniejszego posiłku. „Najczęściej jest to jajecznica na boczku z cebulą, którą uwielbiam. Kocham też awokado. Zawsze muszę zjeść obfite śniadanie”.

W kuchni nie wydziwia i wszyscy domownicy jedzą to samo. „Staram się, żeby posiłki były jak najbardziej urozmaicone, pełne warzyw i owoców”. Wracając do formy, korzystała z diet pudełkowych. „To dużo ułatwia, zwłaszcza przy mojej pracy. Chciałam zobaczyć, jakie powinnam jeść porcje. Na pewno pomagało mi to przestawić się i wprowadziło systematyczność”.

Efekty diety i jej ciężkiej pracy wspomogły zabiegi ujędrniające rozciągniętą skórę – ultradźwięki HIFU i laser Icoone. Cel, jak widać, został osiągnięty. Nie planuje, by kolejnym biegiem był maraton. Na razie urządziła sobie maraton po nowojorskich siłowniach, odwiedzając m.in. studio znanej z Instagrama Tracy Anderson. „Uwielbiam na Instagramie oglądać te wszystkie przemiany, które publikują trenerki, m.in. Kayla Itsines. To mnie motywuje”.

A nas niezmiennie motywują metamorfozy Małgosi Sochy.

ZOBACZ TEŻ: Walcz o swoje [historia Joanny Jędrzejczyk]

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA