[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Jeremy Meeks - najprzyjstojniejszy bandzior świata na festiwalu w Cannes

Na odbywającym się właśnie festiwalu w Cannes, pośród słynnych aktorów, aktorek i reżyserów, słowem gwiazd pierwszej wielkości, przechadza się przystojny i dobrze zbudowany błękitnooki facet. To niejaki Jeremy Meeks, lepiej znany jako najprzystojniejszy kryminalista świata.

Jeremy Meeks Jeremy Meeks w Cannes

Jego kariera zaczęła się podczas drugiej odsiadki. Ktoś wrzucił na FB zdjęcia z aresztu, na których widać Meeksa ubranego w pomarańczowy kombinezon i zaczęło się. Zaraz po wyjściu z paki, na Meeksa czekały już kontrakty reklamowe i szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawanych modeli. Szybko też wdał się w romans z córką miliardera, właściciela sieci odzieżowych (min. Top Shop), zasmakował w luksusie i życiu celebryty. Porzucił żonę i trójkę dzieci, i przeniósł się do celebryckiego nieba.

Sprawdź: Znani ojcowie podbijają serca kobiet

Historia, jak historia, ale czy nikogo nie zastanawia fakt, że gość bez wykształcenia, były członek gangu staje się nagle koleżką gwiazd pierwszego sortu, wśród których jest zapewne sporo inteligentnych i dobrze wykształconych osób? Czy uroda otwiera wszystkie drzwi?

W psychologii jest znane takie zjawisko jak efekt aureoli. W skrócie rzecz polega na tym, że ładnym ludziom przypisuje się same pozytywne cechy charakteru i dokładnie tak samo dzieje się we wszystkich kulturach. Zaczyna się to już od dzieciństwa. Ładne dzieci są traktowane lepiej, z większą pobłażliwością, w szkole dostają lepsze oceny za to samo, za co dzieci brzydki dostają oceny gorsze. W dorosłym życiu też mają lepiej - ludzie chętniej wyświadczają im przysługi i nie oczekują w zamian rewanżu. Jako pracownicy też są zwykle lepiej traktowani przez szefów. Z amerykańskich danych wiemy, że przystojny prawnik zarabia kilkanaście procent więcej niż jego brzydki kolega, choćby miał identyczne kompetencje.

To, niestety, dotyczy głównie mężczyzn, bo piękna blondynka musi się naprawdę bardzo starać, aby zostać odebrana jako kompetentna liderka (patrz film: Legalna blondynka). Ale przystojni klienci prawników też mają lepiej. W USA przeprowadzono słynne badania, z których dowiedzieliśmy się, że przystojni przestępcy dostają dwa razy niższe wyroki i częściej wychodzą na zwolnienia warunkowe. To znaczy, że nawet sędziowie, którzy powinni obiektywnie oceniać sprawców nie są wolni od efektu aureoli i w głębi duszy uważają, że przystojny facet, czy kobieta nie mogą być tak całkiem źli.

Na ekrany polskich kin wszedł właśnie film "Podły, okrutny, zły", opowiadający historię seryjnego mordercy Teda Bundiego. W jego postać wcielił się czarujący Zac Efron i słusznie, bo sam Ted Bundy, który przyznał się do 30 morderstw, a prawdopodobnie popełnił ich około setki, też był przystojnym uroczym, inteligentnym i błyskotliwym mężczyzną. Dzięki swojemu urokowi udawało mu się długo oszukiwać wszystkich. Na procesie wzbudził nawet sympatię sędziego (mimo to dostał karę śmierci). Co najbardziej zdumiewające, podczas trwania procesu (to był pierwszy w historii proces, na którym zezwolono na obecność kamer) uroczy psychopata dostawał ponad 200 listów od zakochanych w nim kobiet. A na rozprawach zawsze był komplet widzów, z których większość stanowiły jego fanki, które nie wierzyły, że ktoś o takiej urodzie mógłby być zbrodniarzem. Dziwne? Nie bardzo. Dokładnie tak działa nasz mózg i trudno z tym walczyć. Dlatego ludzie wydają majątki na poprawienie urody i uważają, że to doskonała inwestycja o wysokiej stopie zwrotu.

Przeczytaj, jak Zac Efron przygotowywał się do roli Teda Bundy'ego.

ZOBACZ TEŻ: Cannes 2019 - filmy walczące o Złotą Palmę

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij