Jak zbadać psa bez wizyty u weterynarza? Teraz wystarczy przesłać próbki jego sierści.

Zwierzę potrafi przewrócić życie do góry nogami. Przygarniając psa, dostajemy ogromną dawką miłości, ale także sporo obowiązków – z dbaniem o zdrowie pupila na czele.

Kobiety z psem Shutterstock

Posiadanie zwierzaka wiąże się z bardzo dużą odpowiedzialnością – za samopoczucie, wygląd, a przede wszystkim - zdrowie naszego ulubieńca. Dobór odpowiedniej karmy, odpowiednia ilość ruchu, a także regularne wizyty u weterynarza są niezbędne, by utrzymać zwierzę w najlepszej kondycji. Szczególne znaczenie mają tu regularnie wykonywane badania diagnostyczne, które dotąd kojarzyły się niestety czworonogom z igłą i wenflonem, zaś ich właścicielom – z długim przesiadywaniem w poczekalni pełnej ludzi, co w przypadku kolejnej fali epidemii COVID nie jest zbyt bezpieczne. Okazuje się jednak, że dzięki nowatorskiej polskiej metodzie diagnostyki nie musimy rezygnować z profilaktyki naszych zwierzaków, by chronić własne zdrowie. Dzięki niej, badania można wykonać na podstawie przesłanej próbki sierści czworonoga (a dokładniej: psa lub konia) - bez stresowania zwierzaka ani jego właściciela.

REKLAMA

Profilaktyka nie tylko dla ludzi

Choć pandemiczne realia nie sprzyjają wykonywaniu badań diagnostycznych, „profilaktyka” to słowo, które coraz częściej pojawia się w przestrzeni publicznej. Bardzo słusznie, ponieważ wczesne wykrywanie nieprawidłowości pozwala zatrzymać je w mało inwazyjnym stadium rozwoju. Dobrze, że nie brakuje kampanii czy spotów reklamowych zachęcających do częstych badań diagnostycznych, które pozwalają w porę dowiedzieć się o ewentualnych problemach zdrowotnych. Mniej mówi się jednak o tym, że tak samo, jak o nasze zdrowie, powinniśmy troszczyć się również o kondycję czworonogów – zwłaszcza, że dziś możemy to robić w taki sposób, który będzie nie tylko prosty i bezpieczny, ale również całkowicie bezstresowy dla naszego pupila.

Kiedy i jak powinniśmy zbadać czworonoga?

Badanie naszego zwierzaka warto wykonywać nie tylko w celach czysto profilaktycznych. Należy mieć je na uwadze również w sytuacji podejrzenia problemów zdrowotnych związanych z konkretnymi dolegliwościami – w tym otyłością lub jej nawrotami, alergią, problemami trawiennymi, skórnymi, chorobami zębów i przyzębia, świądu, wypadania sierści i wielu innych. Dzięki badaniu nie tylko poznamy tendencje chorobowe ukochanego czworonoga, ale i zdiagnozujemy możliwą przyczynę trwającej dolegliwości.

Pamiętajmy również o tym, żeby zadbać o rodzaj przeprowadzonego badania. Oczywiście, powinno być ono przede wszystkim bezpieczne i miarodajnie. Okazuje się, że badanie krwi – choć wykonywane najczęściej – niekoniecznie jest jedynym wyjściem. Innowacyjnym sposobem diagnostyki jest wspomniane badanie sierści, któremu możemy poddać nasze psy (lub rzadziej – konie).

– Wyniki badania krwi nie przedstawiają faktycznego składu poziomu pierwiastków w organizmie. Krew pełni bowiem rolę transportera substancji odżywczych. Reguluje stan pierwiastkowy organizmu poprzez pobieranie ich z jednych komórek przesuwając w kolejne. Z kolei sierść gromadzi informacje na temat zmian zachodzących w gospodarce mineralnej całego organizmu, dając tym samym faktyczny i dokładniejszy obraz nadmiarów i niedoborów odżywczych oraz obciążeń toksycznych, niż płyny ustrojowe – przekonuje Kamila Kaczmarkiewicz-Dudek z Pets Diag, firmy z branży diagnostyki weterynaryjnej, specjalizującej się w analizie pierwiastkowej sierści zwierząt poprzez badanie EHAA.

Badanie sierści czworonoga

Nieinwazyjna, innowacyjna metoda badania psów oraz koni na podstawie pobranej sierści, to odkrycie polskiej firmy Pets Diag, która opracowała ten sposób wraz z naukowcami z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

Badanie EHAA – choć brzmi skomplikowanie – jest w wykonaniu banalnie proste. Jedyne co trzeba zrobić to zamówić odpowiedni zestaw do badania, pobrać próbkę sierści naszego pupila i przesłać ją wraz z wypełnioną ankietą do laboratorium. Wynik wraz z obszerną interpretacją, zawierającą porady żywieniowe zostaje udostępniony on-line. Co ważne, każdemu badaniu towarzyszy konsultacja ze specjalistą w dziedzinie dietetyki zwierzęcej.

– Badanie EHAA daje najbardziej miarodajny wynik poziomów i proporcji pierwiastków odżywczych oraz substancji toksycznych występujących w sierści. Umożliwia kontrolę i regulację równowagi biochemicznej oraz mineralnego odżywienia organizmu – czynników niezbędnych dla zdrowia i prawidłowej kondycji zwierząt. To swego rodzaju badanie profilaktyczne, które potrafi wykazać niedobory oraz niekorzystne dla organizmu proporcje pierwiastków, które w krótkim okresie doprowadziłyby do licznych dolegliwości i chorób – wskazuje Kamila Kaczmarkiewicz-Dudek.

Już dziś z badań EHAA – oprócz wielu właścicieli psów – na co dzień korzystają także hodowcy koni. Niebawem zadowoleni powinni być również właściciele innych czworonogów - w bliskiej przyszłości Pets Diag planuje wprowadzić badanie EHAA dla kotów.

Zobacz również:
Newsy do codziennego stosowania. Popij kawą.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA