Jak odmawiać nie raniąc innych

Wiemy jakie to przykre, kiedy ktoś odrzuca nasze zaproszenie. Dlatego też tak trudno nam odmawiać innym. Ale czasem jednak tak okropnie nam się nie chce iść na spotkanie, czy imprezę. Jak się wykręcić bez robienia afery.

Jak odmawiać fot.shutterstock.com

Kiedy jesteśmy zapraszane na urodziny, czy wesele to nie chodzi tylko o to, abyśmy spędzili z tą osobą kilka godzin. Chcąc, abyśmy uczestniczyły w ważnych dla niej chwilach, ta osoba zaprasza nas do swojego życia. Jest to ważny krok, który jest deklaracją sympatii, czy nawet przyjaźni. Dlatego odrzucenie wyciągniętej ręki jest takie bolesne. Nawet jeśli podajemy wiarygodny powód, to w dalszym ciągu ktoś może czuć ukłucie w sercu: „Naprawdę? Nie mogła przesunąć tego wyjazdu o jeden dzień? Widocznie nie jestem dla niej taka ważna” – myśli sobie.

REKLAMA

Obiektywne powody odmowy

Jak więc odmawiać, aby nikogo nie ranić i nie niszczyć relacji? Badania opublikowane przez Journal of Consumer Psychology pokazują, że reakcja na odrzucenie wiąże się z tym, jak postrzegamy wybór i kontrolę. Łatwiej nam zrozumieć odmowę, jeśli sądzimy, że ktoś odrzuca nasze zaproszenie z powodu czynników, które są obiektywne i nad którymi nie ma kontroli. Traktujemy to wtedy mniej osobiście. Jeśli natomiast podejrzewamy, że ktoś nam odmawia, bo zdecydował się zrobić w tym czasie coś innego (na przykład poleżeć na kanapie), to taka odmowa jest traktowana, jak odrzucenie przyjaźni.

Dlaczego boimy się odrzucenia

Amerykańscy psycholodzy Jay Van Bavel i Dominic Packer, autorzy książki „The power of us” uważają, że: „Ludzie nienawidzą odrzucania zaproszeń, ponieważ jest to forma społecznego zepchnięcia na margines ze strony tych, na których im najbardziej zależy”. Ich zdaniem negatywne emocje, a nawet niepokój towarzyszący odrzuceniu ma silnie ewolucyjną przyczynę. Przecież przez tysiące lat ludzkość żyła w małych wspierających się grupach. Odrzucenie któregoś z członków grupy oznaczało niemal pewną śmierć z głodu, chłodu lub od zębów dzikich zwierząt. Nasz mózg jest niesłychanie czułym instrumentem wychwytującym sygnały odrzucenia. Takie sygnały ostrzegają nas, że nasza pozycja w grupie jest zagrożona. I może nam to grozić wypchnięciem poza bezpieczny krąg.

Finansowy motyw

Te same badania, które cytowaliśmy poprzednio pokazują, że jeśli usprawiedliwiamy się brakiem pieniędzy, to jest to przyjmowane z większym zrozumieniem, niż wtedy, kiedy powołujemy się na brak czasu. Zespół pod kierownictwem Granta E. Donnelly’ego z Uniwersytetu Stanowego w Ohio przebadał 132 pary, które planowały ślub. Poproszono je, aby zastanowiły się, jak traktują odrzucenie zaproszenia na wesele i oceniły w siedmiopunktowej skali powód odmowy. Chodziło o to w jakim stopniu wymówka jest wiarygodna i jak duży ta osoba ma wpływ na czynniki uniemożliwiające przyjście. Później pary oceniały stopień zażyłości z gośćmi przed i po odrzuceniu zaproszenia.

Okazało się, że różnica była wyraźna. Negatywny wpływ wymówki związanej z czasem był około dwa razy silniejszy niż wymówki związanej z pieniędzmi. To znaczy, że traciliśmy sympatię do ludzi wykręcających się brakiem czasu dwukrotnie częściej, niż do tych, którzy twierdzili, że nie przyjdą z braku pieniędzy. „Zaproszenia są bardzo intymnym aktem, odsłonięciem naszego miękkiego podbrzusza” - wyjaśnia Donnelly. Kiedy ktoś odrzuca zaproszenie z braku czasu my słyszymy, że odrzuca NAS, bo nie ma czasu dla NAS.  

Tłumaczy się to zjawisko tym, jak postrzegamy czas i pieniądze – uważamy, że nad pieniędzmi mamy ograniczoną kontrolę, natomiast czasu ma każdy tyle samo (24 godziny na dobę) i może nim dowolnie dysponować. To sprawia, że „nie mam czasu” rozumiemy, jako „nie chcę”, a „nie mam pieniędzy” odczytujemy jako: „chciałbym, ale nie mogę”.  

SPRAWDŹ: Finansoterapia: naucz się zarządzać swoim budżetem

REKLAMA

REKLAMA

Aroganci nie mają czasu

Donnelly i jego współpracownicy zajęli się też mediami społecznościowymi sprawdzając, jakie tweety zdobywały więcej polubień. Takie, których autorzy skarżą się na brak czasu, czy na brak środków. Odkryli, że użytkownicy Twittera dwa razy częściej „lajkowali” tweety komunikujące niedobór pieniędzy niż niedobór czasu. W kolejnym badaniu uczestnicy zostali podzieleni na dwie grupy, które miały wygłosić 3 minutową mowę przed grupą słuchaczy. Jedna miała za zadanie wyjaśniać, dlaczego nie mogą poświęcić czasu na działania charytatywne, a druga grupa - dlaczego nie mogą dawać więcej pieniędzy. Jak było do przewidzenia „aktorzy” mówiący o braku czasu nie zdobyli sympatii, w przeciwieństwie do tych „biednych”.

Wygląda na to, że jesteśmy zaprogramowani tak, aby raczej identyfikować się z brakiem pieniędzy. Rozumiemy to i kiedy ktoś nie może skorzystać z naszego zaproszenia, bo nie ma pieniędzy, nie psuje to naszych relacji. Natomiast ci, którzy nie mają czasu są traktowani jak aroganci, którzy zadzierają nosa. „Ogólnie rzecz biorąc, ludzie wierzą, że traktujesz priorytetowo rzeczy, które cenisz. Jest to więc osobista zniewaga, że nie masz dla kogoś czasu” – mówi Donnelly.

Pokazywanie słabości

Sposób usprawiedliwiania odmowy można podzielić też pod względem stopnia pokazywania swojej słabości. Jeśli dzielisz się z kimś problemem braku pieniędzy,  ale też chorobą, brakiem opiekunki do dzieci, chorobliwą nieśmiałością, to jest to wyznanie intymne, które raczej buduje więź. Zdradzasz komuś swoje słabe strony i dopuszczasz do swojej tajemnicy. Natomiast brak czasu jest komunikowaniem swojej siły i w uszach słyszącego brzmi tak: „Jestem bardzo ważną osobą i mam czas tylko na bardzo ważne rzeczy. Szkoda mi czasu na twoje mało ważne urodziny i na twoją mało istotną osobę”. To jeden z lepszych sposobów na tracenie przyjaciół. 

Jakikolwiek sposób na usprawiedliwienie wybierzesz, lepiej aby brzmiał on przekonująco i podkreślał, że nie masz nad tym kontroli. Po prostu siła wyższa. Poświęć trochę czasu na szczerą rozmowę o powodach, bo krótkie zdawkowe wyjaśnienia też mogą być uznane za obraźliwe.  Chodzi o to, aby zapewnić tę osobę, że wciąż zależy nam na jak najlepszych relacjach, pomimo tego, że NIE MOŻESZ przyjść na tę imprezę.

ZOBACZ TEŻ: Dobrostan psychiczny - jak o niego zadbać na 5 sposobów?

Zobacz również:
Legginsy do ćwiczeń w trakcie menstruacji to kolejny element kampanii adidas Watch Us Move, która wspiera kobiety w sporcie.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA