[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Jak imprezować z głową? [party poradnik]

Znamy się nie od dziś. Wiesz, że nie jesteśmy tu po to, by prawić Ci kazania i czegokolwiek zabra- niać. Jesteś dorosła, masz prawo pić alkohol i szaleć, jakby jutra miało nie być. Dlatego przygotowałyśmy dla Ciebie kilka porad, jak bawić się świetnie, a dzień po imprezie przetrwać bez większych problemów. Od tego w końcu są kumpele, prawda?

jak imprezować?

1. Trzymaj się

O północy wcale nie masz zamiaru uciekać z imprezy niczym Kopciuszek. Wręcz przeciwnie: czujesz, że masz tę moc, by szaleć na parkiecie do białego rana. To zasługa dopaminy, której zastrzyk otrzymujesz, gdy wychylasz kolejnego kolorowego drinka. Niestety, dzień po imprezie po szampańskim nastroju nie ma śladu. Oprócz bólu głowy i innych objawów kaca możesz odczuwać też tzw. moralniaka. Niepokój, zły nastrój i obniżone poczucie wartości dopada mocniej osoby nieśmiałe. Należysz do tego grona? Autorka książki „Brave New Girl” Chloe Brotheridge poleca powtarzanie sobie w głowie mantry: „Moje myśli to nie fakty”. Pamietaj: każdemu zdarza się zaszaleć, nawet szarym myszkom.

2. Zaparz miętę

Święta, karnawał i związane z tym imprezy sprzyjają objadaniu się. Gdy znów będziesz musiała odpinać guzik w jeansach, zaparz sobie miętę. Babciny sposób na wzdęcia aprobują też uczeni. M.in. włoskie badania wykazały, że mięta pieprzowa rozluźnia jelita, łagodzi skurcze oraz wzdęcia i pomaga uporać się z gazami. Zamiast ekspresówki lepiej kup w sklepie z żywnością eko dobrej jakości susz lub świeże zioło w doniczce. Na jedną filiżankę wystarczy kilka listków lub łyżeczka suszu. Miętę zalej wrzątkiem i zaparzaj przez 10 minut.

3. Łykaj D

Wszyscy się bawią, a Ty znowu zasmarkana siedzisz w domu? Powodem może być obniżona odporność, wynikająca z niedoboru witaminy D. Gdy na zewnątrz brakuje słońca, warto zadbać o jej suplementację. Tym bardziej, że podejrzewa się, że witamina D zmniejsza też ryzyko depresji. Nim zaczniesz łykać tabletki, wykonaj badanie kontrolne (kosztuje ok. 50 zł). Wg zaleceń ekspertów prawidłowy poziom witaminy D w organizmie dorosłej zdrowej osoby to 30-50 ng/ml.

4. Zadbaj o wątrobę

Nawet wegetarianie zaczęli ostatnio marzyć o wizytach w Maku, ale dzień po imprezie, zamiast rzucać się na fast foody, postaw raczej na owsiankowy klasyk z orzechami włoskimi, bananem i borówką. Zawarta w płatkach owsianych i orzechach l-cysteina wspiera regenerację wątroby. Borówki dodają nie tylko smaku, ale i cennych antyoksydantów. Banan to źródło witaminy B6, która skutecznie zmniejsza symptomy kaca. I’m lovin’ it!

ZOBACZ TEŻ: Czy detoks ma sens?

REKLAMA

REKLAMA

5. Pij, ile wlezie

Zależy tylko, co. Na szczęście czasy, gdy w barze poza napojami wyskokowymi do wyboru była tylko cola i woda, dawno już minęły. Przepisy na pyszne drinki bez % znajdziesz na womenshealth.pl/drinkibezalko. Gdy umawiasz się „na piwo”, wybieraj to bezalkoholowe (niektóre naprawdę smakują dobrze). Natomiast na babski wieczór przyda się bezalkoholowe wino (kupisz je np. w Lidlu). I żeby było jasne: nie mówimy, że musisz od razu zrezygnować z alkoholu. Dobrym wyjściem będzie np. przeplatanie napojów % z tymi bez. Zwłaszcza gdy pusty kieliszek kończy się nachalnym namawianiem do picia kolejnego lub pytaniami o ciążę.

ZOBACZ TEŻ: Co się dzieje, gdy przesadzisz z alkoholem

6. Zrób tapas

Imprezowe przekąski nie należą do najzdrowszych. Jeśli jesteś gospodynią, skorzystaj z naszych przepisów i przygotuj coś, co zadowoli nawet zatwardziałych miłośników sałatki gyros i czipsów. A jeśli jesteś gościem i martwisz się, co zastaniesz na stole, masz jedno wyjście: przygotuj talerz przekąsek, który zabierzesz ze sobą. Masz tylko 5 minut? Pokrój w słupki marchew, paprykę i seler naciowy, a do miseczki nałóż hummus lub pastę z awokado. Nie masz nawet tyle czasu? Złap słoik z oliwkami i powiedz, że oto przyniosłaś najpopularniejsze hiszpańskie tapas. W oliwkach znajdziesz kwas oleinowy wspomagający układ pokarmowy i serce, oraz witaminy z grupy B, które zadbają, byś była piękna i wyluzowana przez cały karnawał.

7. Doświetl się

„Właściciele psów są mniej przygnębieni zimą, co może być spowodowane tym, że często wychodzą na zewnątrz” – mówi prof. Russell Foster z Oxford University, neurolog, zajmujący się rytmem okołodobowym człowieka. Po prostu zażywają więcej kąpieli słonecznych niż reszta. Dlatego, nawet jeśli nie masz psiaka, wychodź z domu jak najczęściej, a w pracy spróbuj przestawić biurko jak najbliżej okna. Możesz też pomyśleć o zakupie tzw. lampy antydepresyjnej lub udać się na sesje naświetlania w gabinecie fototerapii. Dzięki temu w lepszym nastroju przetrwasz karnawał i powitasz wiosnę.

8. Tańcz

Impreza nie zawsze oznacza tańce, a szkoda. Jak czytamy w najnowszym raporcie Health Evidence Synthesis, opublikowanym przez WHO, wszelkie formy sztuki (w tym taniec) mają korzystny wpływ na zdrowie, pomagają w leczeniu chorób niezakaźnych, neurologicznych i psychicznych. Taniec usprawnia pracę mózgu i polepsza pamięć. Eksperyment przeprowadzony przez uczonych z Albert Einstein College of Medicine wykazał, że taniec może zmniejszyć ryzyko demencji aż o 76%. A do tego dochodzą inne benefity: 30 minut salsy to jakieś 200 kcal mniej. Nie lubisz latino? Nie szkodzi: pląsy w rytmie rocka lub afro są równie wartościowe. To co? Czas na imprezoterapię!

REKLAMA

9. Przetrwaj

Gdy w jednym z odcinków „Seksu w wielkim mieście” Charlotte mówi do Carrie, że ma okropny lęk wysokości, ta odpowiada: „Ja wręcz przeciwnie. Widziałaś moje szpilki”. Coś w tym jest: bo chociaż to buty niewygodne jak diabli, dodają każdej z nas +100 punktów do pewności siebie. I nic w tym dziwnego – wyglądamy w nich zabójczo. Niestety, szpilki noszone zbyt często mogą być też zabójcze dla kręgosłupa. Z kolei wysokie obcasy zakładane od wielkiego dzwonu to spore niebezpieczeństwo: zamiast szaleć na parkiecie, możesz wywinąć na nim orła lub najzwyczajniej w świecie już po dwóch godzi- nach marzyć jedynie o tym, by je ściągnąć.

Jak przetrwać noc na szpilkach? Przede wszystkim przed imprezą musisz je rozchodzić. Załóż je przynajmniej kilka razy, nawet gdy nie wychodzisz z domu. Niektóre pary, wykonane z bardzo twardych materiałów, nie dopasują się do stopy zbyt szybko. Istnieje na to domowy patent: do dwóch woreczków na- lej wody i włóż je do butów. Szpil- ki zapakuj do zamrażarki na noc. Woda, zmieniając stan z ciekłego na stały, zwiększy swoją objętość i delikatnie rozszerzy buty. Możesz też do szpilek włożyć lekko zwilżone kulki z gazet – wilgotny papier zmiękczy materiał, który potem lepiej dopasuje się do stopy. Nowe szpilki na parkiecie to też zwiększone ryzyko wywrotki. Jeśli chcesz tego uniknąć, zetrzyj delikatnie podeszwy papierem ściernym – zyskasz dzięki temu lepszą przyczepność do podłoża. I rada na koniec: chodząc na obcasach, zawsze będziesz stawiać mniejsze kroki niż normalnie. Nie wydłużaj ich na siłę. Dziewczyny, które na szpilkach wyglądają jakby chodziły na szczudłach, popełniają ten błąd. Bądź sprytniejsza.

10. Wyluzuj

Odejście od rutyny, milion obowiązków i stres – wszystko to sprawia, że śpisz krócej lub mniej spokojnie. Wypite podczas długich zimowych wieczorów grzańce usypiają tylko pozornie. Po alkoholu może i zaśniesz szybko, ale faza snu głębokiego zostanie zaburzona, więc i tak obudzisz się niewyspana. Jak sobie radzić? Na pewno nie wypijaj lampki wina przed snem. Lepiej zrelaksuj się, urządzając sobie domowe spa z kosmetykami o kojącym zapachu lawendy lub rumianku, a Netfliksa zastąp chociaż kilka razy w tygodniu książką. Masz problemy z zasypianiem? Na wiele osób audiobooki działają lepiej niż kołysanka.

11. Joguj

Ostre treningi nie idą w parze z grubymi imprezami. Gdy zarywasz noc, nie pędź następnego dnia ostatkiem sił do fitness klubu. Lepiej daj sobie czas na regenerację, idź na długi spacer lub poćwicz jogę. Kto nigdy nie próbował, może nie wierzyć, ale wyginanie na macie też może dać nieźle w kość. Dlatego po szalonej nocy wybierz spokojne asany relaksacyjne. Kac to na pewno nie czas na wygięcia! Joginka Bridget Woods Kramer poleca balasanę – pozycję dziecka. Ta asana działa uspokajająco, ale jednocześnie pozwala oczyścić organizm z toksyn. Jak ją zrobić? Uklęknij ze złączonymi kolanami. Usiądź pośladkami na piętach, rozszerz kolana na szerokość bioder, ale trzymaj paluchy u stóp złączone. Wyciągnij się do góry. Na wydechu zegnij się do przodu, opuść klatkę piersiową w stronę ud, czołem dotknij podłogi. Oddychaj spokojnie. Oooommm...

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij