REKLAMA

Jak dyskutować - 10 porad

Zbyt wiele razy unikałyśmy wdawania się w spór z ludźmi, którzy mają odmienne opinie. Udawana zgoda nie przynosi korzyści ani naszym relacjom, ani naszemu zdrowiu. Musimy nauczyć się dyskutować.

Jak dyskutować - 10 porad fot. Shutterstock.com

Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, bez trudu przypomnisz sobie swoją ostatnią kłótnię. Niezależnie od tego, czy była to dyskusja polityczna z kolegą z pracy, gorący spór o finanse z partnerem czy potyczki w mediach społecznościowych, przypomnij sobie, jak się wtedy czułaś.

REKLAMA

Może czułaś ucisk w brzuchu, w Twojej głowie kotłowały się argumenty, ale miałaś trudności z ich wypowiedzeniem? Podnosiłaś głos? Przewracałaś oczami? Może zakończyłaś dyskusję w połowie, czując wściekłość, której nie miałaś jak rozładować? Nie mogłaś tego wieczoru zasnąć, bo dopiero wtedy przyszły Ci do głowy wspaniałe zdania, którymi mogłabyś „załatwić” oponenta? Wszyscy to znamy i dlatego wiele osób unika trudnych rozmów. Poza tym bycie osobą ugodową i miłą dla wszystkich jest postrzegane jako cecha bardziej pożądana niż bycie osobą konfliktową – zwłaszcza w przypadku kobiet, których tradycyjna rola polega na dbaniu o spokój i zapewnieniu wszystkim innym poczucia komfortu. Ale po prostu czasem trzeba powiedzieć: „Nie zgadzam się z tobą!".

1. Zmień podejście do niezgody

Nie bój się konfliktu – on jest naturalny. Trzeba się tylko nauczyć, jak toczyć konstruktywne spory. Jak mówi Buster Benson z Doliny Krzemowej, autor cyklu wykładów o konfliktach, powstrzymywanie się od konfrontacji szkodzi zdrowiu oraz zatruwa relacje z innymi. To nie wygodna pozorna zgoda, ale dyskomfort jest kluczem do rozwoju. Dyskusje wzmacniają zaufanie do siebie, sprzyjają nawiązywaniu prawdziwych więzi.

ZOBACZ TEŻ: Couple goals, czyli 10 patentów, dzięki którym stworzycie udany związek

2. Przede wszystkim zrozumieć

Niektórzy uważają, że celem dyskusji jest wyjaśnienie oponentowi, że „źle myśli”. Ale niesłychanie trudno jest wpłynąć na cudzą opinię. uświadomienie sobie, że celem dyskusji powinna być pewna forma wzajemnego zrozumienia, a nie idealne dopasowanie punktów widzenia, pomoże Ci uniknąć rozczarowania i frustracji.

3. Znajdź źródło niepokoju 

Wiele sporów wzbudza w nas wielki niepokój, bo jesteśmy konfrontowani z perspektywą, która wydaje się groźna. Ale właściwie dlaczego fakt, że ktoś inaczej widzi jakąś sytuację, rodzi taki lęk? Jakie struny to w Tobie porusza? O co naprawdę tu chodzi? Spróbuj dotrzeć do pierwotnej przyczyny, a zyskasz nowe spojrzenie na konflikt.

4. Sprawdź, jaki jest układ sił

W wielu sporach – czy to z kolegą z pracy, czy z własnym dzieckiem – jedna z osób znajduje się w mocniejszej pozycji (np. jesteś na jej terytorium albo ona Ci w jakiś sposób podlega). Postaraj się znaleźć neutralną przestrzeń do prowadzenia takich dyskusji, np. na spacerze. „znajdź czas i miejsce, w których czyjaś pozycja nie jest wzmacniana przez otoczenie” – mówi Benson. Może to również obejmować siedzenie na tym samym poziomie lub zwrócenie się w tym samym kierunku.

5. Kontroluj swoje emocje

Wiemy, że łatwo to powiedzieć komuś z boku, bo kiedy już wejdzie adrenalina, to trudno się opanować. Niestety, ale w dyskusji wygrywa ten, kto umie trzymać nerwy na wodzy. To znaczy, oczywiście, można być wściekłą, to w końcu Twoje emocje, ale warto o nich myśleć jak o napędzie, a nie miotaczu ognia. Twoim celem nie jest wyżyć się na drugiej osobie i rozładować frustrację, tylko wyłożyć swoje stanowisko tak logicznie, jak się da. emocje wolno puszczone temu nie sprzyjają.

6. Panuj nad swoim głosem

W zdenerwowaniu często podwyższamy ton głosu; bywa, że zaczynamy mówić szybko i piskliwie, a to bardzo osłabia siłę przekazu. Staraj się w miarę możliwości mówić wolniej i o ton niżej. Weź głęboki oddech, policz do dziesięciu i wytocz swoje argumenty. Pamiętaj też, żeby unikać przeprasza- jącego tonu. Masz prawo wypowiadać swoją opinię, nawet kontrowersyjną.

7. Nie zakładaj, że wiesz, co on/ona myśli

Zbyt często dyskusja wygląda tak, że zamiast odpowiadać na argumenty drugiej strony, dyskutujesz z czymś, co masz w głowie. Z własnymi wyobrażeniami na temat oponenta, czy opcji, którą według Ciebie reprezentuje. Ale spór jest skazany na porażkę od samego początku, gdy zakładasz, że wiesz co myśli druga osoba. „Jeśli czyjaś perspektywa różni się od Twojej, nadmiernie ją upraszczasz, wyolbrzymiasz jej wady i wypełniasz luki stereotypami" - wyjaśnia Benson. 

Zrób wysiłek, aby wysłuchać, co ma do powiedzenia ta druga osoba, spróbuj się trochę wczuć w jej tok myślenia albo postawić w jej sytuacji. Unikaj tekstów typu: „A, bo ty zawsze...”. Nie adresuj wypowiedzi do jakiejś wyobrażonej grupy: „Bo wy, faceci, to...”. Mów tylko z własnego punktu widzenia, używając zwrotów typu „czuję”, „myślę”, „moim zdaniem” i zachęcaj innych, aby robili to samo.

8. Zadawaj otwarte pytania

Jeśli czujesz, że jesteś atakowana, pierwszą reakcją może być oddanie ciosu lub ucieczka. To przerodzi się w emocjonalną bójkę na epitety zamiast na argumenty. zamiast tego zadawaj pytania otwarte. „zapytaj: »Czy możesz powiedzieć mi trochę więcej o tym, co próbujesz powiedzieć?« lub »Odczuwam to, co mówisz, jako atak na siebie, ale może czego nie rozumiem«” – mówi Benson. Staraj się uzyskać jak najwięcej informacji, aby poszerzyć temat. To zachęci drugą osobę do wycofania się z trybu walki i da Ci trochę czasu na uspokojenie.

ZOBACZ TEŻ: 16 pytań, które powinnaś zadać swojemu mężczyźnie

REKLAMA

REKLAMA

9. Zacznij mówić głosem możliwości

Według Bensona podczas prowadzenia sporów często używamy kilku wewnętrznych głosów: każdy o różnym nasileniu, w zależności od naszych indywidualnych preferencji. Jest głos unikania (nazwijmy go głosem miłej dziewczyny), nie angażuje się w weń. Jest głos władzy (głos pani kierowniczki), który ma skłonność do zakrzywiania argumentów drugiej strony i stawiania za wszelką cenę na swoim. Kolejny to głos rozsądku, który posługuje się racjonalnością, logiką lub moralnością. „Problem polega na tym, że czuje się pewnie wtedy, kiedy opiera się na jakimś systemie przekonań, więc nie jest dobrze przygotowany do prowadzenia produktywnych sporów z kimś, kto ma zupełnie inny system przekonań” – wyjaśnia Benson.

Na przykład socjalista czy lewicowiec może mieć trudności z prowadzeniem konstruktywnego sporu z konserwatystą. zamiast tego, zdaniem Bensona, powinno się używać głosu możliwości. „Chodzi o to, żeby patrzeć na nieporozumienia jak na sygnał, że jest coś, czego może jeszcze w pełni nie rozumiesz i chętnie się dowiesz czegoś nowego” – mówi Benson. Warto badać nowe perspektywy i spoglądać na rzeczywistość pod różnymi kątami – to jest inspirujące.

10. Zadbaj o dobry finał

Nieporozumienia nie powinny kończyć się trzaskaniem drzwiami, zerwaniem kontaktu, obrazą czy cichymi dniami. Najlepiej byłoby, gdyby kończyły się kompromisem, rozwiązaniem lub planem na przyszłość. A jeśli kłócicie się o poglądy, wystarczy, że wyrazisz zrozumienie dla punktu widzenia oponenta i pozostaniecie przy swoim zdaniu bez wzajemnej wrogości.

ZOBACZ TEŻ: Przyjaźń a geny: jak wybieramy przyjaciół?

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA