InkBOOK Calypso Plus, czyli najlepsza książka na wakacje [test]

Pakując się na urlop nie musisz już stawać przed dylematem, którą książkę zabrać. Przetestowaliśmy InkBOOK’a Calypso Plus, który pozwala czytać nie tylko tysiące ebooków, ale też słuchać audiobooków w domu, w trasie i w outdoorze.

InkBook Calypso mat prasowe InkBook

Jedną z oczywistych zalet czytnika jest to, że zajmuje mniej miejsca i jest lżejszy od papierowej książki. Jednocześnie jego pamięć mieści w sobie tysiące klasycznych książek. Papier elektroniczny w wakacje docenią nawet zagorzali miłośnicy zapachu kartek i farby drukarskiej, tacy jak ja. Bo czytnik ebooków daje po prostu więcej możliwości, a InkBOOK Calypso Plus dokłada do nich jeszcze opcję słuchania audiobooków i obsługę pełnych wersji niezbędnych czytelnikom aplikacji, co pozwala korzystać z niego bez konieczności używania innych urządzeń (smartfona czy komputera).

REKLAMA

Książka vs ebook

Na co dzień pracując przed komputerem i ekranem smartfona, wolne chwile wolę przeznaczyć na kontakt z książkami w wersji papierowej. Przerzucanie kartek mnie relaksuje, a moje oczy mogą odpocząć od monitorów. Szczególnie wieczorem staram się w miarę możliwości ograniczyć kontakt z ekranami urządzeń emitujących niebieskie światło, bo naukowcy nie mają wątpliwości, że może to wpływać zarówno na długość, jak i na jakość snu.

Z klasycznej książki do poduszki musiałam jednak zrezygnować w okresach kiedy karmiłam dzieci piersią i w nocy miałam dużo czasu na czytanie, ale nie mogłam zapalać lampki, a czasami nawet szeleścić papierem (rodzice nadwrażliwców zrozumieją). Zaprzyjaźniłam się wtedy z Kindlem mojego męża. Kiedy mam taką możliwość, wciąż wolę dostawiać ulubione tytuły na półki domowej biblioteczki i regularnie odwiedzam biblioteki, ale bywają sytuacje kiedy nawet w moim przypadku papier przegrywa z urządzeniem w przedbiegach. Ostatnio coraz częściej i muszę przyznać, że po teście InkBOOK’a Calypso Plus trudno będzie mi wrócić do regularności czytania drukowanych książek.

Papier elektroniczny

Warto zacząć od zdania wyjaśnienia w jaki sposób wzrok może odpocząć od ekranów i nie utrudnia zasypiania, chociaż przecież mamy do czynienia z urządzeniem elektronicznym. Czytnik InkBOOK’a Calypso Plus korzysta z technologii wyświetlacza zwanej papierem elektronicznym. Ekran E Ink jest pasywny, czyli nie świeci własnym światłem. Papier elektroniczny wykorzystuje atrament podobnie jak książki i gazety, ale wyświetla cząsteczki atramentu elektronicznie za pomocą prądu elektrycznego. Oprócz tego, że nie zaburza wydzielania hormonu snu – melatoniny, to nie męczy oczu tak jak inne ekrany, a poza tym nie odbija światła i można z niego wszystko wyraźnie odczytywać nawet w jasnym świetle słonecznym. Ekran ma regulację intensywności i barwy podświetlenia oraz tryb nocny.

Twoja e-biblioteczka

InkBOOK Calypso Plus, jak na czytnik przystało, pozwala czytać ebooki zgromadzone na urządzeniu, ale co jest jego niewątpliwą przewagą, to również możliwość czerpania z pełnych wersji aplikacji przydatnych miłośnikom czytania (w tym tych polskich). Mamy więc dostęp do Legimi czy Empik Go, z których możemy pobierać i czytać (lub słuchać, o czym za chwilę) książki korzystając z wi-fi, bez konieczności sięgania po inne urządzenia (komputer czy smartfon) do obsługi czytnika.

Nie bez znaczenia jest tu fakt, że InkBOOK to produkt polskiej firmy, czego dodatkowym atutem jest polskie menu (którego może brakować niektórym użytkownikom innych czytników). Ta łatwość w dostępnie do usług bez komplikowania procesu podłączaniem innych urządzeń skradła moje serce, bo nie musiałam siadać do komputera, żeby ściągnąć wybraną książkę.

ZOBACZ TEŻ: 10 książek na lato poleca Ch**owa Pani Domu 

Czytanie i słuchanie

Czytnik można oczywiście podłączyć do komputera za pomocą kabelka, ale można też zgrywać pliki bezprzewodowo. Po kupieniu książki w księgarni internetowej można za pośrednictwem wifi ściągnąć ją bezpośrednio do czytnika - każdy czytnik ma przypisany adres email, na który wysyła się książkę w załączniku, a ta od razu po odświeżeniu czytnika wskakuje do biblioteki, a jeśli ktoś woli (ja tej opcji nie używam) jest też możliwość skorzystania z kodu QR.

Biblioteka wyświetla ebooki zgromadzone na urządzeniu i tam możemy je sortować, filtrować i układać w swoje kolekcje. Podczas lektury na dolnym pasku możemy widzieć szacowany czas do końca książki i liczbę stron, co jeszcze bardziej wciąga i mobilizuje, żeby przed powrotem do obowiązków doczytać do końca. Co ważne, lektury nie zakłócają żadne reklamy.

Kolejna opcja czytania polega na korzystaniu z usług abonamentowych jak Legimi czy Empik Go, gdzie z poziomu czytnika można przeglądać katalog, pobierać ebooki czy audiobooki i czytać/słuchać. Czytnik obsługuje niezbędne formaty, nawet pdf (chociaż 6-calowy ekran nie uchodzi za optymalny do przeglądania pdf-ów, to czytałam kilka książek w tym formacie i nie miałam z tym żadnego problemu – czytnik pozwala dostosować pliki do ekranu). Oprócz szybkiego dostępu do zasobów ebooków z różnych księgarni internetowych i e-wypożyczalni, mamy też dostęp do prenumerat swoich ulubionych e-magazynów. Najciekawsze fragmenty możemy podkreślać i dodawać notatki (potem nasze wyróżnienia możemy eksportować do komputera). Jest też opcja korzystania z tłumaczenia za pomocą Google Translate.

SPRAWDŹ TEŻ: 5 książek o ekologii, które dostarczą Ci argumentów do dyskusji i podpowiedzą, jak oszczędzić trochę planetę. 

REKLAMA

REKLAMA

Czytanie w wersji audio

Czytnik InkBOOK’a Calypso Plus od poprzednich modeli oraz od większości modeli konkurencji wyróżnia z pewnością możliwość odtwarzania audiobooków czy podcastów. Na pewno skorzystają z tej opcji miłośnicy aplikacji Storytel. Czytnik nie ma wyjścia słuchawkowego ani głośników, za to moduł Bluetooth pozwala na podłączenie do urządzenia bezprzewodowych słuchawek lub głośnika. To daje możliwość kontynuowania czytania podczas gotowania, prasowania czy podróży samochodem na wakacje.

Nie ukrywam, dla mnie ta elastyczność stała się przyczyną zakurzenia w ostatnim czasie półki z książkami. Czytnik dał mi wolność i zmniejszył zależność od telefonu, pozwalając czytać/słuchać w dzień, w nocy, w domu, na dworze i w trakcie podróży – niezależnie od tego czy mam ręce wolne czy zajęte.

InkBook Calypsomat prasowe InkBook

Tekst jest wyraźny nawet w pełnym słońcu

Dla początkujących i zaawansowanych

Nawet jeśli wcześniej nie korzystaliśmy z czytnika ebooków, to urządzenie jest intuicyjne, więc z obsługą nie będzie problemu, a łatwo dostępne paski z nawigacją po książce i ustawieniami czytania jeszcze to ułatwiają. Włączanie czy przejście w tryb uśpienia odbywa się po naciśnięciu przycisku zasilania znajdującego się z tyłu urządzenia. Ekran jest dotykowy. Mamy 3 sposoby przekładania stron - dotknięciem, przesunięciem albo za pomocą przycisków rozmieszczonych po 2 z każdej strony ekranu (pozwalają delikatnym kliknięciem nawigować między stronami: dalej i wstecz).

Czytniki inkBOOK mają system operacyjny oparty o Android 8.1, a więc jest tu znany z innych urządzeń z androidem pasek stanu i dodatkowo przycisk pod ekranem, będący odpowiednikiem strzałki o funkcji „wstecz”, czyli wrócenia do poprzedniego ekranu gdziekolwiek się znajdziemy. InkBOOK daje możliwość personalizacji, zaczynając od wyboru jednego z kilku kolorów obudowy, wygaszacza ekranu, przez zarządzanie funkcjami przycisków, po dobór barwy światła i dostosowanie kafelków szybkiego dostępu na ekranie. Można też oczywiście ściągać swoje ulubione aplikacje i korzystać z polecanych inkBOOK Apps jak Legimi, Empik Go, Publio, Woblink czy Kindle.

REKLAMA

Kwestie techniczne

Jeśli przerzucamy się z telefonu czy tabletu, musimy się wykazać pewną dozą cierpliwości. Uruchamianie, zwłaszcza pierwsze (aplikacji czy książki) albo przeliczanie rozdziałów w aplikacji zawsze zajmuje chwilę, przy ponownym otwarciu idzie to sprawniej. Strony też nie reagują na kliknięcie tak błyskawicznie jak w telefonie. Ale trzeba pamiętać, że mimo coraz większego wachlarza funkcji i możliwości, wciąż nie jest to tablet przeznaczony do różnych multimediów, tylko czytnik, którego ekran dedykowany do optymalnego czytania i w tym się doskonale sprawdza.

Specyfika atramentu elektronicznego sprawia, że czasami ekran miga, pozostają na nim jakby drobinki tuszu albo artefakty, szczególnie przy korzystaniu z aplikacji, ale odświeżenie jednym dotknięciem paska narzędzi „czyści” błędy i pewnie to niedogodność bardziej drażniąca użytkowników nieskazitelnych tabletów niż czytelników papieru, który też przecież nie zawsze jest śnieżnobiały.

InkBOOK’a Calypso Plus ma 16 GB pamięci i żaden urlop nie jest wystarczająco długi, żebyśmy zdążyli przeczytać ilość książek, jaką jest w stanie pomieścić. Zmieści się w każdej walizce, plecaku czy torebce - jest bardzo cienki (ma wymiary: 159×114×9 mm) i lekki (waży 155 g). Na pewno przypadnie do gustu miłośnikom dzielenia się swoimi wakacyjnymi wspomnieniami na Instagramie, ze względu na ładne wzornictwo. InkBOOK nie tylko wygląda świetnie w wakacyjnym anturażu, ale też świetnie służy, bo jak wspomniałam wcześniej, nie odbija światła i pozwala wyraźnie czytać nawet w słońcu. Nie jest za to wodoodporny (ale przetrwa zachlapanie) jak niektóre inne modele czytników, ale w swojej klasie wciąż jest gody polecenia, bo ma wystarczająco dużo zalet.

Wady? Dla mnie to brak możliwości przejścia z ekranu głównego bezpośrednio do ostatnio czytanej książki w aplikacji (ekran główny wyświetla ostatnio czytane i ostatnio dodane książki, ale do urządzenia, a nie w aplikacjach, jeśli z nich korzystamy).

Podczas intensywnych testów wymagających korzystania z wifi i bluetooth’a bateria dość szybko się wyładowuje, a po pierwszym ostrzeżeniu o słabej baterii musiałam go już tej samej nocy ładować, ale kiedy już miałam czytnik pełen pozycji gotowych do czytania i zalogowałam się do wszystkich niezbędnych aplikacji, czas do ładowania znacznie się wydłużył. Trudno więc jednoznacznie określić ile wytrzymuje bateria, bo to zależy od sposobu użytkowania. Istotna informacja od producenta: czytnik ebooków, w odróżnieniu od smartfonów czy tabletów, zużywa energię tylko podczas przewracania strony.

Cena InkBOOK’a Calypso Plus to 529 zł, a przy zakupie przez stronę producenta (inkbook.pl) zyskuje się 3 lata gwarancji, próbny darmowy dostęp do Legimi lub Empik Go dla nowych użytkowników, a w promocji można też upolować w gratisie etui Yoga.

Zobacz również:
Legginsy do ćwiczeń w trakcie menstruacji to kolejny element kampanii adidas Watch Us Move, która wspiera kobiety w sporcie.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA