Dlaczego warto mieć hobby?

Jesteś zajęta – rozumiemy. Ale jak wskazują badania, działania, które służą tylko czystej przyjemności, mogą zażegnać depresję, rozjaśnić umysł, a nawet przeprogramować Twój mózg.

Hobby rys.shutterstock.com

Jakie to było przyjemne, kiedy jako dziecko pędziłyśmy na rowerze przez park albo bawiłyśmy się z innymi dzieciakami piłką, prawda? To była czysta radość, która obejmowała całe ciało i pochłaniała nas całkowicie. A może pamiętasz siebie wycinającą z kolorowych gazet zdjęcia dinozaurów, które następnie wklejałaś do specjalnego albumu, bo to był czas, kiedy te zwierzęta były Twoją największą pasją? Może śpiewałaś i tańczyłaś przed lustrem, udając gwiazdy disneyowskich filmów? To były beztroskie dni dzieciństwa wypełnione robieniem rzeczy, które nas w tamtym momencie pochłaniały.

REKLAMA

Piękne czasy sprzed epoki zakuwania, klasówek, egzaminów, pracy, obowiązków, rodziny i wymuszonej wielozadaniowości, która jest, jak wiemy, przereklamowana. Jako dziecko nic nie wiedziałyśmy o wellbeingu, mindfullness, medytacji oraz takich rzeczach, jak „bycie tu i teraz”, ale osiągnięcie pożądanego stanu umysłu przychodziło nam z łatwością. Wystarczyło, że zaczynałyśmy się bawić i uruchamiałyśmy wyobraźnię. A teraz? Nie mamy czasu na takie bzdury. Może niektóre z Was, podobnie jak ja, planowały, że wykorzystają pandemię i przymusowe siedzenie w domu na jakieś hobby. Ja na przykład kupiłam w internetowym sklepie dla hobbystów kolorowe włóczki, druty i szydełka z zamiarem wykonania przepięknej chusty. Właśnie je znalazłam – nierozpakowane, wciśnięte na dno szafy jak wyrzut sumienia. Okazało się, że nawet podczas pandemii było całe mnóstwo rzeczy do zrobienia w ciągu dnia, a zajmowanie się rękodziełem zawsze spadało na dół listy. Zresztą nawet nie umiałam sobie tego wyobrazić. Miałabym powiedzieć domownikom: „Odczepcie się ode mnie wszyscy, mamusia będzie się teraz zajmować czymś kompletnie bezużytecznym i zajmie cały stół w salonie”? Czułabym się jak straszna egoistka. Prawdopodobnie wiele z Was ma podobne refleksje.

Obecne czasy nie są naszym sojusznikiem. Badania wskazują, że tak wychwalana praca zdalna zabiera nam w ciągu dnia więcej godzin, bo nie ma jasnej granicy między pracą a czasem wolnym. U mnie w domu na przykład laptop stał otwarty przez cały dzień, nawet jak przy nim nie siedziałam, to patrząc na niego, myślałam o pracy. Mówiąc o niesprzyjających czasach, warto przytoczyć badania, z których wynika, że niepewność, poczucie zagrożenia (choroby, klimat, kryzys, inflacja, itp.) mają negatywny wpływ na kreatywne myślenie i umiejętność rozwiązywania problemów. Dlatego ludzie mają tendencję do oszczędzania swojego tymczasowo ograniczonego potencjału umysłowego i wykonywania tylko niezbędnych zadań. Zresztą, po co od razu uderzać w wielki dzwon globalnej katastrofy – sam stres związany z pracą, domem, dziećmi, ratami kredytu w wystarczający sposób „zjada” naszą kreatywność, aby nam się odechciało bawić. Jednak, mimo że życie robi, co może, aby odciągnąć Cię od angażowania się w coś, co nie służy konkretnie niczemu – ani karierze, ani zdrowiu, ani nie jest troską o innych – to wiedz, że dla swojego zdrowia psychicznego, dla poczucia, że życie jest piękne, warto to robić.

Skąd się bierze hobby?

Definicja słownikowa – „hobby to szczególne zamiłowanie do czegoś” albo „czynność wykonywana regularnie w czasie wolnym dla przyjemności” – brzmi tak, że pasuje również do popijania wieczorem piwa na kanapie. Jednak, aby to hobby mogło być zajęciem dla Ciebie korzystnym, powinno naprawdę polegać na „robieniu” czegoś: majsterkowaniu, budowaniu, sianiu, zbieraniu czy uczeniu się. Hobby to punkt, w którym pasja (powiedzmy – podróże) przecina się z aktywnością (pojechanie gdzieś, fotografowanie, opisywanie podróży).

Kiedy ludzkość zapragnęła mieć jakieś hobby?

Otóż hobby to produkt uboczny życia po rewolucji przemysłowej, kiedy to ludzie przenosili się ze wsi do miast, a czas „pracy” i „wypoczynku” – dotychczas słabo rozróżnialne – stały się odrębnymi bytami. Z biegiem czasu pojęcie to zaczęło odnosić się do takich czynności, jak kolekcjonowanie znaczków pocztowych, majsterkowanie czy robótki ręczne, ale ich znaczenie w naszym życiu osłabło. Obecnie przeciętne hobby ma zaledwie półtoraroczny okres przydatności do użycia (zgodnie z badaniem przeprowadzonym w 2019 r. przez BritishHeartFoundation), a praca i życie rodzinne są głównymi czynnikami, które nas ograniczają. To ostatnie stanowi barierę w szczególności dla kobiet. Dane pokazują, że ilość obowiązków domowych podczas pandemii w przypadku kobiet wzrosła. W związku z tym działania wykonywane tylko dla własnej przyjemności odchodzą siłą rzeczy na dalszy plan.

Życie w systemie, w którym w pełni docenia się tylko osiągnięcia zawodowe, również odgrywa pewną rolę. Nie wspominając o wpływie kultury internetowej, w której wszystko – od wakacji po zakup nieruchomości – jest wykorzystywane jako pożywka dla projekcji naszego idealnego życia. To dlatego nie mamy czasu ani energii na robienie rzeczy tylko i wyłącznie dla własnej frajdy. Wylewanie potów na siłowni, aby zrzucić kilka kilo, się nie liczy. Ania J., 45-letnia dziennikarka, zaraziła się pasją do nurkowania na wakacjach w Grecji, gdy miała dwadzieścia kilka lat. Przez wiele lat pracowała głównie na to, aby móc kilka razy do roku, choćby na krótko, wyskoczyć gdzieś ponurkować. Dawało jej to adrenalinę, ładowało akumulatory i, co tu dużo ukrywać, podbijało poczucie własnej wartości. Ale gdy sytuacja zmusiła ją do zmiany zajęcia i założyła własną firmę PR, od lat nie może wybrać się na nurkowanie. „Kiedy założyłam firmę, granica między czasem pracy a czasem dla siebie zatarła się– wyjaśnia. – Gdy pracujesz dla siebie, każda minuta niespędzona na rozwijaniu firmy wydaje się marnotrawstwem”.

ZOBACZ TEŻ: Gry komputerowe - naukowe dowody na to, że warto sięgnąć po konsolę

REKLAMA

REKLAMA

Szyj, dziergaj

Chociaż zrobienie miejsca w życiu na realizowanie swoich pasji może nie być łatwe, z całego serca radzimy jednak spróbować. I to nie tylko po to, aby mieć o czym opowiadać znajomym, którzy już marudzą, że gadasz wyłącznie o pracy. Hobby to poparty badaniami sprytny sposób na poprawienie kondycji psychicznej i fizycznej. W 2010 roku zespół naukowców z uniwersytetów w Kansas, Pittsburghu i Teksasie odkrył, że uprawianie hobby jest związane z poprawą wielu wskaźników zdrowotnych wskaźnikami lepszego zdrowia, takimi jak ciśnienie krwi, BMI czy poziom hormonów stresu. Nowsze badania dały nam do ręki przekonujące argumenty, że hobby jest skutecznym narzędziem do poprawy zdrowia psychicznego. Badanie przeprowadzone w 2020 roku przez naukowców z University College w Londynie wykazało związek między uprawianiem hobby a zmniejszeniem natężenia objawów depresji, a nawet zmniejszeniem ryzyka nawrotu depresji o 30%. To dużo. A jak to właściwie działa? Wyobraź sobie, że gdy robisz artystyczne babeczki, haftujesz krzyżykami albo brzdąkasz na gitarze ballady Boba Dylana, to Twój mózg tak jakby wyrywał się spod kontroli tyranicznego szefa, który nieustannie Cię pogania. „W procesie mindfulness mówimy o tym, że nasz mózg przez większość czasu pracuje w trybie działania” – wyjaśnia dr Sula Windgassen, psycholog zdrowia. Aktywne są ośrodki zaangażowane w podstawowe życiowe sprawy. „Ale jest też inny stan egzystencji, w którym jesteś w całości pochłonięty doświadczeniem, ale nie myślisz o tym doświadczeniu” – dodaje. Kiedy realizujesz swoją pasję, to właśnie wprowadza Cię w ten stan. Aby zapewnić optymalne funkcjonowanie, potrzebujesz równowagi obu trybów. Takie „przełączenie trybów” daje wiele korzyści, na przykład pomaga Ci zyskać nowe spojrzenie na pozornie nierozwiązywalny problem.

W dłuższej perspektywie korzyści są jeszcze większe – rozwijasz i ulepszasz swój mózg. Wszystko sprowadza się do koncepcji zwanej neuroplastycznością: to teoria rozwijana w ciągu ostatnich 100 lat, że masz możliwość – dzięki dokonywanym wyborom i utrwalonym nawykom – zmienić swój mózg na poziomie strukturalnym. I nie chodzi tu tylko o proste przełożenie na zwiększenie efektywności w pracy. „Kiedy zaczynasz uprawiać nowy sport lub rozwijać nową umiejętność, tworzysz nowe szlaki neuronalne między różnymi obszarami mózgu – wyjaśnia dr Windgassen. – Mózg jest dużą siecią, a kiedy podejmujesz nowe czynności, budujesz nowe połączenia, które pomogą Ci zintegrować starsze fragmenty wiedzy i doświadczenia”. To chyba oznacza, że stajemy się mądrzejsze? Większa plastyczność może nawet pomóc Twojemu mózgowi pozbyć się nieprzydatnych nawyków i wypracować nowe, bardziej satysfakcjonujące.

Gry i zabawy

Biorąc pod uwagę, jak silna jest społeczna presja na to, aby swoją tożsamość i poczucie własnej wartości wiązać przede wszystkim z pracą zawodową, dochodami, związkiem czy rodziną, to hobby wydaje się czymś błahym. „Ale jeśli masz więcej punktów oparcia, w tym pasję, która daje ci szczęście, to nawet jeśli posypią ci się inne sprawy w życiu, na przykład zostaniesz zwolniona z pracy, to ochronisz poczucie własnej wartości” – mówi dr Windgassen. Badania przeprowadzone w 2017 r. wykazały, że kobiety, które mają własne zainteresowania i pasje, są bardziej odporne na próby uprzedmiotowienia. W przeciwieństwie do kobiet, które utożsamiają się tylko z określonymi rolami – matki, żony, pracownicy – pasjonatki rzadziej pozwalają się wykorzystywać i są mniej skłonne do opierania swojej samooceny na wyglądzie zewnętrznym.

Warto powiedzieć jeszcze o jednej sprawie, która może być istotna dla perfekcjonistek: w hobby nie chodzi wcale o to, żebyś była w tym mistrzynią. Oczywiście, zawsze będzie nas ciągnęło do zajęć, do których mamy jakiś cień talentu, żeby już na początku się nie zniechęcić. Ale samo uczenie się nowych rzeczy jest świetną zabawą, nawet jeśli to proces rozłożony na lata. I oczywiście będziesz się w tym czasie zmagać z wieloma porażkami, ale to jest w porządku. Pewnie już to nieraz słyszałaś, ale nie zaszkodzi powtórzyć: ćwiczenia w ponoszeniu porażek w bezpiecznych warunkach to dobry trening odporności psychicznej. „Niepowodzenie w czymś, co robimy tylko dla zabawy, uświadamia nam, że nie trzeba się bać porażek – dodaje dr Windgassen. – To świetny sposób na ukrócenie perfekcjonistycznych zapędów, które, kiedy pozwalamy im się rozwijać, zabierają nam całą radość z zabawy”. Trzeba uciszyć ten głos w swojej głowie i pozwolić sobie na to, żeby spod naszej ręki wychodziły pokraczne babeczki albo krzywo udziergane szaliki. Trudno – najważniejsze, że nas to bawi, że nie zapraszałyśmy do domu żadnej komisji egzaminacyjnej, która będzie nas oceniać. A inni niech się zajmą swoim hobby. Nie po to znalazłyśmy sobie hobby, żeby się stresować, prawda? Jedno z badań, przeprowadzonych na Uniwersytecie Illinois, wykazało, że dorośli, którzy deklarowali, że często robią różne rzeczy tylko dla zabawy, byli bardziej spontaniczni i energiczni, a także mieli niższy poziom odczuwanego stresu niż ci badani, którzy poważniej podchodzili do życia. W wykładzie, który można zobaczyć na TED, psychiatra, dr Stuart Brown, wyjaśnia, że zabawa, którą definiuje jako coś, co daje przyjemność, co wciąga tak bardzo, że tracisz poczucie czasu, jest potrzebą tak podstawową, jak sen czy jedzenie. Z tego wynika, że odmawianie sobie czasu na zajęcia, które nas bawią, może prowadzić do pesymizmu, poczucia uwięzienia w rutynie i większej skłonności do ucieczkowego picia alkoholu czy kompulsywnych ćwiczeń.

Jacy fajni ludzie

W czasach gdy tak wielu ludzi dotyka epidemia samotności, gdy praca zdalna osłabia więzi ze znajomymi, hobby może być doskonałym sposobem na nawiązywanie kontaktów. Kto wie, czy nie jest to jedna z największych zalet posiadania jakiejś pasji. Wystarczy, że chwilę poszukasz w sieci, a natychmiast odkrywasz, że jest mnóstwo osób, które mają podobne zainteresowania, podobne problemy i chcą o tym pogadać. A takie rozmowy są znacznie ciekawsze niż typowe pogaduchy starych znajomych – o pracy, o wakacjach, o innych znajomych chwilowo nieobecnych, o dzieciach i remontach. Pasjonaci mają taki wewnętrzny ogień, który sprawia, że nie brakuje im tematów do rozmów. Fakt, że ludziom z zewnątrz ich rozmowy mogą się wydawać hermetyczne, ale gdy już wsiąkniesz w świat hobbystów, to odkryjesz, jaki jest fascynujący. Rządzi się inną hierarchią i nie ma tam znaczenia, jak wyglądasz, ile zarabiasz i czy masz fajnego faceta. Ważne jest tylko to, jak bardzo jesteś wkręcona w to, co robisz, i czy możesz podzielić się swoimi doświadczeniami i posłuchać o doświadczeniach innych hobbystów. Zapewne będzie też wiele okazji do spotkań twarzą w twarz, bo przecież istnieje całe mnóstwo nieformalnych kół i stowarzyszeń pasjonatów, które organizują zjazdy gdzieś w Polsce. Zdobędziesz sieć znajomych, a to jest wartość.

SPRAWDŹ: Dieta społeczna - czas na przemyślenie swoich relacji towarzyskich [test]

REKLAMA

Jak znaleźć czas

Nie chodzi o to, aby dołożyć kolejne zadanie do listy rzeczy do zrobienia – chodzi raczej o to, aby lepiej wykorzystać czas, którym dysponujesz. W dobie nienormowanych godzin pracy, ciągłych powiadomień i całego tego cyfrowego ekosystemu, który nieustannie walczy o Twoją uwagę, ważne, aby nauczyć się stawiać granice. A posiadanie hobby jest dobrym powodem, dla którego warto wyłączyć laptopa o 18.00 i przejść do innego świata. W niektórych przypadkach poświęcanie czasu na hobby może sprawić, że będziesz lepsza w swojej pracy. Odkryła to jedna z koleżanek redaktorek, która postanowiła realizować swoją pasję (nauka mandaryńskiego, sztuka i historia Chin) o poranku. Ponieważ jest rannym ptaszkiem, a praca u nas zaczyna się o 10.00, to ma codziennie ponad godzinę na chińskie hobby. Okazało się, że jej umysł po prostu uwielbia tego typu poranną gimnastykę, a po przyjściu do pracy jest bardziej ożywiona i produktywna niż wcześniej.

Naszemu mózgowi służy różnorodność zadań, co potwierdzają badania. Czasami, oczywiście, deadline’y stanowią przeszkodę nie do pokonania, ale przecież nikt Cię nie rozlicza z hobby – robisz to dla przyjemności, więc kilka dni zaległości to nie problem. Z tym większą radością zabierasz się do działania, kiedy już masz więcej czasu. Ale z drugiej strony nie pozwól, aby hobby zawsze spadało na dół listy rzeczy do zrobienia. To jest czas dla Ciebie, Twoja pasja, więc nie pozwól sobie wmówić, że wszystko inne jest ważniejsze. To tak jakbyś sama się umniejszała, przekazując np. rodzinie komunikat: „Nie przejmujcie się mną – to tylko takie tam moje robótki głupotki”. Obawiasz się, że to egoistyczne zajmować się swoim hobby? A nawet jeśli, to co? Nie robisz nikomu krzywdy. Powiem więcej: czasami robienie tego, co jest dobre dla Ciebie jako osoby, może być również najlepsze dla rodziny albo firmy. W końcu co złego może być w oddawaniu się zajęciom, które służą rozwijaniu osobowości, poprawie zdrowia, obniżaniu hormonów stresu? Komu szkodzi, że pochłonie Cię czynność, która wprowadzi Cię w stan błogości i wywoła na Twojej twarzy szeroki uśmiech? Jeśli ktoś zapomniał, o co w tym chodzi, niech przyjrzy się bawiącym się dzieciom.

Jak znaleźć hobby, w które wkręcisz się po uszy

Przypomnij sobie dzieciństwo

Według raportu LinkedIn Twoje zainteresowania z dzieciństwa są kluczowym wyznacznikiem Twoich prawdziwych pasji. Czy miałaś obsesję na punkcie dzikich zwierząt? Wolontariat w lokalnym zoo może być pomysłem dla Ciebie. Spędzałaś godziny, naśladując Miley? Zapisz się do chóru. Lubiłaś rysować? Zamów w internecie zestaw do malowania.

Zastanów się, co lubisz

Brzmi to jak oczywistość, ale to, co lubisz, może się przekształcić w hobby. Uwielbiasz chodzić do baru sushi? Może sama spróbujesz robić japońskie potrawy? A może zechcesz poznać trochę lepiej japońską kulturę i historię, zamawiając odpowiednie lektury? Lubisz jogę? A może wkręcisz się w fascynację kulturą i religią Wschodu?

Zrób test osobowości

Nie po to, żeby zdiagnozować u siebie jakieś braki, tylko żeby przyjrzeć się swoim preferencjom. Co powiesz na Enneagram (jest darmowy w sieci), który wyróżnia 9 typów osobowości, a każda z nich ma charakterystyczny dla siebie obszar zainteresowań i potencjałów? Jesteś w czymś lepsza, a w czymś innym słabsza. To może być pewna podpowiedź dla Ciebie.

Próbuj

Jak ze wszystkim w życiu, być może będziesz musiała wypróbować wiele różnych zajęć, aby znaleźć to, które będzie Ci towarzyszyć na dłużej. Tak, możesz coś zacząć, a potem porzucić bez wyrzutów sumienia, masz od nas pozwolenie. Idź na lekcje rysunku albo żeglowania, wybierz się na zajęcia z gotowania, tkania, przyjrzyj się, czym pasjonują się ludzie z Instagrama. Szukaj, a znajdziesz.

ZOBACZ TEŻ: Jak stworzyć sobie home office z prawdziwego zdarzenia?

Zobacz również:
Aleksandra Popławska każdy dzień zaczyna od jogi. Zaproponowana przez nią sesja to przyjemna i krótka praktyka na początek dnia, która rozciąga i rozgrzewa ciało. Zainteresowana?
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA