Dlaczego psy boją się burzy i jak pomóc im ją przetrwać?

Twój pies w trakcie burzy chowa się w łazience lub ucieka pod stół? Okazuje się, że jego zachowanie wcale nie musi wynikać wyłącznie ze strachu przed grzmotami czy błyskami. 

pies podczas burzy fot. Shutterstock.com

Lęk przed burzą może u niektórych ras mieć źródło w predyspozycjach genetycznych. Szczególnie widać u przedstawicieli ras pasterskich, które często borykają się z psią fobią burzową. Strach przed wyładowaniami atmosferycznymi może być też następstwem negatywnych doświadczeń z przeszłości. Mogą to być osobiste doświadczenia psa, ale zdarza się również, że fobia rozwija się u zwierzęcia, które zaobserwował tego typu zachowania u innego psa lub człowieka. Psy bacznie obserwują reakcje innych i jeśli widzą np. że ich pani się boi burzy - dochodzą do wniosku, że burza to coś groźnego i że strach jest właściwą reakcją. Dlatego podczas burzy nie należy zachowywać się nietypowo, aby nie utwierdzać psiaka w przekonaniu, że coś jest nie tak. Pies zaczyna kojarzyć wtedy neutralny dotąd bodziec z negatywnym doświadczeniem. 

REKLAMA

Nie tylko hałas i błyski

Jest też inne źródło psiego lęku, o którym wie niewiele osób. Otóż psy mają czulsze zmysły niż my, więc wyczuwają burzą o wiele wcześniej niż ludzie. Sygnały, które docierają do psów, a których nie zauważają ich właściciele, to między innymi zmiana statycznych pól elektrycznych, ciśnienia barycznego oraz zapachu powietrza, które na krótko przed rozpętaniem się burzy pachnie ozonem. Dla nas ten zapach również jest wyczuwalny, ale zazwyczaj po burzy, gdy stężenie ozonu jest duże. Psiaki wyczuwają ozon o wiele wcześniej. Dlatego, jeżeli jakiś pies boi się burzy, po oznakach jego zdenerwowania możemy przewidywać nadchodzącą zmianę pogody.  

Zmiana pola elektrostatycznego

Gdy nadchodzi burza, zmienia się też natężenie pola elektrostatycznego. Powietrze staje się naelektryzowane. Na pewno widziałaś filmiki, na których tuż przed burzą włosy dziewczyn zaczynają sterczeć na wszystkie strony. Większość psów jest w całości pokryta włosem, nic więc dziwnego, że odczuwają elektrostatykę silniej. Na dodatek może to być doświadczenie nieprzyjemne, bo gdy dochodzi do wyładowania elektrostatycznego – np. gdy dotknie czegoś metalowego – pies jest zdezorientowany, bo nie wie, że to kopnięcie prądem nie jest niebezpieczne. To właśnie przez naelektryzowanie powietrza psy instynktownie chowają się w miejscach, które są uziemione. Na schronienie najczęściej wybierają łazienki lub miejsca przy metalowych grzejnikach lub rurach. Tam ładunki elektryczne z ich sierści mogą sobie bezpiecznie i bezboleśnie spłynąć, a włosy przestają się jeżyć. 

Jak pomóc strachliwemu psu podczas burzy?

Najlepiej jest udostępnić mu miejsce, w którym będzie odizolowany od bodźców, które wywołują u niego strach. Takim miejscem może być np. piwnica lub inne dźwiękoszczelne pomieszczenie. Warto wybierać pomieszczenia bez okien za to z zapalonymi światłami, które zmniejszą widoczność błysków. Dla zagłuszenia nieprzyjemnych dźwięków można włączyć spokojną muzykę Takie pomieszczenie powinno być wyposażone w świeżą wodę, żywność oraz zabawki, najlepiej takie, które pies będzie mógł gryźć (gryzienie to psi sposób na rozładowanie napięcia). Najlepszym wsparciem dla psa będzie Twoja obecność, pod warunkiem, że nie będziesz piszczała i wzdrygała się przy każdym uderzeniu pioruna. Zachowuj się normalnie - tak, by pies wiedział, że nic złego się nie dzieje.

Jeśli widzisz, że pies panikuje, możesz spróbować go „odczulić”. Behawioryści stosują metody mające pomóc oswoić się zwierzakom z burzą. Przypomina to terapię behawioralno-poznawczą. Wystawia się psa na nagłe hałasy i błyski o coraz większym natężeniu w komfortowych warunkach. Z czasem, odpowiednio nagradzany za oczekiwane reakcje (w tym przypadku ich brak) zaczyna znosić burzę coraz lepiej. Być może stopniowe przyzwyczajanie psiaka do silniejszego niż zwykle pola elektrostatycznego jest kolejnym krokiem w terapii fobii burzowej czworonogów.

Źródło: Veterinary Practice News

Zobacz również:
Lubisz się uczyć? Jeśli tak, to super. Nie ma lepszego sposobu na przedłużenie młodości niż nauka nowych rzeczy w wieku, w którym maturę mamy już dawno za sobą.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA