Dlaczego koszulki techniczne śmierdzą bardziej niż bawełniane?

Zauważyłaś, że przepocone koszulki z poliestru pachną gorzej niż te bawełniane? Przecież powinny odprowadzać pot, który następnie odparowuje, prawda? To dlaczego śmierdzą? Naukowcy znają odpowiedź. 

smrodek fot. Shutterstock.com

Spis treści

Dlaczego pot śmierdzi?

To nieprawda, pot jest bezwonny. Za zapach ciała odpowiadają bakterie i grzyby zamieszkujące na skórze. Słyszałaś zapewne, że ludzie są holobiontami – składamy się z wielu organizmów. Brzmi to jak science fiction, ale mamy w sobie więcej obcych komórek (38 bilionów) niż własnych (30 bilionów), czyli więcej komórek w naszym organizmie ma kod genetyczny różny od ludzkiego. Te obce komórki składają się na nasz mikrobiom – bakterie, grzyby, archeony i wirusy bez których byśmy nie przeżyli. To one trawią pokarmy, ułatwiają jego wchłanianie, uszczelniają nabłonek komórkowy blokując dostęp patogenom, produkują substancje potrzebne do syntezy witamin, hormonów, neuroprzekaźników. 

Przeczytaj też: https://www.womenshealth.pl/zdrowie/Juz-wiemy-jak-szybko-poprawic-nasz-mikrobiom,15297,1

Mamy również mikrobiom zewnętrzny – setki gatunków bakterii i grzybów zamieszkujących na skórze. Swoją drogą, naukowcy odkryli, że bakterie niespecjalnie lubią się z grzybami; tam, gdzie rozwijają się grzyby, znikają bakterie. Mikroby żyjące na skórze zjadają kwasy tłuszczowe pochodzące z potu i wydzielają metabolity, które mają określony zapach. Przez to, że odżywiają się tłuszczem z potu lubią miejsca, które się pocą bardziej niż inne – okolice pach, pachwin i sutków. Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego określone perfumy podobają ci się na koleżance, ale nie na tobie, to masz odpowiedź – koleżanka ma inną florę bakteryjną na skórze i zapach perfum miesza się z innymi metabolitami mikrobów. 

Czy można zmienić swój zapach?

Jeszcze nie. Przeprowadzono już kilka takich eksperymentów polegających na przeszczepie flory bakteryjnej z organizmu innej osoby. Przeszczep polegał na wypreparowaniu z cudzego kału próbek z mikrobiomem i podaniu ich innej osobie doodbytniczo. Organizm to sieć naczyń połączonych, więc wraz ze zmianą składu mikroorganizmów w środku, zmieniał się i ten na skórze. Chociaż efekt był pozytywny i po przeszczepie skóra rzeczywiście pachniała inaczej, to trwał zbyt krótko, by eksperyment można było traktować jako udany. Prace trwają, również te nad probiotycznymi dezodorantami, które sprzyjałyby rozwojowi tych bakterii, które produkują najmniej smrodu. 

Jeżeli masz problem ze zbyt ostrym zapachem potu, to unikaj w diecie produktów zawierających siarkę: cebuli, czosnku, brokułów, kapusty, kalafiora. Jeżeli zauważyłaś, że ostatnio pocisz się bardziej lub twój zapach się zmienił, zrób sobie badania pod kątem cukrzycy i nadczynności tarczycy – nagła nadpotliwość i zmiana zapachu potu to jedne z pierwszych objawów tych chorób. I ćwicz w koszulkach bawełnianych lub wiskozowych, a zrezygnuj z technicznych ubrań z poliestru.

Dlaczego oddychające koszulki śmierdzą?

Po to zakładamy na siebie ubrania z plastiku, żeby podczas wysiłku lepiej odprowadzały pot, a przepocone koszulki z poliestru śmierdzą bardziej niż te bawełniane. Belgijscy i holenderscy naukowcy pod kierownictwem Christophera Callewaerta z Uniwersytetu w Gandawie przeprowadzili eksperyment: przygotowali 26 koszulek, z których część była wykonana z bawełny, część z poliestru i część z mieszanek obu włókien. 26 ochotników pedałowało w nich na rowerkach stacjonarnych tak długo, aż wyprodukowali odpowiednią ilość potu. Następnie koszulki zamknięto w plastikowych workach i trzymano w nich przez 28 godzin w temperaturze 20 stopni C, dając bakteriom czas na konsumpcję kwasów tłuszczowych z potu. Po tym czasie ochotnicy oceniali zapach koszulek zaznaczając jego kwaśność, słodkość, amoniakowatość, pleśniowatość itp.  w skali od 0 do 10. Najwięcej „dych” otrzymały koszulki z poliestru. 

Potem przyszedł czas na badania laboratoryjne. Pod mikroskopem okazało się, że najwięcej bakterii ze szczepu Micrococcus, których metabolity śmierdzą najbardziej, najlepiej namnażają się na koszulkach z poliestru. Na bawełnie było ich bardzo mało. Za to gronkowce rozwijały się w podobnych ilościach na obu rodzajach włókien. Badania laboratoryjne potwierdziły również, że każdy z uczestników badania miał na skórze inny mikrobiom, którego ślady pozostały na poszczególnych koszulkach. 

Czy lepiej ćwiczyć w koszulkach bawełnianych?

Najpierw odpowiedzmy na pytanie: „Dlaczego techniczne koszulki śmierdzą”.  Gdy się pocimy, włókna bawełniane wchłaniają pot, stwarzając gorsze warunki do namnażania się bakterii i przetrzymują wyprodukowany przez nie zapach. Poliester nie wchłania potu, tylko utrzymuje kropelki między włóknami, stwarzając lepsze warunki do namnażania się bakterii, zwłaszcza tych, odpowiadających za nieprzyjemny zapach. Poza tym, z przestrzeni między włóknami zapach łatwo przedostaje się do powietrza. 

Przeczytaj też: https://www.womenshealth.pl/uroda-styl/Dezodorant-a-antyperspirant-co-wybrac,16263,1

Czy zatem lepiej ćwiczyć w koszulkach bawełnianych? Gdy biegasz zimą to raczej nie, bo bawełna, wchłaniając pot, robi się mokra – rośnie ryzyko przeziębienia. Tu najlepiej sprawdzi się bielizna termoaktywna wykonana z wełny merynosów, która nie dość, że naturalna, to ma świetnie właściwości termoregulujące. Na grupowe zajęcia fitness warto rozważyć T-shirty z bawełny, dodając sobie dodatkowe punkty za ochronę środowiska – im mniej w obiegu plastiku (poliester to plastik), tym lepiej. Podczas intensywnego wysiłku sprawdza się odzież wykonana z wiskozy, ale to włókno też wzbudza kontrowersje – niby naturalne, bo wykonane z pulpy drzewnej, ale w procesie produkcji przechodzi przez tyle procesów chemicznych, że jest uznawane za sztuczne. Jeżeli wolisz ćwiczyć w koszulkach technicznych, a masz problem z potem, to wybierz te z jonami srebra, bo srebro przeciwdziała namnażaniu się bakterii. 

Badania

https://biblio.ugent.be/publication/5788939

Zobacz również:
REKLAMA