REKLAMA

Czy bogatym wolno więcej? Aktorka Gotowych na wszystko skazana za łapówkę

Gwiazda kultowego serialu "Gotowe na wszystko" Felicity Huffman (serialowa Lynette Scavo) przyznała się do winy w procesie, w którym wraz z pięćdziesięcioma innymi wpływowymi i bogatymi osobami (min. celebrytami, biznesmenami, trenerami sportowymi) została oskarżona o oszustwo i wręczenie łapówki.

Felicity Huffman fot. Shutterstock.com

W skrócie mówiąc, chodziło o ułatwienie dzieciom tychże wpływowych osób dostanie się na studia do prestiżowych amerykańskich uczelni, takich jak Uniwersytet Południowej Kalifornii, Stanford czy Yale. Aktorce grozi od 4 do 10 miesięcy więzienia i musi zapłacić ok. 20000 dolarów kary.

Przykra sprawa, bo bardzo lubiliśmy Lynette, ale z drugiej strony, czy nie pomyślała, że sprawa się może wydać, a wtedy straci reputację i reżyserzy nie będą już jej chcieli zatrudniać? Przecież dla takiej aktorki to sprawa być, albo nie być. Dlaczego tak często słyszymy o wpływowych i bogatych, którzy w kraju, gdzie jest pełno kamer w każdym możliwym miejscu, a paparazzi czyhają na każdym kroku, popełniają takie głupie przestępstwa? Dlaczego wpadają na pomysł, aby po wyjściu z klubu w świetle kamer wsiadać do samochodu będąc pod wpływem? Nie płacą podatków? Albo traktują podle swoich pracowników? Molestują, albo wręcz gwałcą podwładnych? I w dalszym ciągu uważają, że są w porządku, a fakt, że spotykają ich jakieś konsekwencje traktują jako przejaw zawiści tego "niższego" świata.

Sprawdź: Dlaczego gwiazdy robią sobie nagie zdjęcia?

Psychologowie mają pewne wyjaśnienie tego zjawiska. Otóż osoby wpływowe i bogate bardzo często uważają, że prawo jest dla maluczkich, a oni sami powinni być traktowani na zupełnie innych zasadach. Na potwierdzenie tego mamy mnóstwo badań. Na przykład w jednym eksperymencie poinformowano badanych, że przed rozpoczęciem badań muszą spędzić pewien czas w poczekalni. Stała tam misa cukierków, które, jak poinformowali eksperymentatorzy, były przeznaczone dla dzieci z innego eksperymentu. Badanych, nieświadomych, że to właśnie jest właściwy eksperyment obserwowały zainstalowane w poczekalni kamery. Okazało się, że zamożni uczestnicy badań wyjadali dzieciom cukierki dwa razy częściej, niż ci biedniejsi. Z amerykańskich statystyk drogowych dowiadujemy się, że im droższy samochód, tym więcej wykroczeń drogowych ma na swoim koncie. Dane policyjne wskazują, że zamożni o 30% częściej niż biedni dokonują kradzieży sklepowych. Słyszycie? Kradną w sklepach! Ludzie, którzy mają wszystko! Chyba robią to dla sportu. W innych badaniach okazało się, że bogaci są mniej skorzy do pomocy, dzielenia się. A także, że częściej kłamią i nie miewają z tego powodu wyrzutów sumienia.

No dobrze, obsmarowaliśmy bogatych, co nie zmienia faktu, że chętnie wypróbujemy, czy na nasz charakter miliony też będą miały taki fatalny wpływ.

ZOBACZ TEŻ: Dlaczego warto być dobrym człowiekiem? oraz Jak uratować świat [rewolucja w mikroskali]


Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA