Coda na Apple TV+ jest świetna. 5 powodów, dla których musisz ten film zobaczyć już dziś

Opowieść o słyszącej dziewczynie z głuchoniemej rodziny potrafi skraść serce, wielokrotnie rozbawić i wzruszyć. A przy tym jest wybitnie zagrana i... zaśpiewana.

Coda Apple TV

To po prostu świetny film - i na tym oświadczeniu spokojnie moglibyśmy skończyć i polecić Ci wieczorny seans. Najpiej we dwoje. Albo jeszcze większą grupą, bo Codę bardzo dobrze ogląda się z przyjaciółmi czy - oczywiście odrobinę starszymi - dziećmi. To kino, powiedzmy, familijne pełną gębą. Jest tu wszystko, czego możemy od niego wymagać: jest miłość, jest trochę smutku, jest też masa humoru, jest i opowieść inicjacyjna, są nawet, choć to może określenie delikatnie na wyrost, zwroty akcji. Coda to po prostu film, powtórzymy się, świetny. Nie jest to oczywiście kino wybitne, nie jest to film, który zostaje w pamięci na zawsze. Ale też nie próbuje takim być. To świadoma ram gatunku opowieść, która bawi i wzrusza (wielokrotnie naraz). To powód numer jeden, dla którego warto dziś usiąść wygodnie na kanapie i dać się porwać historii Ruby Rossi i jej rodziny. A kolejne?

REKLAMA

Powód numer 1: Coda wygrała w tym roku Sundance

I to w czterech kategoriach, a to o czymś świadczy. Codzie przypadła Główna Nagroda Jury, Nagroda Publiczności, Nagroda Specjalna Jury (dla najlepszego zespołu aktorskiego), a Sian Heder (jedna ze scenarzystek serialu Orange is the New Black) uznana została za najlepszego reżysera dramatu.

Festiwal Filmowy Sundance to największy festiwal filmów niezależnych w USA, prawdziwe święto kina, nieodłącznie kojarzone z Robertem Redfordem, odbywające się od 1978 roku w Salt Lake City. To festiwal, który zwyciężał m.in. nominowany następnie do Oscara Whiplash czy świetny Fanatyk z Ryanem Goslingiem. Czy musimy dodawać coś jeszcze?

Powód numer 2: To jest po prostu świetna historia

Skrót "CODA" ukrywa hasło "Children of Deaf Adults". I właśnie o takiej słyszącej dziewczynie pochodzącej z głuchoniemej rodziny jest ten film. Ruby dorasta w małym rybackim miasteczku. Jej rodzina z dziada pradziada to rybacy; ona sama także swój czas dzieli pomiędzy życiem na kutrze a nauką w szkole; pomiędzy jednym źródłem obowiązków a drugim. Wstaje jeszcze w nocy, pracuje z ojcem i bratem na łodzi, a później jeszcze wysłuchuje wykładów - i przyjmuje to nawet nie z milczącą aprobatą, co wręcz ze sporą, choć to złe słowo, ale trudno w tym wypadku o lepsze, radością. Tu cały czas coś pulsuje taką pozytywną energią, której naprawdę trudno się oprzeć.

Nie zdradzając jednak za wiele, Ruby trafia do szkolnego chóru, a tam okazuje się, że dziewczyna jest niezwykle utalentowana. Jej nauczyciel proponuje jej więc pomoc w aplikacji do Breklee College of Music. I tu rodzi się pytanie, które jest kluczowym punktem Cody: czy Ruby zdecyduje się opuścić rodzinę, która bez niej, wydawałoby się, sobie nie poradzi? I dwa: czy Ruby poradzi sobie bez swojej rodziny?

Powód numer 3: Coda jest świetnie zagrana

I zaśpiewana, rzecz jasna. Błyszczą tu wszyscy; pierwszy plan jest rewelacyjny. Wcielająca się w Ruby Rossi Emilia Jones kradnie każdy kadr. A nie ma łatwego zadania, bo Troy Kotsur grający jej ojca czy Eugenio Derbez jako nauczyciel swoje zadania na ekranie spełniają znakomicie. Bardzo dobrze wypada też matka Ruby, Marlee Matlin (Oscar za pierwszoplanową rolę w Dzieciach gorszego Boga z 1986 roku), brat Daniel Durant czy chłopak (nie mogło przecież zabraknąć chłopaka, prawda?) Ferdia Walsh-Peelo. Czuć tę energię, która między wszystkimi tymi postaciami się wytwarza, a to rzecz wcale nie taka oczywista.

No i ten śpiew... Emilia Jones robi to znakomicie, po prostu. Jeśli jesteś fanką filmów muzycznych, będziesz zachwycona. I jej głosem, i wyborem utworów.

Powód nr 4: Coda jest pełna humoru

Wiecie, dlaczego Bóg sprawił, że bąki śmierdzą. My też nie wiedzieliśmy, ale po seansie Cody kilka rzeczy wyraźnie nam się rozjaśniło. Zdradzać puenty tego dowcipu nie będziemy, spokojnie. Zaznaczymy tylko, że w Codzie humoru naprawdę jest sporo. Już samo objaśnianie języka migowego przez Ruby jest źródłem gromkiego śmiechu; na przykład gdy przekazuje swoim rodzicom diagnozę o wszach łonowych w lekarskim gabinecie. Teraz nie brzmi to może za dobrze, ale uwierzcie nam: jest to żart na poziomie, w ogóle nie żenujący, co jest zasługą i dobrze rozpisanej sceny, i świetnie zagranych ról. W trakcie oglądania Cody śmiać będziesz się wielokrotnie, masz na to naszą gwarancję.

Powód nr 5: Coda to bezpretensjonalne kino, które między wierszami mówi coś mądrego

To rozdarcie między rodziną, poczuciem obowiązku, a potrzebą realizowania własnych marzeń, z pierwszym wielkim zakochaniem w tle, pokazane jest po mistrzowsku. Sporo jest tu lukru, owszem, prostych rozwiązań fabularnych, całość jest też od początku do końca przewidywalna, ale co z tego, skoro Coda jest tego wszystkiego jako film świadoma. Dzięki czemu umyka banałowi w ostatniej chwili, ocierając się o niego raz za razem. To jeden z tych filmów, który po drodze doprowadza do łez i wybuchów śmiechu, a po napisach końcowych zostawia z tym przyjemnym uczuciem spełnienia, z radością w sercu i wiarą w to, że przecież świat to mimo wszystko fajne miejsce z fajnymi ludźmi na pokładzie. Lubimy to.

Powód numer 6: Soundtrack

Idziemy o zakład, że po pierwsze, do Cody będziesz wracać, a po drugie "You're All I Need to Get By" nucić będziesz pod nosem przez co najmniej tydzień po seansie. A dyskografię Joni Mitchell szybko ogarniesz na swoim Spotify. Coda ma świetnie dobraną muzykę i świetnie - a co tam, będziemy się powtarzać - zaśpiewaną "na ekranie".

I jeden powód, dla którego Cody oglądać dziś nie powinnaś

Coda to remake francuskiego filmu Rozumiemy się bez słów z 2014. I to ten polecamy obejrzeć jako pierwszy. Jest równie dobry, a może nawet lepszy. To już tylko kwestia gustu.

Codę obejrzysz na Apple TV+. Rozumiemy się bez słów zobaczysz w serwisie Cineman.

Zobacz również:
Norweskie zawodniczki piłki ręcznej plażowej nie chciały wystąpić w bikini. Drużyna została ukarana grzywną za nieregulaminowy strój.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA