[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Co się dzieje, gdy... idziesz na ślub

„Dla Ciebie ślub najlepszej przyjaciółki może być nie mniejszym przeżyciem niż dla niej” – mówi psycholog Beata Dżugaj.

fot. shutterstock

Przed

Otwarcie zaproszenia na ślub przyjaciółki aktywuje korę przedczołową w mózgu odpowiedzialną za planowanie. Ekscytująca perspektywa udziału w przyjemnym zdarzeniu może podnieść nastrój na kilka następnych tygodni. Jedyny problem to strój (ale cóż to w porównaniu z wyborem sukni ślubnej!) oraz prezent. Radzimy, zamiast dziesiątego ekspresu do kawy podarować im jakieś przeżycie – np. lot balonem, skok na bungee, ewentualnie voucher do SPA.

REKLAMA

W trakcie

Wzruszasz się, słuchając słów przysięgi? No pewnie. Odpowiedzialne za to są Twoje neurony lustrzane, dzięki którym potrafisz współodczuwać z innymi. Nie wstydź się łez: okazywanie pozytywnych uczuć jest zdrowe dla psychiki. Emocje, których doświadczasz w takich przełomowych momentach, wywołują też refleksje na temat Twojego życia. Pragniesz ślubu, ustatkowania się, czy może wręcz przeciwnie – właśnie doszłaś do wniosku, że jedziesz w podróż dookoła świata.

Po

Niektóre nowoczesne osoby nabijają się z tych zjazdów rodzinnych na weselach czy pogrzebach. Ale to jest głęboko ewolucyjnie i psychologicznie uzasadnione. Przebywanie w gromadzie życzliwie nastawionych ludzi (a wesele nastraja życzliwie) zupełnie realnie obniża tętno i ciśnienie krwi. Nawet jeżeli nie jesteś panną młodą. Daje poczucie bezpieczeństwa, bliskości, błogości. Nie chcę nic mówić, ale jeżeli jesteś singielką, to doskonały moment, żeby się rozejrzeć po krewnych i znajomych młodej pary.

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij