Choinka – żywa czy sztuczna? Która jest bardziej eko?

Czas raz na zawsze rozwiązać cogrudniową rozkminę. Sprawdzamy, która choinka jest bardziej eko.

choinka fot. shutterstock.com

Sztuczne drzewka jeszcze do niedawna uważano za przyjaźniejsze dla środowiska, bo służyły nam dłużej niż żywe i miały zapobiegać nadmiernej eksploatacji lasów. Ale to tylko pozory. Sztuczne drzewka wykonuje się z tworzyw sztucznych właśnie – jest to głównie polichlorek winylu (PCV) lub polietylen (PE), których zarówno produkcja, jak i utylizacja powodują przedostawanie się do środowiska szkodliwych związków. Chociaż więc sztuczna choinka jest w użyciu (zazwyczaj) dłużej niż jeden sezon, to prawda jest taka, że i tak trzyma się ją zaledwie kilka lat (bo nie pasuje do nowego mieszkania, bo jej wygląd już się opatrzył etc.). Wyrzucenie jej na śmietnik nie załatwi problemu: „drzewko” zostanie z nami na co najmniej kilkaset lat. Masakra.

REKLAMA

Żywe, ale...

Lepszym rozwiązaniem wydaje się więc żywe drzewko, które, wbrew obawom, nie przyczyni się do wykarczowania kolejnych hektarów lasów. Większość choinek pochodzi bowiem z plantacji, które są zakładane albo na terenach otwartych, albo w lasach, gdzie „normalne” drzewa i tak nie mogą rosnąć (np. pod liniami energetycznymi). Ponieważ jednak wciąż w lasach dochodzi do nielegalnej wycinki, poproś sprzedawcę o okazanie dokumentów potwierdzających legalność drzewek: dowód zakupu od plantatora lub asygnatę (etykietę). A co po świętach? Choinkę wyrzuć do brązowego pojemnika na odpadki bio (potnij ją na mniejsze kawałki, żeby sąsiedzi również mieli szansę zmieścić w kuble swoje drzewko).

Delikatne

Warto jednak pójść o krok dalej i kupić choinkę w donicy. Założenie jest proste: drzewko w doniczce przez okres świąteczny służy Ci za ozdobę, a następnie możesz je zasadzić w ogrodzie czy parku. Taka choinka wymaga jednak troskliwej pielęgnacji i mądrych zakupów. Przed świętami nieuczciwi sprzedawcy wykopują rośliny z ziemi i umieszczają w doniczkach. Takie drzewka mają krótko przycięte korzenie, dlatego przed zakupem wyciągnij je z pudełka, tak by móc obejrzeć bryłę korzeniową. Jeśli są widoczne młode, jasne korzenie – możesz ją zabrać do domu. Jeśli natomiast widać grubsze, przycięte korzenie – raczej nie uda Ci się zasadzić takiego drzewka. Z zasadzeniem będziesz zresztą musiała poczekać aż do wiosny. Do tego czasu drzewko musisz trzymać w chłodnym, jasnym pomieszczeniu (np. na ganku) lub na zewnątrz (przy temperaturze poniżej 0°C owiń drzewko z donicą włókniną). W święta trzymaj je z dala od kaloryfera i nie obciążaj nadmiernie ozdobami (sztuczny śnieg odpada!). Dużo zachodu, ale warto spróbować. Możesz także całkiem zrezygnować z tradycyjnego drzewka na rzecz kreatywnych, zero waste'owych rozwiązań.

Zobacz również:
Nie ma to jak chodzenie własnymi ścieżkami. I to uczucie zostawiania pierwszych kroków na świeżym śniegu! Ale nie ma przyjemności z outdooru bez pewności, że trafi się z powrotem do domu.
ZOBACZ WIĘCEJ

REKLAMA

REKLAMA