Chcesz naprawiać rafy koralowe? Leć na egzotyczne wakacje i dołącz do projektu

Szacuje się, że temperatura oceanów wzrosła już o 0,8 stopnia Celsjusza w porównaniu do okresu przedprzemysłowego. Jeżeli przekroczy 2 stopnie, umrze 99% raf koralowych na ziemi. Organizacje ekologiczne wysyłają wolontariuszy, by pomagali odbudowywać rafy.

rafy koralowe fot. Shutterstock.com

Jak się mierzy temperatury

Na początek wyjaśnijmy, co oznacza „okres przedprzemysłowy”. Jest to określenie pojawiąjące się w Porozumieniu Paryskim z 2016 roku podpisanym przez 195 państw, które zobowiązały się do przedstawienia do 2020 roku długoterminowej strategii ograniczenia gazów cieplarnianych. Porozumienie zakładało, że ocieplenie klimatu o 2 stopnie Celsjusza spowoduje katastrofę klimatyczną, dlatego należy robić wszystko, żeby tej wartości nie przekroczyć. Ostatnio eksperci doszli do wniosku, ze te plany są za mało ambitne i za cel postawiono sobie nie przekroczenie wartości 1,5 stopnia.  Wartości średnich temperatur mierzy się w stosunku do okresu przedprzemysłowego, za który przyjęto lata 1720-1800. Dlaczego akurat te lata? Bo wówczas naturalne czynniki wpływające na klimat, jak aktywność słoneczna i wulkaniczna, były na podobnym poziome co obecnie. W latach 1850-1900 doszło do kliku dużych erupcji wulkanów i koncentracja gazów była już wówczas lekko podniesiona. Obecnie szacuje się, że temperatura powietrza wzrosła o 1,1 stopnia Celsjusza w stosunku do okresu przedprzemysłowego, a oceanów o 0,8 stopnia. 

REKLAMA

Co zrobić, by uratować rafy

Rafy koralowe są stworzeniami wyjątkowo wrażliwymi na wzrost temperatury. W ciągu ostatnich 30 lat obumarła prawie połowa Wielkiej Rafy Koralowej u wybrzeży Australii, zagrożone wyginięciem są rafy wokół Malediwów, Indonezji, Filipin czy Hawajów. Rafy koralowe pełnią wiele ważnych funkcji, m.in. chronią wybrzeża przed sztormami, stanowią dom dla 25% wszystkich gatunków morskich – jeżeli koralowce umierają, to zamieszkujące je organizmy też znikają. Polipy, które budują rafy, tworzą swoje szkielety bardzo wolno, zaledwie 2,5 cm na rok. Członkowie „Coral Nurture Project”, organizacji ratującej rafy, hodują koralowce w podwodnej szkółce i przytwierdzają je do martwych szkieletów. W ten sposób dokonują swego rodzaju przeszczepu. To organizacja złożona z ochotników z Australii, którzy twierdzą, ze ta metoda sprawdza się u wielu gatunków koralowców (opisanych jest około 800 gatunków) i zachęcają innych wolontariuszy do tworzenia grup ratunkowych. Pod hasłem „Coral Reef Conservation” tworzą programy wakacyjne, w której ochotnicy mogą spędzić kilka tygodni na rafie. Potrzebna jest każda pomoc – od sprzątania i gotowania po nurkowanie. Gdybyś nie miała pomysłu na wakacje, może warto wbić hasło w wyszukiwarkę?

Zobacz również:
„W momentach kryzysu najważniejsze okazują się proste rzeczy. Tylko na nich warto się koncentrować, szukając elementów, które sprawiają radość i dają szczęście. Kiedy twój dotychczasowy świat się kończy, musisz nauczyć się go na nowo, jak dziecko”. O tym, jak udało jej się znów znaleźć w sobie radość życia, opowiada Agnieszka Woźniak-Starak.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA