Chcę zacząć nagrywać podcasty. Jaki mikrofon powinnam kupić? [Zapytaj WH]

Przed Tobą kolejna część cyklu Zapytaj WH, w którym eksperci odpowiadają na pytania czytelniczek.

Mikrofon do podcastów fot. shutterstock.com

Chcę zacząć nagrywać podcasty. Jaki mikrofon powinnam kupić? Dynamiczny czy pojemnościowy?

Skoro wiesz, że są dwa rodzaje mikrofonów, to znaczy, że zrobiłaś już wstępny research. „Dużo zależy od tego, gdzie zamierzasz nagrywać – mówi Jarek „Lokis” Mizera, akustyk i realizator dźwięku. – Jeżeli masz specjalne pomieszczenie, w którym nie ma pogłosu, za oknem nie jeżdżą samochody i motocykle, a sąsiad z góry nie prowadzi akurat remontu, to lepszym rozwiązaniem pod względem jakości dźwięku będzie mikrofon pojemnościowy. Mikrofony pojemnościowe mają zazwyczaj szersze pasmo przenoszenia, więc dźwięk jest bogatszy, słychać tony zarówno bardzo niskie, jak i wysokie. Dźwięk jest też bardziej szczegółowy. Problem z pojemnościówkami polega jednak na tym, że są zwykle bardzo czułe i mocno zbierają dźwięki z otoczenia. Jeśli więc zamierzasz nagrywać w salonie czy sypialni, na nagraniu będzie też słychać przejeżdżający za oknem tramwaj, bawiące się dzieci, nie mówiąc już o szeleście kartek czy kliknięciach myszy, jeśli zamierzasz np. zerkać na  notatki w komputerze. Zaletą mikrofonów pojemnościowych jest też to, że są na rynku tanie i przyzwoite mikrofony tego typu, które można podłączyć do komputera kabelkiem USB i nagrywać bezpośrednio do edytora dźwięku (np. darmowy Audacity albo GarageBand). Taki mikrofon na start można kupić już za 150-250 zł.

Jeżeli nie masz w domu miejsca przystosowanego do nagrywania, a pomieszczenie, w którym zamierzasz nagrywać, ma spory pogłos (sprawdzisz to najprościej, po prostu klaszcząc – w pomieszczeniu z pogłosem usłyszysz wyraźne echo), lepszym rozwiązaniem będzie mikrofon dynamiczny. Te mikrofony są mniej czułe i zbierają dźwięk głównie z bliska, więc to, co się dzieje gdzieś w tle (np. telewizor za ścianą czy woda spłukiwana w toalecie), po prostu się nie zarejestruje. Zaletą mikrofonów dynamicznych jest też to, że mają one charakterystyczne, radiowe brzmienie – głos jest w nich jakby głębszy i bardziej miękki. Niestety, większość dostępnych dziś mikrofonów dynamicznych jest wyposażona w złącze XLR i wymaga użycia przedwzmacniacza oraz urządzenia, które sygnał analogowy zamieni na cyfrowy. Takim urządzeniem jest tzw. interfejs audio. Do ceny mikrofonu trzeba więc doliczyć koszt interfejsu (od 250 zł). Dostępne są wprawdzie mikrofony dynamiczne z wbudowanym interfejsem, które można podłączyć bezpośrednio do komputera, są one jednak stosunkowo drogie – kosztują około 800 zł”. W skrócie – jeśli masz ciche pomieszczenie, które możesz jeszcze trochę wygłuszyć, np. kładąc dywan i wieszając grube zasłony na oknach, pojemnościowy będzie lepszy. Jeśli chcesz nagrywać w nieprzygotowanym, relatywnie głośnym pomieszczeniu – lepiej sprawdzi się dynamiczny.

W trasie zaświeciła mi się kontrolka Check Engine. Zatrzymałam się natychmiast i wezwałam pomoc drogową. Pan z pomocy powiedział, że spokojnie mogłam dojechać sama do domu albo do warsztatu. Co tak naprawdę oznacza ta kontrolka?

Prawie każda z nas stanęła w życiu przed podobnym problemem i zdania co do tego, co robić, były podzielone. Tym chętniej więc skorzystałyśmy z okazji, żeby rozstrzygnąć wątpliwości. O wyjaśnienie poprosiłyśmy kolegę z redakcji magazymu motoryzacyjnego „auto, motor i sport” redaktora Szymona Piaskowskiego, którego codziennie widzimy, jak wsiada do kolejnego auta, które testuje, lub z niego wysiada. „Zapalona żółta kontrolka »check engine« rzeczywiście może budzić niepokój, ale jej pojawienie się na desce rozdzielczej nie oznacza, że nie możemy kontynuować jazdy. Pracownik pomocy drogowej miał rację – uspokaja Szymon. W tym miejscu warto przypomnieć, że kolor święcącej się kontrolki ma kluczowe znaczenie: niebieskie czy zielone to kontrolki informacyjne, żółte (jak check engine właśnie) ostrzegawcze, natomiast czerwone to te, które informują kierowcę, że dalsza jazda grozi poważną awarią i należy od razu zatrzymać pojazd i zgasić silnik. Powodów zapalenia się kontrolki check engine może być wiele – od gorszej jakości paliwa przez zużyty katalizator, po zbyt niskie napięcie w momencie rozruchu silnika. Bywa, że gdy zapali się ta kontrolka, silnik przechodzi w tryb awaryjny, wtedy auto może słabiej przyspieszać. Niezależnie od przyczyny, wizyta w serwisie po pojawieniu się komunikatu check engine jest konieczna.

Często piszecie, że ćwiczenie w parach jest super, ale mój facet nie chce ze mną ćwiczyć. Jak go przekonać? 

Zakładamy, że nie tylko nie chce ćwiczyć z Tobą, ale w ogóle nie za bardzo się rusza sprzed komputera. Warto go namówić, bo wspólne ćwiczenia wzmocnią Wasz związek, ale także mogą mu uratować życie – siedzący tryb życia sprawia, że może i żyje się wygodniej, ale krócej. Wg European Society of Cardiology, brak aktywności fizycznej dwukrotnie zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci. To pierwszy argument, którego możesz użyć, żeby Twój facet ruszył się z krzesła. „Nie każda aktywność fizyczna sprawia tyle samo frajdy każdemu. To, że Ty uwielbiasz zastrzyk endorfin po długim wybieganiu, nie oznacza, że Twój mężczyzna polubi bieganie – podpowiada Piotr Makowski, redaktor naczelny Men’s Health. – Dlatego proponuję spróbować różnych form aktywności. On stanowczo odmawia biegania? Może skusi się na rower albo na ściankę wspinaczkową? Na siłkę raczej nie będzie chciał z Tobą pójść, bo może się obawiać konfrontacji z ciężarami dźwiganymi przez napakowanych facetów, ale już domowa siłownia może być dobrym pomysłem: poczuje się męski, dźwigając więcej niż Ty. Sporty rywalizacyjne są nieco ryzykowne, bo chyba nikt nie lubi przegrywać. Więc squash czy tenis zostaw na później, gdy już zbuduje kondycję”. Próbuj różnych rzeczy, a w końcu zaskoczy i któregoś dnia zobaczysz, jak robi rano pompki przy łóżku.

Zauważyłam, że mój mocz ma różowy kolor. Powinnam się niepokoić?  

Nie musisz, jeżeli wczoraj jadłaś buraczki, jeżyny, rabarbar albo... rydze. Do jutra prawdopodobnie wysikasz czerwony barwnik i będzie po strachu. Czerwień w muszli może się też pojawić w czasie miesiączki. Nie jest to jednak wówczas jednolity kolor, tylko czerwona strużka. Jeżeli nie masz akurat okresu, a dzięki dietetycznemu rachunkowi sumienia wiesz, że żaden z powyższych produktów nie wylądował ostatnio na Twoim talerzu, nie lekceważ takiego objawu. Czerwony kolor moczu może być spowodowany obecnością krwi. Gdy do moczu dostaje się niewielka ilość erytrocytów, czyli czerwonych krwinek, mówimy o krwinkomoczu. „Krwinkomocz stwierdza się zazwyczaj jedynie w badaniu laboratoryjnym, ponieważ tych erytrocytów jest tak mało, że gołym okiem nie sposób zauważyć różnicy – wyjaśnia doktor Robert Starzec, chirurg i konsultant medyczny Women’s Health. – Jeśli czerwonawa barwa moczu jest już zauważalna, mówimy o krwiomoczu. Zarówno krwinkomocz, jak i krwiomocz mogą być wywołane zapaleniem pęcherza lub miedniczek nerkowych – obu tym schorzeniom towarzyszy ból. Intensywnie czerwony lub wręcz brunatny mocz może świadczyć o kamicy nerkowej, obecności torbieli w drogach moczowych lub endometriozie. W najgorszym przypadku obecność krwi w moczu jest objawem raka pęcherza, który rozwija się powoli i długo nie powoduje żadnych dolegliwości”. Czasami krwiomocz występuje też po bardzo intensywnym wysiłku fizycznym lub towarzyszy wysokiej gorączce. Nie diagnozuj się jednak sama i zamiast się zamartwiać, idź do lekarza rodzinnego – on będzie wiedział, co robić.

Dlaczego seks z eks jest taki ekscytujący, lepszy niż wcześniej? A może to ze mną jest coś nie tak?

Każde rozstanie jest inne. Niektórzy przyjaźnią się z byłymi, ale to raczej nieczęste. Na ogół uczuciom do byłego bliżej do niechęci, żalu, rozczarowania, wściekłości, niż do miłości. W końcu twój eks stał się nim z jakiegoś powodu. Ale nasze życie jest pełne paradoksów. Uprawianie seksu z byłym jest o wiele częstsze, niż myślicie, a to dlatego, że silne emocje, czy to pozytywne, czy negatywne, osłabiają naszą zdolność do kierowania się zdrowym rozsądkiem i dotrzymywania postanowień („nigdy więcej nie chcę widzieć tego drania”). Seks jest napędzany emocjami, a mieszanka gwałtownych emocji po rozstaniu często jest interpretowana przez nasz mózg jako pożądanie. Były to znajome terytorium, więc seks z nim jest bezpieczny. Do tych kontaktów często dochodzi też dlatego, że mamy potrzebę pokazania byłemu, co stracił. Cóż, na ogół ten etap sam mija, jeśli tylko nie będziemy mylić pożądania z miłością. 

Jak i z kim przechodzić na „ty"?

Kiedyś wymagało to całego ceremoniału: stukania się kieliszkami i pocałunkami w policzek. Dzisiaj jest dużo prościej i wystarczy zaproponować: „A może będziemy sobie mówić po imieniu?". Pewne zasady jednak obowiązują. Propozycja przejścia na „ty” musi wychodzić od kobiety do mężczyzny (nie odwrotnie!), podobnie jak od starszego do młodszego czy od szefa do pracownika. W tym ostatnim przypadku warto pamiętać, że szef, z którym jesteśmy na „ty” w stosunkach służbowych, podczas narad lub spotkań z klientami nadal pozostaje panem lub panią (chyba że wasz korporacyjny kodeks dopuszcza tykanie zawsze i wszędzie.

ZOBACZ TEŻ: Czy to prawda, że świeca wpływa na regulację gospodarki hormonalnej? [Zapytaj WH]

Zobacz również:
REKLAMA