[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Ch**owa Pani domu: My, introwertycy, i wy, normalni

Czy w świecie, w którym przebojowość uznawana jest za najdroższą z walut, jest jeszcze miejsce na spokój i refleksję? Czy w czasach, w których pewność siebie stawia się wyżej ponad skromnością i pokorą, introwertykom żyje się lekko?

Poniedziałek, dziesiąta rano. Uzbrojona w torebkę z laptopem i dwoma kalendarzami (jeden do zapisywania ważnych wydarzeń, drugi do upamiętniania cytatów, refleksji i myśli) jadę do centrum mojego miasta popracować w kawiarni. Zamawiam zieloną herbatę w tekturowym kubku i zajmuję wolne miejsce przy stole.

Za dzisiejsze miejsce pracy posłuży mi duży biały stół i krzesło, które przy minimalnym ruchu, w zetknięciu z drewnianą podłogą, wydaje okrzyk zdziwienia. Tłem dla tych wydarzeń będzie ulica – pełna styczniowego smutku i niebieskich tramwajów. Po ponad dwóch godzinach pracy nad tekstem i pracy nad własną silną wolą (pączki, pączki, pączki! Tylko pączki mi w głowie!) dosiada się do mnie młody chłopak. Na oko, niebrzydki. Moja koncentracja spada do zera. I nie dlatego, że na panu można oko zawiesić, ale dlatego, że NIE PO TO SIADAM W NAJWIĘKSZYM KĄCIE W KAWIARNI, ŻEBY KTOŚ SIĘ DO MNIE DOSIADAŁ. JE**Ć TAKI COWORKING!!! Patrzę na zegarek – jest godzina 12.15. Mój introwertyzm właśnie dał o sobie znać.

ZOBACZ TEŻ: Dieta Dukana - na czym polega, co można jeść i czy jest bezpieczna

Introwertyzm, czyli co?

Introwertyzm to pojęcie typu postawy człowieka, nazwanej po raz pierwszy przez Gustava Junga, na określenie osobowości, która skupia się na wewnętrznym przeżywaniu stanów emocjonalnych i czerpaniu siły z przebywania w samotności. Potocznie o introwertykach mówi się, że wolą własne towarzystwo niż duże grupy; są osobami spokojnymi i małomównymi i istnieje bardzo mała szansa, że pierwsze zagadają do ciebie na imprezie. Przynajmniej tak mówią wszystkie definicje.

Introwertyzm to bardzo pojemny termin, z którego można czerpać całymi garściami albo go delikatnie skubać za brzegi. Bo czy każda osoba nieśmiała to introwertyk? Czy wszystkie zachowania stereotypowo uważane za introwertyczne faktycznie takimi są? Czy introwertyzm wyklucza wysoką samoocenę i pewność siebie? Gdzie kończy się introwertyzm, a zaczyna fobia społeczna? Chcielibyśmy prostych i błyskawicznych odpowiedzi na trudne pytania, a tak się nie da. Świat dlatego jest tak fascynujący, bo jest skomplikowany.

Introwertycy. Instrukcja obsługi

Czerpię absolutną frajdę z przebywania sama ze sobą. I było tak, od kiedy pamiętam. Do dziś w rodzinie krąży opowieść, dzięki której zyskałam u babci przydomek „Sierotka Marysia”. A ja tylko siedziałam przez dwie godziny gdzieś w kącie najodleglejszego pokoju i w najlepsze bawiłam się lalkami... Później swoją oazę spokoju odnalazłam w książkach – świat, w którym można było postawić na intuicję i emocje, od zawsze wydawał mi się ciekawszy niż ten zastany za oknem.

Spokojna natura często bywa postrzegana jako słabość, wada, brak, który osobie zainteresowanej należy natychmiast uświadomić, nagabując w towarzystwie do publicznych wystąpień: „Może teraz ty coś powiesz, tak cicho siedzisz cały czas?”.

Z drugiej strony introwertycy bywają uważani za osoby aroganckie, zarozumiałe, wyniosłe. Językową oszczędność i nieumiejętność wchodzenia w small talki bardzo często odbiera się jako niechęć w stosunku do drugiego człowieka. Hmmm... Jak innym wytłumaczyć, że niektórzy z nas nie znoszą po prostu rozmów o niczym? Że w zestawieniu „mówić cokolwiek kontra pomilczeć” chętniej wybierają to ostatnie?

Nie tylko „ja”

W przejmującej przemowie noblowskiej Olga Tokarczuk mówiła o rozczarowującym szumie solistów, świecie skupionym na narracjach pierwszoosobowych, w którym „ja” stanowi jedną z najważniejszych miar rzeczywistości. Już w 2007 roku w swojej książce „Bieguni” dawała do zrozumienia, że zbyt mocno skupiamy się na sobie, własny punkt widzenia biorąc za ostateczny.

Drodzy introwertycy, drodzy ekstrawertycy! Szanujmy siebie wzajemnie, ofiarując sobie przestrzeń do wyznaczania potrzebnych granic. Bądźmy zaciekawionymi świadkami własnych podróży. Bez względu na to, czy jedni z nas będą przemierzać życie z nosem przyklejonym do zaparowanej szyby czy w wagonie ze Strefą Ciszy.

ZOBACZ TEŻ: Jennifer Lopez podbija Instagram zdjęciem w bikini

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA