REKLAMA

Ch**owa Pani Domu na łamach Women's Health

Zobacz, jak widzi świat Magdalena Kostyszyn, czyli właśnie słynna - powiedzmy - niezbyt idealna pani domu. Jej trzeźwe spojrzenie przywraca często właściwą perspektywę i pomaga złapać dystans. Ożywcze teksty w jednym miejscu.

Na łamach Women's Health już drugi rok ukazują się felietony Ch***owa Pani Domu (CHPD). Zebrało się tego sporo, więc uznałyśmy, że warto zgromadzić je w jednym miejscu, żeby wszystkie fanki pisania Magdaleny mogły sobie zrobić "binge reading”.
„Nie piszę na tematy, na które wypada napisać. Piszę na takie, które mnie interesują i powiedziałabym banalnie, że inspiracje do tematów czerpię z życia – mówi Magdalena. – Ale wiadomo, że jestem skoncentrowana wokół mojej społeczności, bo tam mam bardzo liczną grupę odbiorców, i widzę, jakie tematy się często przewijają i wywołują największe dyskusje w komentarzach”. Zaprosiłyśmy Magdalenę na nasze łamy jako głos rozsądku – spodobał nam się dystans, z jakim podchodzi do wielu gorąco dyskutowanych spraw. Gdyby zabrakło nam dystansu, świat zrobiłby się ponury.

Oto teksty Magdaleny Kostyszyn:

Ch**owa Pani Domu: feminizm nie powinien być pretekstem do hejtowania

Obserwuję w internecie niepokojący trend: odłam jakiegoś nowoczesnego pojęcia feminizmu...

Ch**owa Pani Domu sprzedaje swoje patenty na podróżowanie

Najczęściej: spędzam wolny czas, planując kolejne podróże. Kilka razy w tygodniu: sprawdzam aktualne promocje na bilety lotnicze. Nigdy: nie przepuszczam okazji, żeby ruszyć z domu i zobaczyć nowy kawałek świata.

Ch**owa Pani Domu: Kobiety takie jak te

Zachwyt, podziw, uznanie, radość, ekscytacja, fascynacja, ciekawość – to emocje, które towarzyszą mi, kiedy z głębi serca dopinguję innym kobietom.

Ch**owa Pani Domu: Spuśćmy trochę powietrza z tego macierzyńskiego balonika

Czyli o nieidealnym macierzyństwie słów kilka...

Ch**owa Pani Domu: Bo nikt nie chce być normalny

Umówmy się: wszyscy chcemy być piękni, szczęśliwi, usatysfakcjonowani w pracy i zadowoleni z życia w domu. Chcemy odnosić sukcesy i mieć idealne życie. Dzięki Instagramowi niektórym z nas nawet się to udaje.

Ch**owa Pani Domu: Od menstruacji do dyskryminacji

Beata poczuła to w poniedziałkowy poranek. Za oknem kawiarni miała zamgloną Warszawę, pod brodą kubek z herbatą, a w torebce wyrok: dokument z wypowiedzeniem z pracy.

Ch**owa Pani domu: My, introwertycy, i wy, normalni

Czy w świecie, w którym przebojowość uznawana jest za najdroższą z walut, jest jeszcze miejsce na spokój i refleksję? Czy w czasach, w których pewność siebie stawia się wyżej ponad skromnością i pokorą, introwertykom żyje się lekko?

Ch**owa Pani Domu - Do pięciu razy sztuka

W życiu nie warto się poddawać. Nawet jeśli w swoim osobistym dziekanacie życia składamy dziesiąty plagiat z rzędu: z przypalonego ciasta, niezdanego testu czy oblanej randki. W końcu nam się uda!

Ch**owa Pani Domu: Wszystkie kobiety, którymi nie jestem

Jest takie powiedzenie: „Another woman’s beauty is not the absence of your own”, co tłumaczyć można mniej więcej tak: piękno innej kobiety nie oznacza, że Twój urok wewnętrzny automatycznie się zeruje, kasuje, ulega wypaleniu. Wiecie, o co chodzi.

Ch**owa Pani Domu - Co powie mama, co powie tata

Prawdziwe czerpanie przyjemności z dorosłości zaczyna się tam, gdzie przestajemy oglądać się do tyłu i patrzeć na innych.

Ch**owa Pani Domu: Co się zadziało z tymi facetami?

Co jakiś czas pojawiają się w mediach artykuły sugerujące, że kiedyś to byli prawdziwi mężczyźni. Zapolowali, drewna narąbali, pieniądze do domu przynieśli. Bo ci dzisiejsi to jakieś podróbki w koszulach w kwiaty, japonkach, z kremem pod oczami i łzami w oczach.

Ch**owa Pani Domu - pies czy coach?

Mówią, że to pies upodabnia się do swojego właściciela. Ja zaryzykowałabym stwierdzenie, że powinno być raczej na odwrót. Dla mnie największym, najskuteczniejszym coachem jest mój własny pies – od ośmiu lat regularnie sprzedaje mi swoje sekretne know-how, ucząc, jak być lepszym człowiekiem.

Ch**owa Pani Domu: Najpierw kobieta, potem matka

Ciało zmienia się od razu po urodzeniu dziecka. Inne zmiany zachodzą wolniej, za to często nieodwracalnie.

Ch**owa Pani Domu: Dziś już nikt nie jest otyły, wszyscy są plus size

Przestańmy udawać, że każde ciało jest ładne, a każdy człowiek na Ziemi piękny. Niektórzy z nas nie są po prostu urodziwi. I to jest jak najbardziej OK.

Ch**wa Pani Domu: Wiosna i co dalej? [jak ogarnąć swoje życie]

Przybywam do Was, drogie czytelniczki Women’s Health, jako głos rozsądku, bogini dystansu, propagatorka zdrowej miłości do samej siebie.

Ch**owa Pani Domu o weganach

Z ciekawością spoglądam na zachowania swoich kolegów i koleżanek, którzy boldem i caps lockiem oznajmiają, że są WEGETARIANAMI, FEMINISTKAMI i MINIMALISTAMI, nie biorąc jeńców oraz nie przyjmując innej wersji rzeczywistości. I zastanawiam się, co z tego wyniknie. Złego, rzecz jasna.

 

W listopadowym numerze Women's Health (możesz go kupić w kioskach lub elektronicznie tutaj), tym z Magdaleną Kostyszyn na okładce, przeczytasz bardzo ciekawą rozmowę z autorką. 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA