[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.0

Britney Spears może już nigdy nie powrócić na scenę

Po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego, do którego została przyjęta z powodu „stresu emocjonalnego”, gwiazda muzyki pop może zakończyć swoją karierę. Jej menedżer Larry Rudolph uważa, że jest wyczerpana i potrzebuje czasu, aby stanąć na nogi.

Britney Spears

Po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego, do którego została przyjęta z powodu „stresu emocjonalnego”, gwiazda muzyki pop może zakończyć swoją karierę. Jej menedżer Larry Rudolph uważa, że jest wyczerpana i potrzebuje czasu, aby stanąć na nogi.

W marcu 2015 Britney była naszą okładkową gwiazdą. Cieszyliśmy się, że po fatalnym okresie, nareszcie jest w świetnej formie, zarówno psychicznej, jak i fizycznej. W tym czasie miała kontrakt w Las Vegas i dawała codziennie 90 minutowy show. To wymagało niesamowitej kondycji i higienicznego trybu życia. Codziennie ćwiczyła godzinę na pobliskiej siłowni, a jej ciało wyglądało lepiej niż kiedykolwiek. Dbała o higienę psychiczną, ćwiczyła jogę i starała się medytować. Miała nawet tyle zapału, aby wystartować z własną linią bielizny.

Na zdjęciach i filmach z backstagu tryskała energią. Niestety znowu coś poszło nie tak. Ostatnie wiadomości są mocno niepokojące. Britney trafiła do szpitala z powodu ciężkich osobistych przeżyć. Larry Rudolph, wieloletni menedżer Britney, powiedział mediom, że z pewnością gwiazda w najbliższej przyszłości nie powinna wracać do Las Vegas, gdzie wcześniej występowała. Rudolf kierował karierą gwiazdy przez jedną trzecią jej życia, począwszy od pierwszego jej singla. "Traktuję ją niemal jak córkę" - powiedział - "To dla mnie bardzo trudne chwile. Osobiście chciałbym, aby po prostu odnalazła spokojne i szczęśliwe miejsce, cokolwiek to dla niej znaczy. Tu już nie chodzi o jej karierę, tylko o jej życie". Powiedział również, że jego rolą jest zarządzanie jej karierą, jeżeli tylko Britney będzie go potrzebować. Jeżeli wróci niedługo, silna i pełna energii, będzie doskonale, ale jeśli dochodzenie do formy psychicznej i fizycznej zajmie jej sześć miesięcy, albo sześć lat, to też będzie dobrze. Jednocześnie zaapelował do fanów piosenkarki, aby pozwolili jej w spokoju dojść do siebie i pobyć przez jakiś czas po prostu zwykłym człowiekiem.

Britney z kolei zaapelowała do swoich followersów na Instagramie, aby uszanowali jej prywatność i nie wierzyli we wszystko, co czytają, lub słyszą na jej temat. US Weekly ujawnił, że Kevin Federline, ojciec jej dwójki dzieci (Preston skończy w tym roku 14 lat, a Jayden 13), czeka, aż gwiazda poczuje się na tyle dobrze, aby spędzić z nimi czas.

Być może to dobra wiadomość. Spears pracowała niesłychanie ciężko od dziecka i naprawdę należy jej się odpoczynek. Świadkowie mówią, że jest pozbawiona energii, jej oczy są smutne, nawet się nie uśmiecha. To już nie jest Britney, kobieta sukcesu, która w samym tylko 2017 roku zarobiła 34 miliony dolarów, według Forbesa. Ma z czego żyć i teraz chce tylko odpocząć i spędzić czas z dziećmi. Dała swoim fanom tak dużo, że teraz każdy komu na niej zależy powinien zrozumieć jej decyzję. Być może w końcu nadszedł czas, by zostawić Britney w spokoju.

ZOBACZ: Czy bogatym wolno więcej? Aktorka Gotowych na wszystko skazana za łapówkę

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij