Bohaterki WH i ich rady na 2021

Z narzekania jeszcze nigdy nie wyszło nic dobrego. Dlatego na przekór wszystkiemu razem z gwiazdami WH postanowiłyśmy poszukać pozytywów w 2020 roku. 

Areta Szpura i Agnieszka Rylska fot. Kamil Majdański/MPP

W tym materiale zebraliśmy nasze gwiazdy okładkowe z 2020 roku. Zapytaliśmy je o to, co dobrego przyniósł światu rok 2020 i o ich najlepsze porady na 2021. Bo chociaż świat się zatrzymał, to przecież życie toczy się dalej – wciąż staramy się dbać o dietę, szukamy motywacji do ruszenia się z kanapy i poćwiczenia, chcemy osiągać sukcesy w pracy i z podniesioną głową stawiać czoła temu, co przed nami. Nasze gwiazdy mają kilka patentów, by to się udało.

REKLAMA

„Dlaczego miałabym przejmować się cudzym kanonem piękna?”.

Radzka (Magdalena Kanoniak), stylistka, modelka, vlogerka modowa

Gdy myślimy o ciałopozytywności, myślimy o niej. Radzka uczy, jak pokochać swoje ciało skuteczniej niż cała banda kołczów, dlatego też zaprosiłyśmy ją na sierpniową okładkę WH. Magda przyznaje, że był to przełomowy krok jak na polskie media. Ale rok 2020 przyniósł więcej dobrego dla ruchu bodypositivity. „W mediach tradycyjnych i internecie widać coraz większą różnorodność. W kampaniach reklamowych największych marek występują osoby o różnych sylwetkach, kolorach skóry czy w różnym wieku – wymienia Magda. – Z kolei w sklepach i w sieci na dziewczyny spoza kanonu czeka mnóstwo inspiracji modowych”. Zanim jednak dojdziemy do etapu pełnej akceptacji i kochania swojego ciała, często trzeba zacząć od podstaw.

„Bądźmy dla siebie dobre i zwracajmy uwagę na własne potrzeby, bez oglądania się na innych – mówi Radzka. – Ja koniec końców zawsze zadaję sobie pytanie: »I co z tego?«. Co z tego, że ktoś się śmieje z moich krótkich, grubych nóg? Jasne, gdyby były chudsze, byłyby też zgrabniejsze, ale najważniejsze, że nigdy mnie nie zawiodły. Sporo chodzę, jeżdżę na nartach, na rowerze, zdarza mi się biegać, nigdy nie sprawiły mi zawodu. Zresztą, dlaczego miałabym przejmować się cudzym kanonem piękna?”.

„Ważne, aby trzymać się zdrowej rutyny”.

Jennifer Aniston, aktorka.

11 lutego 2020 roku Jen skończyła 51 lat, ale podejścia do swojego wieku może się od niej uczyć większość trzydziestek. Aktorka mówi, że teraz czuje się o wiele lepiej ze sobą niż w czasach, gdy miała 20 czy 30 lat. W młodości, jak sama mówi, człowiek jest bardziej ostrożny i bardziej kontroluje każdy swój ruch. Z wiekiem zdobywa za to więcej swobody. Dziś Jen czuje wewnętrzny spokój i to docenia, zwłaszcza że znalezienie go zajęło jej trochę czasu. A jak udaje jej się utrzymać ciało w tak dobrej formie? „Nie mam żadnego cudownego sposobu. Uwielbiam ćwiczyć jogę, czuję się lepiej i mam więcej energii, jeśli mogę codziennie wykonywać 20-minutowy trening. Podoba mi się to, co robi dla mojego ciała, a także dla ogólnego spokoju ducha” – zdradza. Jennifer nie trenuje intensywnie. Woli ćwiczyć pół godziny niż robić tysiące brzuszków czy spędzać całe popołudnia na siłowni. „Wiem, że jeśli będę systematycznie ćwiczyć, to będę mogła jeść, co chcę, i nie martwić się o swoją wagę i wygląd” – dodaje.

ZOBACZ TEŻ: Filmy z Jennifer Aniston – ranking TOP 10

„Jak przekonać bliskich do kuchni roślinnej? Nakarmić ich smacznym jedzeniem”.

Marta Dymek, autorka kultowego bloga Jadłonomia i książek kulinarnych.

Czy 2020 r. przyniósł coś dobrego w kwestii odżywiania? Tak. Z opublikowanego w lipcu raportu „Nawyki żywieniowe Polaków w czasie izolacji społecznej podczas epidemii koronawirusa 2020” wynika, że co czwarta osoba w czasie izolacji jadła mniej mięsa, a co druga jadła bardziej zdrowo. „To pozwala uchwycić w liczbach stan, który dotknął chyba nas wszystkich – troskę o swoje zdrowie, bolesne przypomnienie o cielesności i wreszcie chęć odzyskania kontroli nad swoim życiem oraz uczynienia ze świata lepszego miejsca” – mówi Marta.

Jeśli więc Ty już ograniczasz mięso, czas pójść krok dalej i zadbać o zdrowie najbliższych. Tylko jak namówić tatę (miłośnika schabowych) na dietę roślinną? „Bardzo podstępnie i pysznie: nic im o tym nie opowiadać, za to karmić smacznym, roślinnym jedzeniem” – przekonuje Marta. Jakim konkretnie? „Można zaserwować bliskim jednogarnkową ciecierzycę po bretońsku, która robi się właściwie sama, a dzięki dużej ilości przypraw, ziół i papryki wędzonej smakuje lepiej niż tradycyjna fasolka” – odpowiada. Można też usmażyć nuggety z boczniaków i podać z sosem BBQ bez słowa komentarza. A co, jeśli naprawdę nie przepadamy za gotowaniem? „Wtedy możemy kupić gotowy zamiennik mięsa, np. mielone mięso z kiełków słonecznika, z którego zrobimy bolognese doprawione suszonym grzybem, szczyptą cynamonu i czerwonym winem – podpowiada Marta. – Dopiero po salwie komplementów można ze skrywanym uśmiechem powiedzieć: »A wiecie, że tam nie było mięsa?«”.

„Nauczyłam się brać odpowiedzialność za to, co robię, i śmiało realizować własne pomysły”.

Jessica Alba, aktorka, businesswoman.

Jeśli w 2021 roku stawiasz na karierę, mamy dla Ciebie cenną lekcję od Jessiki. Wiesz, czym jest syndrom oszustki? To przypadłość wielu kobiet sukcesu, które nie wierzą, że swoją pozycję zawdzięczają własnym zdolnościom i pracy. Uważają, że to kwestia przypadku i za chwilę wszyscy odkryją, że tak naprawdę to są do niczego. „Czułam, że nie zasługuję na to, aby nazywać siebie przedsiębiorcą. Siedziałam sobie cicho i pozwalałam, aby inni przypisywali sobie moje pomysły i sukcesy” – wspomina Jessica. Potrzebowała trzech lat, by nauczyć się w pełni wykorzystywać swój potencjał. Co spowodowało ten przełom? „Zobaczyłam, jak istotne jest pokazanie kobietom, że ktoś taki jak ja może z powodzeniem robić coś, co daleko wykracza poza jego strefę komfortu” – wyznaje.

„Nie mam wszystkiego pod kontrolą i wcale mi to nie przeszkadza”.

Naomi Watts, aktorka.

Naomi podzieliła się z nami swoimi przemyśleniami odnośnie lockdownu i uwaga: znalazła w tej sytuacji jakiś pozytyw! W czasie pandemii odkryła, jak poczuć się dobrze z samą sobą. „Jestem pod wielkim wrażeniem tych osób, które mówią: »Wysprzątałam spiżarnię, ułożyłam kolorami książki na regale, obejrzałam tyle a tyle wartościowych seriali i przeczytałam tyle a tyle książek«. Dla mnie nie było to wcale łatwe, bo nie potrafię już koncentrować się tak jak kiedyś, ale zdarzały mi się dni z przebłyskami kreatywności. Są oczywiście lepsze i gorsze chwile, ale po raz pierwszy w życiu miałam wrażenie, że świat zjednoczył się w tym wspólnym nieszczęściu, które nas dotknęło. To może sentymentalne i zbyt optymistyczne, ale liczę na to, że dzięki niemu wszyscy czegoś się nauczymy”.

„Szkoda marnować życie na niepodjęte decyzje i strach przed nieznanym”.

Magdalena Kostyszyn, autorka bloga Ch**owa Pani Domu.

Magdalenie pandemia uświadomiła, że mamy jedynie pozorną kontrolę nad naszym życiem, więc nie warto aż tak się spinać i traktować wszystkiego superpoważnie. Rok 2020 uświadomił jej również, że najważniejsze życie to to, które toczy się w domu. „Niby wiedziałam o tym od zawsze, ale zamknięcie z bliskimi w czterech ścianach dodatkowo uzmysłowiło mi, jak bardzo są dla mnie ważni. I o ile przed lockdownem uwielbiałam chodzić po kawiarniach oraz restauracjach, w czasie ich zamknięcia doszłam do wniosku, że spokojnie mogę się bez tego obejść. Nie wróciłam tym samym do starych przyzwyczajeń i znacznie zmniejszyłam liczbę wizyt w obiektach gastronomicznych” – mówi Magdalena.

Czy ChPD ma dla nas jakąś radę na kolejny rok? „W tym wyjątkowym okresie warto postawić na własne serce i przysłuchać się, czy bije z odpowiednią częstotliwością na widok ukochanej osoby albo codziennej pracy. Bo jeśli nie, to może warto coś w swoim życiu zmienić? Może świat daje nam w ten sposób znać, że życie jest wyjątkowo kruche i szkoda zmarnować je na niepodjęte decyzje i strach przed nieznanym? Kto wie...” – kończy.

REKLAMA

REKLAMA

„Dla mnie szczęściem jest wolność. Stan, w którym mogę kroczyć własną ścieżką”.

Kate Hudson, aktorka.

Jak zawsze, także i w 2021 r. warto szukać odpowiedzi na pytanie: jak być szczęśliwą? Kate stopniowo odkrywała to, czego potrzebuje jej ciało, a jednocześnie uświadamiała sobie, co naprawdę czyni ją szczęśliwą. „Spędziłam wiele lat napędzana adrenaliną – zdradza. – Zawsze byłam radosną osobą, ale nigdy nie miałam w sobie spokoju”. Kate mówi, że w ostatnich kilku latach dużo pracowała nad sobą. „Dlatego byłam w stanie trochę odpocząć: odejść od aktorstwa, od kręcenia filmów, które nie przynosiły mi satysfakcji, i poszukać tego, co naprawdę chcę robić, czemu chcę się oddać i jakim rodzicem chcę być”.

„Dobrze mieć wpływ na to, jak zmienia się świat w naszym najbliższym otoczeniu”.

Areta Szpura & Agnieszka Rylska, aktywistki ekologiczne.

„Pandemia, a zwłaszcza lockdown, pokazały nam, że nie musimy tyle mieć. Galerie były zamknięte, a my znaleźliśmy inne metody poprawiania sobie humoru niż kupno kolejnej niepotrzebnej sukienki – mówi Areta. – Doceniliśmy na nowo najprostsze rzeczy: rozmowy z bliskimi, spacery po parku czy wycieczki do okolicznych lasów”. Ale na tym nie koniec pozytywów. „Zwiększyła się dostępność produktów roślinnych w supermarketach. Jest duża szansa, że nawet w osiedlowym sklepiku znajdziemy coś dla siebie. Firmy mięsne uruchomiły działy wege, z serami, kabanosami... Mamy na wyciągnięcie ręki prawie wszystko, o czym można zamarzyć!” – wymienia Aga. Dziewczyny wskazują jeszcze na Europejski Zielony Ład, czyli strategię UE, która ma doprowadzić do 2050 r. do neutralności klimatycznej. „Nasz kraj niestety nie jest skłonny do szybkiej adaptacji, ale miejmy nadzieję, że wkrótce nie będzie miał po prostu innego wyjścia” – dodaje Areta.

ZOBACZ TEŻ: Areta Szpura i Agnieszka Rylska - „Chcemy pokazać, że ludzie nie muszą się wstydzić tego, kim są ani co czują"

W 2021 (ale i w każdym kolejnym roku) warto pamiętać też, że wszelkie zmiany najlepiej zacząć od siebie. Małymi krokami możemy przecież zmienić świat na lepsze. I tego życzymy nam wszystkim!

Zobacz również:
Wystartuj w nowy dzień z energią, rozpoczynając go od biegowego rozruchu. Nie musisz być biegaczką: wystarczy 5-10 minut truchtu. Gwarantujemy, że wrócisz do domu w lepszym nastroju.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA