[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.7

10 najlepszych kurortów narciarskich w Europie

Wybrałyśmy dla Was najlepsze ośrodki narciarskie w Europie plus jeden w miejscu, który z zimą raczej się nie kojarzy. No to szus!

Szwajcarskie St. Moritz regularnie odwiedzają m.in George Clooney i Uma Thurman.

1. Jasna – Tatry inaczej

Z delikatną dozą zazdrości patrzymy na rozwój ośrodka Jasna w Niskich Tatrach. Po drugiej stronie granicy można się poczuć jak w Austrii!

Wysoki na 2204 m n.p.m. Chopok i ośrodek w Jasnej znajduje się w samym sercu Parku Narodowego Niskie Tatry, a więc przy porannym wyjeździe z domu jeszcze po południu możesz wyskoczyć na stok. W sumie jest tu 41 tras, na które dowożą 23 wyciągi, w tym 5 gondolowych i 8 krzesełkowych. Szczególnie wniebowzięci będą miłośnicy freeride’u, czyli jazdy poza wyznaczonymi trasami.

Takich miejsc, gdzie można bezpiecznie zjechać z trasy, jest 12. Ale spokojnie: jeśli dopiero oswajasz się z nartami, to nie ma problemu – trasy łatwe i umiarkowane mają długość 28 km. A po nartach możesz wybrać się do restauracji na 1670 m n.p.m. – zawiozą Cię tam ratrakiem!

Cena karnetu (5 dni): 143 euro

Długość tras: 50 km

www.jasna.sk

ZOBACZ TEŻ: 5 modnych stylizacji na stok

2. Courchevel – w 3 dolinach

Ośrodek rozciągający się na obszarze ponad 600 ha to największy kompleks narciarski na świecie.
Zróżnicowanie tras jest tu ogromne: są szerokie i łagodne, są też jedne z najtrudniejszych w Europie. Z wielu hoteli można zjechać bezpośrednio na stok.

Cena karnetu (5 dni): 260 euro

Długość tras: 600 km

www.courchevel.com

3. Zillertal – austriacki raj

W zimie wszystkie ośrodki w dolinie Ziller łączą się, tworząc największy narciarski region w Austrii.
Jest tu chyba wszystko, o czym można pomyśleć – snowparki, trasy freeride’owe, łagodne „ośle łączki” do nauki i jazdy relaksacyjnej, ale też najbardziej stroma trasa zjazdowa w Austrii. Jej nazwa, Harakiri, mówi sama za siebie. Średnie nachylenie wynosi na niej 78%. My popełniłyśmy harakiri kilka razy i polecamy każdemu – adrenalina skacze, a po jednym zjeździe chcesz więcej i więcej.

W ramach karnetu Superski można wybrać się na lodowiec Hintertux – jedyne miejsce w Austrii, gdzie śnieg jest pewny przez cały rok. Widok ze szczytu lodowca (3200 m n.p.m.) odbiera dech w piersiach, szczególnie że na szczycie zainstalowano platformę widokową. Wyższego punktu w regionie nie uświadczycie, a dobra wiadomość to ta, że często świeci tam słońce. Ale przecież nie samymi nartami człowiek żyje. W regionie można też pozwiedzać lodowe jaskinie, powspinać się na lodowe skałki czy poszaleć na saneczkowych trasach. A na kolację obowiązkowo frittatensuppe, czyli rosołek z naleśnikami zamiast makaronu. A co!

Cena karnetu (5 dni): 221 euro

Długość tras: 196 km

www.zillertal3000.at

ZOBACZ TEŻ: Pierwszy wyjazd na narty [PORADNIK]

4. St. Moritz – wśród gwiazd

Bardziej prestiżowego ośrodka narciarskiego na świecie nie ma. To tutaj na stokach spotykają się gwiazdy show-biznesu.

Przyznajemy: w St. Moritz nie jest tanio. Ale jeśli Twój szef był w tym roku łaskawy, możesz rozważyć wyjazd do miejsca, w którym zimowy urlop spędzają Miuccia Prada, George Clooney czy Uma Thurman. Większość hoteli w St. Moritz ma pięć gwiazdek, ale można też znaleźć (polecamy odpowiednie serwisy internetowe, np. booking.com) kwatery w bardziej przystępnych cenach. Z Zermatt do St. Moritz kursuje tzw. Ekspres Lodowcowy, nazywany Szwajcarskim Orient Expressem albo najwolniejszym ekspresem świata. Pokonanie niemal 300 km zajmuje mu aż 8 godzin, ale tu nie chodzi o pośpiech, tylko o fantastyczne widoki za szybą. Pociąg wspina się bowiem na ponad 2000 m n.p.m. i przemierza niemal dziewicze tereny Szwajcarii, które da się zobaczyć, tylko jadąc koleją. W pociągu jest odpowiedni wagon restauracyjny, w którym wino (czy też szampan) jest serwowane w specjalnie zakrzywionych kieliszkach – tak by drogocenny płyn nie wylał się podczas jazdy. Spacer po St. Moritz robi ogromne wrażenie: są tu sklepy najdroższych marek świata i cukiernie ze wspaniałą, szwajcarską czekoladą.

Cena karnetu (5 dni): 226 franków szw.

Długość tras: 330 km

www.stmoritz.ch

5. Maroko

W Afryce pośmigać można np. w Maroku w górach Atlas. Najpopularniejszy ośrodek to Oukaïmeden. Uwaga, trasy mogą być kiepsko przygotowane.

Cena karnetu (5 dni): ok. 175 zł

Długość tras: 10 km

www.officetourismemaroc.com

6. Ischgl – narty to nie wszystko

Nie tylko trasy są tutaj długie. Nocna zabawa w Ischgl może potrwać aż do białego rana
90% tras w regionie na granicy austriacko-szwajcarskiej leży powyżej 2000 m n.p.m. Oznacza to tyle, że śnieg jest tu niemal pewny. Ischgl to miejscowość znana z najbardziej szalonej oferty après-ski („po nartach”). Oprócz licznych dyskotek koncerty grają tu największe gwiazdy muzyki.

Cena karnetu (5 dni): 220,5 euro

Długość tras: 239 km

www.ischgl.com

7. Zieleniec – dobry na start

Słynie głównie ze specyficznego mikroklimatu, który sprawia, że na nartach można jeździć tu nawet w kwietniu

Jeśli dopiero chcesz zacząć przygodę z nartami lub snowboardem albo po prostu podszlifować swoje umiejętności, to Zieleniec jest ośrodkiem idealnym. Śnieg jest tu zawsze, wyciągi są nowoczesne, a zagęszczenie szkółek narciarskich na km2 jest chyba największe w Polsce. Najdłuższa trasa w Zieleńcu ma ponad 2,8 km, a aż 22 trasy mają sztuczne oświetlenie. Od niedawna karnet obowiązujący w Zieleńcu działa też w pobliskim ośrodku w Czarnej Górze.

Cena karnetu (5 dni): 410 zł

Długość tras: 22 km adres strony

www.zieleniec.pl

8. Dolomity w słońcu

Kilkanaście ośrodków i jeden karnet. Najdłuższa pętla to tzw. Sellaronda – ma 26 km długości.

Cena karnetu (5 dni): 265 euro

Długość tras: 1200 km

www.dolomitisuperski.com

9. Serfaus-Fiss-Ladis – perła Tyrolu

W ośrodku rozciągniętym między trzema miejscowościami śnieg jest pewny. Nie ma za to kolejek.
Raz, że na 80% wszystkich tras istnieje system sztucznego dośnieżania; dwa, że wszystkie wyciągi (a jest ich aż 68) są w stanie wwieźć na górę 90 000 nar ciarzy. W ciągu godziny! Najwyżej można wspiąć się na 2820 m n.p.m. Oferta ośrodka jest bogata: są tu nocne pokazy jazdy ratrakami, ponad 2-kilometrowa tyrolka czy podniebna huśtawka. Serfaus-Fiss-Ladis to teren szczególnie przyjazny małym narciarzom, którzy mają do dyspozycji tematyczne trasy, np. las dinozaurów czy śnieżną karuzelę.

Cena karnetu (5 dni): 215 euro

Długość tras: 214 km

www.serfaus-fiss-ladis.at

10. Zell am See – ice & fun

Na lodowcu Kitzsteinhorn można szusować od października do wczesnego lata.
Malowniczo położone miejscowości nad jeziorem Ziller przyciągają wielu Polaków, bo jest tu nieco bliżej niż do innych kurortów w Austrii. Z Wrocławia do Kaprun jest niecałe 800 km. Między trzema ośrodkami kursują darmowe skibusy, a główną atrakcją dla snowboardzistów jest największy w Europie halfpipe.

Cena karnetu (5 dni): 230 euro

Długość tras: 138 km

www.zellamsee-kaprun.com

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij