[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Tam nie chcesz pracować [10 najgorzej płatnych stanowisk]

Ciężka praca, niski prestiż społeczny i słabe zarobki – to charakterystyczne cechy zawodów, o których chyba żadna z nas nie marzy. Zobacz, w co się pakować tylko w dwóch przypadkach: gdy nie masz akurat innego wyjścia albo gdy jest to jednak Twoja pasja (bo i tak się przecież zdarza).

Żadna praca nie hańbi? To prawda. Tak samo, jak to, że nie każdy zawód się nam opłaca.

Sprzątaczka

Samo określenie uznano za tak deprecjonujące, że jakiś czas temu zamieniono je na „pani sprzątająca”. Może i brzmi trochę lepiej, ale istota rzeczy pozostaje ta sama. I choć bycie dobrą sprzątaczką wcale nie jest takie łatwe – wymaga siły, zręczności i zamiłowania do porządku - w społecznym odbiorze uważane jest za raczej uwłaczające. Zarobki sprzątaczek w Polsce plasują się grubo poniżej średniej krajowej – nieco ponad 1000 zł na rękę miesięcznie.

Szwaczka

Współczesne pracownice firm odzieżowych i krawcowe prowadzące własne zakłady - podobnie jak ich XIX-wieczne koleżanki z Łodzi i Żyrardowa - pracują za najniższe wynagrodzenie. Niechlubna tradycja nędznego wynagradzania szwaczek przetrwała do naszych czasów, i to nie tylko w Polsce – wystarczy wspomnieć azjatyckie zakłady produkujące odzież dla popularnych marek. Krawcowa w Polsce zarabia według danych z 2018 roku średnio około 1500 zł netto miesięcznie. 

ZOBACZ TEŻ: Jak zmienić pracę

Kasjerka/Sprzedawczyni

Tak jak większość zawodów związanych z sektorem usługowym, praca kasjerki jest jedną z najgorzej płatnych (niewiele ponad 2.000 zł brutto). Przysłowiowe już wręcz „siedzenie na kasie w hipermarkecie” jest uznawane za najgorszą karę. Czy słusznie? Na to pytanie najlepiej odpowiedzą same zainteresowane, ale wiadomo, że są to stanowiska bardzo nisko płatne, a praca na nich – wyczerpująca. Równie źle opłacane są sprzedawczynie, choć wyjątkiem tu mogą być drogie sklepy znanych marek.

Telemarketerka

Praca w zatłoczonym, dusznym i hałaśliwym openspace, do tego bez przerwy ze słuchawkami na uszach – to nie może być przyjemne. Mimo niesprzyjających warunków, często nieprzyjemnych rozmówców i wielu godzin pracy telemarketer zarabia niewiele. W dodatku ten rodzaj zajęcia jest powszechnie uważany za mało prestiżowy. Zarobki tylko nieco wyższe od pensji szwaczki. 

Windykatorka

To nie brzmi dobrze, chociaż dzisiaj firmy windykacyjne wcale nie uważają się za gorsze od innych. W społecznym odbiorze kojarzone - podobnie jak komornicy – z „krwiopijcami” żerującymi na cudzej biedzie i nieszczęściu. To spore uproszczenie, jednak praca osoby egzekwującej długi do najprzyjemniejszych nie należy. Trzeba mieć twardy charakter. Zarobki jednak dużo wyższe niż w przypadku pozostałych zawodów. 

Roznoszenie ulotek

To nie tyle zawód, co raczej tymczasowe zajęcie, którym parają się studenci, bezrobotni na zasiłkach albo emeryci. Uważane za zajęcie gorszego sortu. No bo jak to tak: stać na ulicy w deszcz i wiatr i wciskać przechodniom coś, czego wcale nie chcą. Da się przełknąć, jeśli potraktujesz jako rodzaj zabawy, i tylko na chwilę. 

ZOBACZ TEŻ: Typowe objawy przepracowania

Opiekunka socjalna

Zajęcia związane z opieką nad osobami chorymi lub starszymi i zniedołężniałymi to bardzo odpowiedzialna, a jednocześnie często obciążająca psychicznie i fizycznie praca. Powinna być dobrze opłacana, a niestety nie jest. Dlatego Polki wolą wyjeżdżać na przykład do Niemiec, gdzie za swoją ciężką pracę otrzymują wielokrotnie wyższe wynagrodzenie. 

Na magazynie

Cokolwiek by to nie było: pakowanie, ustawianie, przeładowywanie – wszystkie te prace do łatwych i przyjemnych nie należą. Wprawdzie do dźwigania większych ciężarów pracodawcy wolą zatrudniać mężczyzn, jednak panie również przewalają góry towarów z miejsca na miejsce. Zajęcie niezbyt dobre dla kręgosłupa i stawów, o głowie nie wspominając. 

Pomoc kuchenna

Jedno z pośledniejszych i gorzej opłacanych stanowisk w gastronomicznej hierarchii. Mycie naczyń (nawet dziś nie wszystkie lokale mają zmywarki), obieranie tony ziemniaków i bycie na każde zawołanie szefa. Związane z przebywaniem przez wiele godzin na kuchennych zapleczach, często bez okien, w zaduchu i oparach gotowania. Praca tylko dla wytrwałych, wierzących w obietnice awansu lub planujących w przyszłości założyć własną restaurację. Nie ma to jak poznać coś dosłownie od kuchni. 

Bibliotekarka

Musisz naprawdę bardzo kochać książki, żeby pracować za takie pieniądze… Bibliotekarze należą do najgorzej opłacanych zawodów w naszym kraju. W dodatku - wobec spadku czytelnictwa i zainteresowania książkami - narażeni są na silne zawodowe  frustracje. Poza tym całymi dniami muszą przebywać w pomieszczeniach pełnych kurzu i roztoczy. To nie jest praca dla alergików. 

Trzeba zaznaczyć, że wśród najgorzej opłacanych i cieszących się najniższym społecznym uznaniem stanowisk pracy ok. 90% stanowią zawody wykonywane głównie przez kobiety, jak wspomniane krawcowe, kasjerki, panie sprzątające, sprzedawczynie czy opiekunki. Warto sobie zadać pytanie: dlaczego?

ZOBACZ TEŻ: 4 zasady mądrego zarządzania pieniędzmi

AKTUALIZACJA [21.01.2018]
Po zamieszczeniu tego artykułu na FB w komentarzach posypały się na nas gromy - że nie można tak deprecjonować kobiet wykonujących akurat te zawody, że to brak szacunku, że żadna praca nie hańbi... Byłyśmy trochę zaskoczone, bo przecież to oczywiste, podkreślmy to jeszcze raz, że żadna praca nie hańbi. Wstyd jest kraść, nie robić nic i ograniczać się do narzekania. Wydawało nam się również oczywiste, że każdą dobrze wykonaną pracę się szanuje. Większość z nas zna zresztą te zawody z własnego doświadczenia. Byłyśmy sprzedawczyniami, pomocami kuchennymi, kelnerkami, siedziałyśmy w boksie w galerii handlowej, pracowałyśmy na fermie, w telemarketingu i w wielu wielu innych miejscach, w których praca jest bardzo ciężka, a portfel po wypłacie żenująco lekki. Znamy dziewczyny, które w tych zawodach zostały. Z różnych przyczyn. Czasami zabrakło szczęścia, czasami determinacji, a bywa i tak, że to jest właśnie to, co one naprawdę lubią robić, a niskie zarobki nie stanowią akurat w ich przypadku wielkiego problemu.

Wiemy też, że można odnieść sukces w każdej z tych dziedzin. Że można być genialnym sprzedawcą, który uwielbia kontakty z klientami i żyje jak król z prowizji; że można założyć firmę i szyć super ciuchy; że można tak kochać książki, że zapach zakurzonego księgozbioru jest najmilszym doznaniem. Ba! Można też świetnie żyć, sprzątając ludziom mieszkania - człowiek jest wówczas sam sobie sterem i okrętem, i nie musi się rozliczać z każdej minuty przed szefem.

Jednak to są raczej wyjątki od reguły. Z naszego doświadczenia wynika, że większość kobiet siedzących "na kasie", tyrających w zapyziałych kuchniach czy zmuszonych do zamknięcia nierentownych zakładów krawieckich wolałaby jednak albo zarabiać więcej, albo przynajmniej robić coś innego. 

Ten tekst miał być więc czymś w rodzaju przestrogi - przypomnieniem, że warto się rozwijać, uczyć nowych rzeczy, doskonalić... Żeby, gdy noga się powinie, mieć większy wybór i decydować się na taką pracę, która sprawia choć trochę satysfakcji, a przynajmniej zwyczajnie, po ludzku, daje przeżyć bez wiecznego debetu na koncie. 

Wygląda jednak na to, że przez część z Was zostałyśmy źle zrozumiane. Być może rzeczywiście powinnyśmy były jeszcze mocniej podkreślić, że szanujemy wszystkich ludzi, bez względu na zawód, jaki wykonują. Wydawało nam się, że to jest tak oczywiste, że nie trzeba o tym co chwilę przypominać. Z reakcji niektórych z Was wynika jednak, że wypada przypomnieć. Więc przypominamy. Delikatnie zmodyfikowałyśmy też tekst, żeby nie pozostawiać już żadnych wątpliwości. Pozdrawiamy serdecznie i chylimy czoła przed wszystkimi ciężko pracującymi dziewczynami, niezależnie od tego, czy są windykatorkami, telemarketerkami, dyrektorkami, nauczycielkami, sprzątaczkami, krawcowymi czy rozkładają towar na półkach w supermarkecie. Szanujmy się wszystkie nawzajem, a będzie nam się żyło lepiej.

Komentarze

 (7)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij