[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Superpraca - stylistka jedzenia

Wystarczy, że tylko spojrzysz na zdjęcie, a już prawie czujesz smak i aromat potrawy – to zasługa stylisty jedzenia.

Ekspertka: Gabriela Sowa

Zawód: Stylistka jedzenia

Gdzie ją znaleźć: na instagramowym koncie @gabi.sowa

Jedzenie oczami

W przeciwieństwie do kucharza, dla stylisty jedzenia bardziej liczy się wygląd niż smak dania. „Stylista myśli o potrawach kolorem, kształtem i strukturą. Zastanawia się nad sposobem, w jaki może je przedstawić, i atmosferą, jaką może stworzyć” – mówi Gabriela Sowa, która od 7 lat pracuje jako stylistka jedzenia. Zawód ten przywędrował do nas z zagranicy, głównie z USA i Australii, gdzie „food stylist” to bardzo popularna profesja. Dziś również w Polsce zapotrzebowanie na taką specjalizację wzrasta. Kto korzysta z usług stylisty jedzenia? Przede wszystkim agencje reklamowe, producenci żywności, wydawcy książek kucharskich i magazynów kulinarnych oraz właściciele restauracji i kawiarni.

ZOBACZ TEŻ: Wedding plannerka - jak wygląda praca konsultantki ślubnej?

Piękno na talerzu

U Gabrieli praca łączy się z miłością do piękna i jedzenia. „Uwielbiam gotować i kocham piękne rzeczy. Uważam, że możemy otaczać się pięknem w każdej sytuacji, nawet podczas posiłku” – wyjaśnia. W tym zawodzie niezbędne jest poczucie estetyki – w końcu jedzenie ma wyglądać tak, żeby na sam jego widok ciekła nam ślinka. Stylista musi zaaranżować nie tylko talerz z potrawą, ale i resztę kadru, tworząc atrakcyjną kompozycję. Może też samodzielnie fotografować jedzenie. „Jeżeli będziemy chciały robić zdjęcia, musimy zainwestować w sprzęt: aparat, obiektywy i statywy. Trzeba też kupić różne propsy (czyli rekwizyty), tła czy narzędzia, ale można robić to stopniowo, powoli uzupełniając swoje zasoby” – podpowiada stylistka.

Rozwój

Gabriela studiowała architekturę krajobrazu, kiedy przypadkiem trafiła do studia fotografii kulinarnej, w którym były realizowane sesje samodzielne projekty na freelansie, nowi klienci, coraz więcej zrealizowanych projektów na koncie... Jej styl bardzo wstrzelił się w aktualne potrzeby klientów, chociaż – jak sama podkreśla – zadaniem stylisty jest dopasować się do stylu, który odpowiada klientowi. Na instagramowym profilu Gabrieli widać, że bardzo dobrze odnajduje się w fotografii dark mood oraz konceptualnej (to te latające talerze i potrawy ułożone często w piramidy, kolorowe tła, splashe itd). „Takie fotografie niosą więcej przekazu niż po prostu ładne kadry. Są zdecydowanie bardziej pracochłonne, wymagają więcej przygotowań i post produkcji, ale w tym kierunku chcę się rozwijać” – mówi stylistka.

(Nie)typowy dzień

W tym zawodzie nie można się nudzić, bo każdy projekt jest inny. W ramach przygotowań do zlecenia stylista chodzi na spotkania, tworzy moodboardy (czyli zestawy inspiracji), zamawia u dostawców potrzebne produkty, jeździ po mieście w poszukiwaniu idealnych warzyw i propsów. Potem nadchodzi dzień zdjęciowy. „Wstaję wtedy bardzo wcześnie, bo muszę być na planie jako jedna z pierwszych, żeby wszystko przygotować. Następnie realizuję projekt we współpracy z ekipą filmową lub fotografem. To bardzo intensywna praca, która często kończy się wieczorami” – opowiada. Późne powroty do domu i życie na walizkach to minusy tego zawodu. Na szczęście plusów jest zdecydowanie więcej. „Sama wybieram projekty, przy których chcę pracować. Zarządzam swoim czasem sama, mam duży wpływ na rezultaty mojej pracy. Efekty są widoczne szybko, co daje mi dużą satysfakcję” – zapewnia Gabriela. Brzmi kusząco, prawda?

Rada dla dziewczyn, które też chciałyby pracować jako stylistki jedzenia

Podążaj za własną intuicją i twórz w zgodzie ze swoim wyczuciem. Rady innych są cenne, ale nie najważniejsze. Najważniejsze jest, aby zdjęcie i stylizacja podobały się Tobie, co pozwoli Ci wyrobić własny styl.

ZOBACZ TEŻ: Wege Siostry - z pasji do zdrowego sera

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA