REKLAMA

Superpraca - behawiorystka zwierząt domowych

Koty chodzą własnymi ścieżkami i nie tak łatwo je udomowić. Wtedy do akcji wkracza ona – kocia behawiorystka.

Kocia behawiorystka fot. shutterstock.com

Nasza ekspertka:

Imię i nazwisko - Sonia Maciuszek

Zawód - Certyfikowana behawiorystka zwierząt domowych

Gdzie ją znaleźć - Na stronach: koci-ekspert.pl oraz psi-ekspert.pl

Łowca

Kiedyś koty stały na straży spiżarni, broniąc zapasów przed myszami, ale dziś pełnią inną funkcję w naszych gospodarstwach domowych. „Większość z nas ma bardzo napięty plan dnia, a mimo to potrzebuje bliskiej relacji z jakimś stworzeniem, dlatego w domach zwiększyła się liczba kotów, od których nie oczekujemy, że będą polowały na gryzonie, tylko że będą nam towarzyszyły” – opowiada Sonia Maciuszek, certyfikowana behawiorystka zwierząt domowych.

Koty jednak nigdy nie były (i nadal nie są) potulnymi zwierzaczkami. Mają naturę łowcy i typowe dla swojego gatunku potrzeby. „Badania dotyczące psychiki i zachowań zwierząt przyniosły wiedzę, za którą przyszły metody i techniki pracy mające na celu pomoc w zaadaptowaniu się kotów do nowych warunków” – wyjaśnia Sonia. A do tego potrzebna jest specjalistka od kocich zachowań.

ZOBACZ TEŻ: Jak wygląda praca z influencerami? Sprawdziliśmy

Kocie potrzeby

Do jej zadań należą m.in. tłumaczenie kociego języka, interpretacja zachowań zwierzęcia oraz poszukiwanie rozwiązań problemów, tak by polepszyć dobrostan kota i opiekuna. „Pracujemy również nad uwrażliwieniem opiekunów na kocie sprawy, tak by nie bagatelizowali kocich emocji czy potrzeb. Opiekunów należy doedukować, ponieważ jest wiele mitów działających na niekorzyść kotów i ogólnie niski poziom wiedzy na ich temat” – mówi nasza bohaterka. Co ciekawe, Sonia zajmuje się też psami.

„Tak poprowadziłam swoją edukację, aby specjalizować się w zachowaniu jednych i drugich. Zresztą bardzo się to przydaje, ponieważ w domach klientów, bardzo często mamy i koty, i psy, nad których relacją trzeba popracować” – wyjaśnia.

Wizyta

A kiedy wizyta specjalistki jest konieczna? Jak mówi Sonia, opiekunowie, którzy po prostu chcą się doedukować, jak poprawnie socjalizować kota, aby później nie mieć z nim problemów, to rzadkość.

„Niestety, większość osób zgłasza się, gdy już od dawna boryka się z jakimś uciążliwym problemem” – zdradza. Najczęstszy to załatwianie się poza kuwetą, ale często też właściciele widzą, że kot jest mało ruchliwy, wydaje się być przygnębiony (oznacza to, że być może ma depresję lub cierpi z powodu chronicznego bólu).

„Jeśli mamy kota, który przez dużą część dnia jest gdzieś ukryty, to warto zaprosić do siebie specjalistę. Bardziej oczywiste sytuacje, w których jesteśmy proszeni o interwencję, to kocia agresja, nadmierna wokalizacja, aktywność nocna” – wylicza Sonia.

Jedna wizyta specjalistki kosztuje ok. 250 zł i trwa dwie godziny. „Na początku jesteśmy cichymi obserwatorami kocich zachowań. Jednocześnie robimy wywiad z opiekunami dotyczący pochodzenia kota, jego diety, zachowań itd. Oglądamy mieszkanie, bo często w architekturze wnętrza kryje się bardzo wiele odpowiedzi i rozwiązań. Następnie opiekunowie otrzymują dużą porcję wiedzy w formie wykładu, wstępną diagnozę i zalecenia dotyczące długoterminowego planu działań”.

Ważnym elementem spotkania jest zaprezentowanie kocich zabawek, które dają kotu szansę na zrealizowanie popędu łowieckiego, dzięki czemu zwierzę jest bardziej spełnione i mniej kłopotliwe.

Wiedza

Sonia skończyła resocjalizację na Uniwersytecie Jagiellońskim, potem zrobiła studia podyplomowe z socjoterapii i rozpoczęła studia z seksuologii.

„Pracowałam z dziećmi i młodzieżą. Bardzo to lubiłam, ale jak tylko dowiedziałam się, że mogę ukończyć kierunek behawiorystyki, po którym będę wiedziała, jak szkolić psy i koty bez użycia przemocy czy presji psychicznej, od razu wiedziałam, że będę to robić” – mówi.

Zresztą, kocia behawiorystka powinna lubić ludzi. „Naszym celem jest rozkochać opiekuna w swoim kocie na tyle, by zmienił swój styl życia i poświęcił więcej czasu na poprawę jakości życia kota” – kończy Sonia.

Rada dla dziewczyn, które też chciałyby pracować jako kocie behawiorystki?

Edukujcie się samodzielnie: zacznijcie czytać książki, branżowe publikacje i jeśli ta wiedza Was zafascynuje, zaoferujcie swoją bezpłatną pomoc fundacjom, sąsiadom czy znajomym.

ZOBACZ TEŻ: Superpraca - stylistka jedzenia

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA