REKLAMA

Na czym polega praca douli?

Podczas porodu, oprócz wsparcia medycznego, potrzebne jest też to ludzkie, kobiece. Od tego jest doula.

Doula fot. Shutterstock.com

Ekspertka

Marta Siwińska, doulamarta.pl

Taki zawód

„Kobieta w trakcie porodu potrzebuje wsparcia innych kobiet” – mówi Marta Siwińska, doula z 5-letnim doświadczeniem. W przeszłości zapewniały jej to bliskie kobiety z rodziny. „Dawniej rodziny mieszkały blisko siebie, więc mogły sobie pomagać i być razem w ważnych momentach – opowiada doula. – Teraz kobiety rodzą w szpitalach, z dala od domu. Jednocześnie członków nawet bliskiej rodziny często dzieli wiele kilometrów. Oznacza to, że kobiety w trakcie porodu często są w nieznanym środowisku, bez wsparcia bliskich, na jakie mogły liczyć w minionych wiekach”.

REKLAMA

W odpowiedzi na tę potrzebę rozwinął się zawód douli. Nie jest to aż taka nowość na świecie (pierwsza wzmianka pojawia się w 1969 r. w USA), ale w Polsce szkolenia dla doul wystartowały dopiero w 2009 r. dzięki fundacji Rodzić po Ludzku. W 2011 roku zarejestrowano Stowarzyszenie Doula w Polsce, a cztery lata później doula została zarejestrowana w Polsce jako zawód. Chociaż usługi doul są coraz bardziej popularne, to aktualnie w kraju zaledwie 0,02% kobiet decyduje się na takie wsparcie.

ZOBACZ TEŻ: Wedding plannerka - jak wygląda praca konsultantki ślubnej?

Doula a położna

Doula to niemedyczna profesjonalistka, która oferuje wsparcie emocjonalne, fizyczne i informacyjne nie tylko kobiecie, ale też partnerowi w okresie okołoporodowym (czyli w czasie ciąży, porodu i połogu).

„Doula ma tylko jedno zadanie: być z kobietą i wspierać ją. Położna, oprócz towarzyszenia kobiecie w porodzie, ma dużo innych obowiązków, m.in. wypełnianie dokumentacji czy asystowanie przy cesarskim cięciu” – wyjaśnia Marta. Położna jest w trakcie porodu odpowiedzialna i za kobietę, i za dziecko, co czasem może mieć wpływ na jej decyzje. Doula w trakcie porodu skupia się tylko na rodzącej. „Dbamy także o to, żeby kobieta wyniosła z porodu jak najlepsze wspomnienia” – dodaje.

A konkrety? „Do zakresu usług douli mogą należeć np. zapoznawanie klientki z dostępnymi opcjami opieki okołoporodowej, informacyjne, emocjonalne i fizyczne wspieranie kobiety przed porodem, towarzyszenie kobiecie w trakcie porodu i służenie profesjonalną pomocą po porodzie, ale także organizowanie spotkań edukacyjnych czy warsztatów oraz współpraca z innymi instytucjami w zakresie opieki okołoporodowej” – wymienia Marta. Nie ma zunifikowanych stawek za takie wsparcie. U Marty pełen pakiet usług kosztuje 1100 zł, ale w większych miastach może wynosić nawet dwa razy tyle. Z kolei początkujące doule czasami pracują nawet za połowę tej stawki. Co ciekawe, oprócz doul porodowych i połogowych pojawiły się też doule, które wspierają osoby umierające, towarzysząc im podczas ostatniej podróży.

Ścieżka

Doulowa historia Marty zaczyna się na forum dla mam. Zainspirowana rozmowami z doradczynią laktacyjną Marta zapragnęła iść w tym kierunku. W Polsce doradcy laktacyjni muszą mieć wykształcenie medyczne i trzy lata pracy w zawodzie medycznym. Marta była już po studiach ekonomicznych, dlatego zarzuciła myśli o tej profesji. „Jakiś czas później koleżanka napisała, że jedzie spotkać się z doulą. Wygooglałam tę nazwę i pomyślałam, że właśnie tym chcę się zajmować” – opowiada.

Zapisała się na roczne studium. „To był intensywny rok nauki z doulami, położnymi, lekarzami położnikami, doradcami laktacyjnymi, ratownikami medycznymi, masażystami, fizjoterapeutami, seksuologami i nie tylko” – wylicza Marta. Od tamtego czasu stale się szkoli (także za granicą) i doskonali swój warsztat.

Warto?

Chociaż to intensywna i wymagająca praca, a doule czasem spotykają się z niezrozumieniem ze strony personelu medycznego, Marta kocha swój zawód. „Poród może być cudownym i wzmacniającym przeżyciem, które zmienia świat! Ta praca daje mi olbrzymią satysfakcję” – zapewnia.

Rada dla dziewczyn, które też chciałyby pracować jako doule

„Bycie doulą zmieni całe Twoje życie, ale w pozytywny sposób. Będziesz się stawać innym, bardziej wrażliwym człowiekiem. To cudowne. Nastaw się też na to, że początki mogą być trudne finansowo i będziesz potrzebować innych źródeł dochodu" - twierdzi Marta.

ZOBACZ TEŻ: Superpraca - behawiorystka zwierząt domowych

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA