[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA

Forum - Zdrowie

Dyskusja do tematu: Przez 10 dni codziennie brałam zimny prysznic

Zobacz, co sie stało.

Przejdź do artykułu
  • avatar zgłoś
    przez ~Jacek,
    2018-10-17 00:10:51

    Ja już 2 miesiąc po normalnym prysznicu ok. 2 minuty zimnego robię i oprócz tych zalet co wymieniłaś zauwarzyłem poprawę wyglądu włosów, z polewaniem zimnej wody po głowie radzę nie przesadzać bo nasze ciało walczy o utrzymanie odpowiedniej tempratury, nadmierne polewanie głowy zimną wodą powoduje obumieranie komurek.

  • avatar zgłoś
    przez ~...,
    2019-04-16 21:10:12

    Ja biorę zimne prysznice już od prawie dwóch miesięcy i co do krążenia i odporności to w sumie nie wiem, czy są lepsze, bo nie sprawdzałam, ale co do energii i nastroju to rzeczywiście pomaga. A poza tym zimne prysznice są dobre na bóle głowy, nawet takie spowodowane przepracowaniem. Polewanie głowy taką zimną wodą redukuje ból głowy (chyba, że weźmiesz naprawdę lodowatą wodę, to wtedy może zacząć boleć z zimna). A żeby uniknąć tego pierwszego "szoku" zaczynam od takiej chłodnej wody, a potem dodaje zimnej lub odejmuję ciepłej.

  • avatar zgłoś
    przez ~Anna,
    2019-04-28 15:27:05

    Przede wszystkim, mozna spokojnie o bez szoku wejsc w zimne prysznice. Zaczynajac od splukania sie chlodna woda po cieplym prysznicu. Pozniej coraz chlodniejsza a po kilkunastu dniach juz cialo jest przyzwyczajone i zafnego szoku nie ma..

  • avatar zgłoś
    przez ~AngiEngi,
    2019-07-25 22:16:26

    Spróbuję

  • avatar zgłoś
    przez ~Rundom guy,
    2019-08-08 22:45:35

    Przyznaje że artykuł napisany dla pań. Jeśli chodzi o zimne prysznice to sam stosuje już ponad miesiąc. Na plus odczuwanie zima i mniejszy dyskomfort w ujemnych temperaturach. Kolejka sprawa to ćwiczenie silnej woli. Zmuszając się do czegoś na co nie mamy ochoty ćwiczymy nasz "mięsień" silnej woli.

  • ODPOWIEDZ +
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij