[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

#jestemfit - niezwykła metamorfoza trenerki Katarzyny Górskiej

Pierwszy raz na siłownię trafiła w wieku 27 lat. Chciała zrzucić wagę i poprawić wytrzymałość. Zakochała się w kulturystyce, po kilkunastu latach została trenerem personalnym i stworzyła autorski program treningowy. Zobaczcie jak wygląda zdrowy styl życia według Katarzyny Górskiej.

#jestemfit Katarzyna Górska Katarzyna Górska, trener personalny

Początki

W 2001 roku trafiłam na siłownię w Pruszkowie. Byłam tam jedyną kobietą. Instruktor pokazał mi kilka podstawowych ćwiczeń. Wzbudziłam zainteresowanie trenera, który wpadał tam na swoje treningi i wziął mnie pod swoje skrzydła. Trenował mnie 3 lata. W 2014 zaczęłam współpracę jako trener z klubem Oxygen Fitness&Wellness w Warszawie. Właściciel klubu Grzegorz Daniluk poprosił kiedyś, żebym poprowadziła o 7:30 rano zajęcia grupowe. Nigdy takich w klubie nie było. Odpowiedziałam mu, że kulturystki nie prowadzą zajęć fitness. Nie lubię zajęć grupowych, próbowałam na takie chodzić, ale to nie moja bajka. Wtedy znalazł w internecie filmik z nagraniem zestawu ćwiczeń prowadzonych przez polską kulturystkę. Namówił mnie, żebym wymyśliła swój program. Oparłam więc zestaw na ćwiczeniach wykonywanych przez kulturystów i w systemie kulturystycznym, czyli spokojne serie z kontrolą techniki i przerwy na picie wody dla regeneracji mięśni. To on nadał nazwę Perfect Body System. Chwyciło. W okolicznych klubach też próbowali robić poranne zajęcia i umierały one po 2-3 miesiącach z powodu braku chętnych. Moje odbywały się przez 4 lata 5 razy w tygodniu. Kluczem do sukcesu jest fakt, że są to ćwiczenia dla wszystkich. Młodych, dojrzałych, kobiet, mężczyzn i dzieci. Dlatego przychodzą do mnie mamy z dziećmi, ojcowie z dziećmi.

Aktywność

Pracuję jako trener personalny i instruktor od poniedziałku do piątku od 6:30 do 16. Ćwiczę często z podopiecznymi. Swoje treningi robię w weekendy. Treningi dla siebie wybieram w zależności od samopoczucia. Czasami FBW, czasami górne i dolne partie ciała, interwały. Trening musi być dopasowany do okoliczności. Co innego zrobię jak wracam po kilku dniach przeziębienia. Co innego jak mam miesiączkę, a co innego gdy jestem w szczycie formy. Dzisiaj moim celem jest żyć jak najdłużej w dobrej kondycji.

REKLAMA

Dieta

W kwestii diety trzymam się zasady: zdrowe odżywianie dopasowane do zapotrzebowania energetycznego. Jem 4 posiłki dziennie, które sama codziennie przygotowuję. Jem zgodnie z moim zapotrzebowaniem kalorycznym. Unikam produktów przetworzonych i doprawionych. Rezygnuję tylko z tego, na co mam nietolerancję (ale akurat nie jest to pszenica ani gluten).

Zdrowie

Nie palę. Nie nadużywam alkoholu - piję okazjonalnie, kilka razy w roku. Chodzę spać przed 22, wstaję przed 6 - zgodnie z moim zegarem biologicznym. Nie przepracowuję się, co oznacza, że kończę pracę o 16, mam weekendy dla rodziny i przyjaciół. Nie bywam zmęczona, bo moje życie jest higieniczne. Śpię tyle, ile trzeba. Weekendy poza własnym treningiem odpoczywam. Co roku robię przeglądowe badania. Dużo się uśmiecham, bo jestem pozytywnie nastawiona do życia. Zdrowy styl bycia daje mi radość z życia, energię, czysty umysł i wygląd - o wiele lat mniej niż mam.


Jeżeli Ty też prowadzisz zdrowy i aktywny styl życia i chcesz na swoim przykładzie pokazać innym Czytelniczkom WH, że w codziennym życiu można znaleźć czas na różne aktywne pasje, a rozmiar nie ma znaczenia, bo liczy się zdrowie - zgłoś się, pisząc do nas: jestemfit@mpp.pl i opowiedz nam trochę o sobie. Najciekawsze historie naszych Czytelniczek przedstawimy na łamach Women's Health w rubryce #jestemfit.

Zobacz też pozostałe metamorfozy naszych czytelniczek: Moniki, Agnieszki, Liny i Katarzyny. 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij