[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.2

Więcej mięśni, lepsze zdrowie

Uwaga, uwaga! Znamy zaskakująco prosty sposób, żeby lepiej spać, mieć więcej dobrych pomysłów i rzadziej chorować. Wystarczy wyciągnąć z szafy zakurzone hantle.

Część z nas, patrząc na dziewczyny tak szczupłe, że aż chude, wzdycha z zazdrością. Jednak to, że ktoś bez problemu mieści się w rozmiar 34 i jeszcze musi zaciągnąć mocniej pasek, żeby jeansy nie spadały, nie oznacza wcale, że jest w świetnej formie. Wręcz przeciwnie, może być to tak zwana chuda grubaska (ang. skinny fat), czyli ktoś, kto ma prawidłową wagę, ale złe proporcje masy tłuszczowej do mięśniowej. A to już może być groźne dla zdrowia.

Przyzwyczaiłyśmy się myśleć, że chudy to zdrowy, a gruby – niezdrowy. Tymczasem nauka ma coraz więcej dowodów, że niekoniecznie ludzie z nadwagą mogą być zdrowsi niż tzw. chude grubasy, chociaż dźwigają na sobie więcej kilogramów tłuszczu. „Okazuje się, że problemem jest nie tylko nadmiar tłuszczu, ale również za mało mięśni” – wyjaśnia dr Carla Prado, badająca zależności między mięśniami a zdrowiem na University of Alberta w Kanadzie. To właśnie jej badania wykazały, że kobiety z teoretycznie „zdrowym” BMI, ale z proporcjonalnie niewielką masą mięśniową, są zagrożone przedwczesną śmiercią nawet bardziej niż te, które mają nadwagę i teoretycznie za wysokie BMI.

ZOBACZ TEŻ: Trening HIIT Anny Lewandowskiej

To niepokojące, bo chociaż coraz więcej kobiet zaczyna trenować z ciężarami, a kobieta ze sztangą nie budzi już zdziwienia w klubie, ludzie ogólnie są dziś ciężsi i mniej umięśnieni niż jeszcze dekadę temu. Zdaniem dr Prado do niedawna problem za niskiej masy mięśniowej dotyczył głównie osób starszych; dziś coraz częściej dotyka również młodych kobiet.

Co jest przyczyną? Prawdopodobnie kombinacja dwóch czynników: po pierwsze, stale spada przeciętna aktywność fizyczna, po drugie, coraz bardziej popularne są różnego rodzaju restrykcyjne diety odchudzające i „oczyszczające”. „Gdy drastycznie zmniejszysz podaż kalorii i białka, ciało, żeby w ogóle mieć jakąś energię, zaczyna spalać mięśnie” – wyjaśnia dr Prado. A przecież z wiekiem i tak zmniejsza się nam masa mięśniowa.

Dobra nowina: nie musisz wcale się z tym godzić. „Nigdy nie jest za późno, żeby zwiększyć mięśnie” – mówi dr Suzette Pereira, mikrobiolog zajmująca się mięśniami w Abbott Laboratories. Nigdy nie jest też za późno, żeby utrzymać w dobrej formie te muskuły, które zdążyłaś wcześniej w pocie czoła wypracować. „Mięśnie potrzebują dwóch rzeczy: treningu i odżywiania. Wtedy rosną” – dodaje dr Pereira. A korzyści dla umysłu i ciała z mocniejszych mięśni są niezliczone. Spróbujmy wyliczyć choć kilka z nich.

Szybszy metabolizm

Ludzie z większą masą mięśniową lepiej gospodarują cukrem we krwi, co chroni ich przed otyłością i cukrzycą. Innymi słowy, im więcej masz mięśni, tym większe prawdopodobieństwo, że te dwie gałki lodów zostaną zużyte jako paliwo dla nich, a nie odłożone w postaci tłuszczyku na boczkach.

REKLAMA

REKLAMA

Lepszy sen

Solidny sen jest jak dobry trener, terapeuta i dietetyk w jednym. Może poprawić Twoje osiągi w sporcie, obniżyć poziom lęku i ograniczyć apetyt. I odwrotnie: porządny trening pomaga Ci zasnąć, poprawia jakość snu, dzięki czemu nawet gdy śpisz krócej, budzisz się solidnie wyspana i wypoczęta. Badania wykazały, że po treningu (zwłaszcza intensywnym, ale średnio wymagający też się liczy) kobiety potrzebują przeciętnie o 20 minut snu mniej, żeby obudzić się w pełni wypoczęte.

ZOBACZ TEŻ: Biustonosz do ćwiczeń: jaki wybrać?

Mocne serce

Żeby zrozumieć, w jaki sposób mocne mięśnie mogą uchronić przed chorobami krążenia – główną przyczynę zgonów kobiet – musisz poznać pojęcie tzw. paradoksu otyłości. Ludzie otyli są bardziej narażeni na choroby serca (ze względu na wysokie ciśnienie i otłuszczenie tętnic), jednak jeśli zostaną zdiagnozowani, ryzyko śmierci jest u nich niższe niż u ludzi z prawidłowym BMI, u których również zdiagnozowano problemy z sercem. Prawdopodobnie dlatego, że otyli są znacznie ciężsi, więc mają pod warstwą tłuszczu większe i silniejsze mięśnie. Serce musi pompować więcej krwi do tych mięśni, a że samo jest również mięśniem, jego kondycja jest zazwyczaj lepsza. A teraz wyobraź sobie, że zwiększasz masę mięśniową i nie obrastasz tłuszczem... Twoje serce będzie zachwycone.

Ochrona przed rakiem

Spośród około 40% kobiet, które w ciągu życia zachorują na nowotwór, te, które mają niską masę mięśniową, żyją krócej. Próbując wyjaśnić to zjawisko, uczeni doszli do wniosku, że prawdopodobnie mięśnie wzmacniają odpowiedź immunologiczną organizmu, chroniąc zdrowe tkanki przed działaniem stosowanej w walce z rakiem chemii. Badania dr Prado wykazały, że kobiety z dużą masą mięśniową odczuwają mniej niepożądanych skutków ubocznych chemioterapii (np. nudności czy biegunka), co pozwala im lepiej znosić trudy leczenia

REKLAMA

Rzadziej na L4

Trening siłowy zwiększa produkcję komórek NK układu odporności, dzięki czemu rzadziej chorujesz na grypę i przeziębienia. Silne mięśnie stabilizują też kręgosłup, co chroni Cię przed bólami krzyża, które dotykają aż 80% pracowników biurowych.

Mniej upadków

Na starość jesteśmy dużo bardziej niż w młodości narażone na upadki. Jeśli dziś zaczniesz trenować mięśnie, ryzyko upadku i złamania za kilkadziesiąt lat zmniejszy się aż o połowę. Co więcej – trening siłowy wzmacnia także kości, więc nawet jeśli upadniesz, szansa, że nic nie

Lepsza pamięć

Znów nie możesz przypomnieć sobie hasła? Następnym razem, gdy je wymyślisz, zrób 20-minutowy trening siłowy. Badania wykazały, że taka metoda ułatwia zapamiętywanie. Zapamiętasz?

ZOBACZ TEŻ: Fit test: Jak sprawna jesteś? [sprawdź się]

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij