REKLAMA

Trenerki w czasie pandemii

Przez pandemię wielu trenerów straciło możliwość zarobku w swoim miejscu pracy, a jednocześnie w tym czasie wszyscy potrzebowaliśmy aktywności jak nigdy wcześniej. Miniony rok był dla branży fitness wyzwaniem. I te trenerki je podjęły. Opowiedziały nam, dlaczego 2020 nie był do końca taki najgorszy.

Dagmara Wawrzyniak fot. Rafał Wielgus

Trener personalny i praca zdalna? Coś, co niedawno wydawało się absurdem, dziś jest koniecznością. Niezbędnymi narzędziami instruktorów fitness są już nie tylko hantle i gumy - dołączyły do nich statywy, lampy i powerbanki. Rosnąca potrzeba zadbania o zdrowie ciała i umysłu w ciężkich czasach pokonuje wszystkie bariery. Mamy coraz więcej możliwości i coraz mniej wymówek. I trenerki, które starają się dbać nie tylko o naszą motywację, ale też bezpieczeństwo – żebyśmy mimo wszystko nie zostały same na macie albo sam na sam z hantlami.

Dagmara Wawrzyniak

Trenerka personalna, której profil na InstagramIe @dagawu śledzi ponad 96 tysięcy obserwatorów.

Epidemia przyspieszyła moje plany zawodowe. gdy rozpoczął się lockdown, zaczęłam dostawać po kilkadziesiąt wiadomości od obserwatorów, czy mogłabym pokazać im, jak wykonywać określone ćwiczenia, jakie robić na daną partię ciała, jak obliczać kaloryczność, jak dobierać tempo treningu i obciążenia. Czułam, że potrzebne jest kompendium, w którym każdy, niezależnie od stopnia wytrenowania, znajdzie odpowiedzi na nurtujące go pytania. Wydałam więc trzy e-booki: Cardiomasakra, Full Body Workout i Cardiomasakra Level 2 Home Edition, które zawierają łącznie 120 zestawów ćwiczeń.

Rok 2020 był dla mnie bardzo intensywny, pełen ciekawych wyzwań, ale też sukcesów. Otworzyłam się na nowe możliwości. Epidemia sprawiła też, że moje podopieczne stały się jeszcze bardziej świadome konieczności dbania o siebie, o swoje zdrowie i odporność. ze względu na pracę zdalną, a co za tym idzie mniej ruchu w ciągu dnia, zdecydowanie więcej osób zaczęło interesować się różnymi rodzajami aktywności, w tym fitnessem. Dodatkowo zamknięte siłownie i mniejsze zaufanie do publicznych przestrzeni wpłynęły na to, że ludzie zaczęli szukać alternatywnych rozwiązań – jednym z nich stały się moje treningi.

Ostatnie miesiące utwierdziły mnie też w przekonaniu, że warto łączyć się „live” z obserwatorkami, bo daje to nam namiastkę treningu personalnego, a także buduje więź i motywuje. Dostaję wiele wiadomości, że dzięki takim treningom czują, jakbyśmy wykonywały je wspólnie, na żywo. Dzięki temu motywują się nawzajem, tworząc #TeamSarenki – społeczność wzajemnie wspierających się osób, które mają ten sam cel: zadbać o siebie nie tylko od zewnątrz, ale przede wszystkim od wewnątrz.

Jak zacząć?

  1. Wyznacz sobie realne, adekwatne do Twoich możliwości cele i staraj się powoli do nich dążyć. Świetnie sprawdzi się metoda małych kroków i stopniowe zwiększanie ilości powtórzeń i tempa treningów.
  2. Nie traktuj ćwiczeń jako przymusu. Rozpoczęcie treningów powinno być Twoim świadomym, nieprzymuszonym wyborem. Jeżeli będziesz traktować to jako przykry obowiązek, szybko się zniechęcisz i na samą myśl o aktywności będziesz szukać wymówek.
  3. Nie podchodź do diety i treningów restrykcyjnie. Lepiej zacząć ograniczać określone produkty niż od razu je wykluczać. Podobnie z treningami – nie zaczynaj od 5 tygodniowo, ale stopniowo zwiększaj ich intensywność. Zmierzaj małymi krokami do celu.
  4. Nic tak nie motywuje, jak ćwiczenia w grupie, ale nie zawsze jest to możliwe. Ćwicząc w domu, warto szukać wsparcia na internetowych grupach, których członkowie mają ten sam cel, co my. Tylko pamiętaj, by się nie porównywać do innych.

Adrianna Palkafot. lumos artystyczne studio fotograficzne

Adrianna Palka

@adrIanna_palka – autorka metody train my way, prowadzi treningi personalne i zajęcia biegowe.

Ten rok jest inny niż wszystkie poprzednie. Otworzył nowe perspektywy i spojrzenie w innym wymiarze na pracę trenera. Lockdown był dla mnie motywacją do rozwoju. Epidemia mnie nie spowolniła, tylko sprawiła, że obrałam inny kierunek – pobudziła we mnie większą kreatywność do stworzenia innych kanałów działań. Ograniczyłam treningi indywidualne na poczet rozwoju treningów online. Uruchomiłam kanał na YouTube, wydałam swojego e-booka dla biegaczy „runbook” i umożliwiłam moim podopiecznym regularne treningi trzy razy w tygodniu na platformie zoom.

Początkowe trudności zamieniłam na wspaniałe możliwości. Mogę prowadzić treningi z dowolnego miejsca, tak samo moje podopieczne mogą ćwiczyć gdziekolwiek chcą. Nic mnie nie ogranicza – to, co było przeszkodą, teraz jest możliwością. Grono moich klientek zdecydowanie się powiększyło, moimi treningami zaczęli się interesować ludzie z całej Polski, ale też ze Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Kanady i Włoch.

Pamiętam „live”, na którym trenowało ze mną 1500 osób. Jestem z tego ogromnie dumna. Moje klientki zrozumiały, że trening przeprowadzony nie tylko na siłowni ma sens, że ćwiczenia w domu też dają efekty w postaci formy i sylwetki, tylko muszą być wykonywane dobrze technicznie. Moje podopieczne stały się bardziej systematyczne, konsekwentne, zaczęły lepiej gospodarować czasem i mieć coraz mniej wymówek. To przekłada się na lepszą motywację całej rodziny – mamy zaczęły ćwiczyć z dziećmi, dołączają też mężowie. Jesteśmy jednym teamem #palkateam – budujemy społeczność, wspierając się nawzajem.

Jak się motywować?

  1. Nie rozczulaj się nad sobą, nie szukaj wymówek. Włącz ulubioną muzykę, kup fajne (i wygodne) ciuchy sportowe, odpal YouTube i trenuj ze mną „na żywo”.
  2. Brakuje Ci ulubionej siłowni? Zamiast siedzieć i tęsknić, zmień nastawienie: trening w plenerze i w domu może być tak samo efektywny, jak w klubie. Dziewczyny wysyłają mi zdjęcia z treningów na balkonach, tarasach i w garażach. Miejsce nie ma znaczenia, wystarczą dobre chęci. Zainwestuj w drobny sprzęt sportowy i działaj.
  3. Odwołali Twoje zawody? Planuj, ale też stawiaj sobie inne cele i wyzwania. Nie muszą ściśle wiązać się z rywalizacją. To jest dobry czas, aby zadbać o dietę, odporność, aktywność fizyczną, wartościowy sen. Zrób badania kontrolne, dbaj o zdrowie i samopoczucie.
  4. Motywująco działają urządzenia liczące kroki: zegarki albo aplikacje. Twoim założeniem powinno być minimum 10 tysięcy kroków dziennie – kontroluj to i stawiaj sobie wyzwania.

REKLAMA

REKLAMA

Karolina Erdmannfot. Ania Powałowska

Karolina Erdmann

JogInka, twórczyni metody yoga beat, właścicielka @yoga_beat_studio w warszawie i @beatstudIo.tv.

Bardzo cieszy mnie to, że jest coraz więcej fanów aktywności body & mind. Ludzie bardzo potrzebują teraz zajęć, na których nie tylko zmęczą ciało, ale pomogą odpocząć przebodźcowanej głowie. To pozytywna konsekwencja tego trudnego czasu. Ten rok jest wyjątkowy pod wieloma względami. z jednej strony otwarcie drugiej, wymarzonej lokalizacji Yoga Beat Studio – wszystko nabrało tempa, zaczęliśmy planować egzotyczne podróże dla naszych klientów, mieliśmy głowy pełne pomysłów.

Z drugiej strony pandemia, lockdown, totalne zatrzymanie, co paradoksalnie zmobilizowało mnie i mój zespół do stworzenia nowych, dopasowanych do obecnej rzeczywistości rozwiązań i zaskakujących pomysłów. Mam poczucie, że każdego dnia stajemy się coraz silniejsi i razem przetrwamy wszystko. udało nam się spędzić ten najtrudniejszy czas, działając kreatywnie, nie poddając się.

Epidemia nauczyła mnie pokory i szybkiego działania. Podczas lockdownu w 24 godziny przekształciliśmy studio stacjonarne w studio online – BeatStudio.tv. W dość krótkim czasie trzeba było nauczyć się nowych rozwiązań. Przewracając dotychczasowe działania do góry nogami, totalnie zmieniłam swój rytm dnia, tak samo, jak sposób prowadzenia zajęć – sesje online rządzą się zupełnie innymi prawami.

Myślę, że zarówno dla trenerki, jak i dla klientek najtrudniejszy był brak kontaktu, brak możliwości spotkania, pobycia ze sobą i wytworzenia tej wspólnej, pięknej energii na sali. Demotywująca jest też niepewność, ale staram się nie skupiać na negatywach i po prostu iść do przodu, dopasowując się do obecnej sytuacji.

Jak dbać o ciało i umysł?

  1. Dla zdrowia ciała ważny jest stan umysłu. Znajdź 5 minut, by zatrzymać się i po prostu pobyć ze sobą. Weź relaksującą kąpiel z przyjemnymi olejkami. Spędź dobrze czas z bliskimi. Pooddychaj.
  2. Jedz teraz ciepłe, gotowane posiłki, żeby ogrzewać organizm. Nie zapominaj o nawodnieniu – na czas jesieni świetna jest ciepła woda z cytryną i różne napary. Warto jeść lekkostrawne potrawy, korzystać z sezonowości, włączać do diety kasze, żeby nie obciążać organizmu.
  3. Twórz harmonogram kolejnego dnia co wieczór, tak aby Twoje dni były uporządkowane i nie wymuszały niepotrzebnego pędu i stresu. Każdego dnia znajdź przestrzeń, choćby kilkuminutową, na przyjemności, które pozwolą Ci zrelaksować się i zresetować myśli. 
  4. Słuchaj siebie i swojego ciała, nie forsując się zbytnio.
  5. Zachowuj regularność w uczęszczaniu na zajęcia, pamiętając o tym, że aktywność zwiększa odporność.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA