Sposoby na zakwasy i inne ciekawostki fitnessowe

Jaki jest najlepszy sposób na zmniejszenie bólu po treningu? Czy marsz pod górę pomaga budować siłę i szybkość? Jakie zalety dla sylwetki płyną z regularnych podskoków? Przygotowaliśmy kolejną garść ciekawostek dotyczących fitnessu.

zakwasy fot. shutterstock.com
fot. shutterstock.com

Mięśnie na kacu

REKLAMA

W końcu udało Ci się zaciągnąć koleżanki do klubu fitness zamiast do klubu i teraz przeklinają Cię, bo boli je wszystko oprócz głowy? Musicie tam wrócić, sorry. Wg badań najlepszym sposobem na obolałe po wycisku ciało jest kolejny, nieco lżejszy trening.

Nowa aktywność lub intensywność powoduje mikrouszkodzenia, które z każdym kolejnym razem goją się szybciej, więc sztywne z bólu kumpelki niedługo Ci wybaczą i jeszcze podziękują za lepszą formę. Sok z wiśni przed treningiem zmniejsza ból „po”. A krótkie kardio po siłowni, angażujące te same partie mięśni, przyspiesza regenerację.  

Sprawdź także, co jeść przed i po treningu oraz poznaj 7 błędów w regeneracji mięśni.

REKLAMA

REKLAMA

marsz fot. Getty Images
fot. Getty Images

Marsz na górę

Na treningach, tak jak w życiu, nie lubimy mieć pod górkę. Nic dziwnego, że omijamy podbiegi szerokim łukiem (dosłownie). Raz na jakiś czas jednak warto zmierzyć się ze szczytem, bo to świetny trening budujący wytrzymałość, siłę i szybkość.

Jednak kiedy na zawodach będziesz zmuszona, by biec sporo pod górkę, możesz pokonać ten odcinek marszem bez straty dla czasu na mecie. Wg „Journal of Applied Physiology”, przechodząc do marszu na podbiegu o nachyleniu 20-30°, oszczędzisz energię, która pozwoli Ci finiszować w takim samym czasie, w jakim byś człapała do mety zmęczona zdobywaniem szczytu biegiem.  

REKLAMA

podskoki fot. shutterstock.com
fot. shutterstock.com

Skacz

Dwa razy dziennie zrób 10-20 jak najwyższych podskoków, a po 8 tygodniach Twoje kości będą silniejsze. Wg badań ten trening stymuluje zwiększanie ich gęstości, zmniejszając ryzyko złamań i osteoporozy.

WH 09/2016

 

Zobacz również:
Moja trenerka ma na imię Anita. Nie istnieje w realu, więc mogę ją nazywać tak, jak chcę. To jedyny moment, kiedy wolno mi trochę się porządzić, bo od pierwszego gwizdka to Anita przejmuje stery i krok po kroku prowadzi mnie do życiowej formy. Z tej recenzji dowiesz się, czy Program Treningu Biegowego Polar to również rozwiązanie dla Ciebie.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA