Samsung Galaxy Watch3 – recenzja zegarka dla aktywnych dziewczyn

Samsung Galaxy Watch3 to więcej niż zegarek sportowy. Urządzenie nie tylko oferuje ogrom funkcji przydatnych dla aktywnych dziewczyn, dzięki którym możesz zadbać o swoje zdrowie i poprawić swoją kondycję, ale dodatkowo wyposażono go w wiele udogodnień typowych dla nowoczesnego smartwatcha. A najlepsze, że dzięki swojemu klasycznemu designowi pasuje i do legginsów, i do sukienki. Jak sprawdził się u mnie podczas dwutygodniowego testu?

Galaxy Watch 3 fot. MPP

Miłość od pierwszego wejrzenia

Typowo sportowe gadżety są fajne, ale w trakcie treningów. Poza siłownią, zestawione z codziennymi lub nieco bardziej eleganckimi ubraniami, wyglądają czasem niepoważnie, dlatego Samsung Galaxy Watch3 to perełka na rynku. Ten zegarek pasuje i do sportowych legginsów, i do letniej sukienki. Można go śmiało zestawić nie tylko z dżinsami i T-shirtem, ale również z marynarką, więc możesz mieć pewność, że nie złamiesz firmowego dress code'u (jeśli takowy Cię obowiązuje).

Po wyjęciu Galaxy Watch3 z pudełka nie da się nie uśmiechnąć z zachwytu. Zegarek ma 41 mm tarczę, co oznacza, że jest spora, ale nawet na szczupłym nadgarstku nie wygląda za ciężko – na pewno spodoba się wszystkim miłośniczkom zegarków typu boyfriend. Smartwatch ma klasyczną okrągłą kopertę, która wydaje mi się bardziej przyjazna dla oka niż często stosowane w sportowych opaskach i zegarkach koperty prostokątne.

Miałam przyjemność przetestować wersję z miedzianą kopertą i skórzanym paskiem w kolorze brudnego różu, co jest wyjątkowo udanym połączeniem kolorystycznym. W zachwytach nad wizualnym aspektem Galaxy Watch3 nie byłam osamotniona, ponieważ kilka osób zwróciło uwagę na mój nowy gadżet i reagowało zdziwieniem, że nie jest to zwykły zegarek a zaawansowany smartwatch. Dodam też, że jego waga w porównaniu do gumowych opasek sportowych jest większa, a przez to odczuwalna, ale mimo to zegarek nie ciąży na nadgarstku i w niczym nie przeszkadza. Można w nim spacerować, ćwiczyć i komfortowo spać.

Zobacz, jak wygląda wersja miedziana Samsung Galaxy Watch3:

Galaxy Watch 3fot. Materiały prasowe

Pierwsze kroki z Samsung Galaxy Watch3

Nie lubię unboxingów sprzętu, bo odczuwam lekkie zniechęcenie, gdy wiem że czeka mnie czytanie instrukcji, wyklikiwanie masy ustawień i zakładanie kolejnych kont. Na szczęście Samsung Galaxy Watch3 uruchamia się prosto i szybko. Zegarek sam przeprowadza użytkownika przez konfigurację urządzenia i nie trwa to zbyt długo.

Aby w pełni wykorzystać możliwości smartwatcha, warto zainstalować aplikacje:

  • Galaxy Watch – pozwala na konfigurację urządzenia (m.in. przesyłanie obrazów i muzyki na zegarek, ustawienia powiadomień, dźwięków, wyglądu wyświetlacza),
  • Samsung Health – aplikacja do zbierania i monitorowania danych treningowych, zdrowotnych i dietetycznych (znajdziesz tu m.in. monitor snu, krokomierz, treningi, dziennik dietetyczny, pomiar stresu, pulsometr),
  • Samsung Health Monitor – dodatkowa aplikacja zdrowotna pozwalająca sprawdzać EKG oraz ciśnienie krwi.

To mnie kręci

Producent wyposażył Galaxy Watch3 w obrotowy pierścień, który służy do nawigowania urządzeniem. Pierścień pełni jeszcze jedną funkcję – ponieważ wystaje ponad tarczę zegarka, stanowi świetne zabezpieczenie wyświetlacza przed zarysowaniem. Dodatkowo w urządzeniu znajdziemy dwa boczne przyciski (tzw. koronki): górnym – zapauzujemy trening; dolnym – wrócimy do menu głównego.

Co prawda zegarek testowałam upalnym latem, ale myślę, że zastosowane tu rozwiązania świetnie sprawdzą się też zimą, gdyż do obsługi urządzenia nie będzie konieczne zdejmowanie rękawiczek. Dzięki tak przemyślanym sposobom sterowanie zegarkiem jest nie tylko banalnie proste, ale i sprawia sporo frajdy.

 

Treningowa wszechstronność

Samsung Galaxy Watch3 to gadżet dla aktywnych, dlatego dokładniej przyjrzałam się jego treningowym opcjom i temu, jak mogą zachęcać do ćwiczeń i pomagać w dbaniu o lepszą formę.

Duży wybór treningów

Lista aktywności, którą można monitorować za pomocą Samsung Galaxy Watch3 jest dłuższa niż nogi siatkarek. Oprócz standardowych treningów takich jak: pływanie (zegarek jest oczywiście wodoodporny), bieganie czy kolarstwo, znalazły się tam specjalne programy, m.in. do: orbitreka, rowerka treningowego, treningu obwodowego, jogi czy pilatesu. Na tym nie koniec, bo z tym gadżetem można wykonywać również: brzuszki, krokodylki, deskę, pajacyki, przysiady, unoszenie hantli (bokiem lub przodem)...

To niezwykle przydatne funkcje dla osób, które, tak jak ja, z powodu pandemii zrezygnowały z wizyt w fitness klubie, ale jednak w zaciszu własnych czterech ścian wykonują domowe treningi i od czasu do czasu łapią za hantelki. Zegarek pomaga te treningi monitorować i sprawdzać postępy, co stanowi świetną motywację, by jednak wstać z kanapy i rozłożyć matę.

Trener biegu

Biegaczki na pewno ucieszy fakt, że w Galaxy Watch3 dostępna jest funkcja trenera biegu, który wysyła wskazówki podczas biegu, dzięki czemu pozwala Ci utrzymać odpowiednie tempo. Wszystko to dzięki zaawansowanemu algorytmowi analizującemu sposób poruszania się użytkownika. Możesz nawet zmierzyć maksymalne wartości VO2 (pułap tlenowy) i śledzić dzienną, tygodniową i miesięczną wydolność bezpośrednio z telefonu.

Wykrywanie treningu

Kolejnym plusem jest to, że Samsung Galaxy Watch3 po około 10 minutach sam wykrywa trzy aktywności: chód, bieganie lub jazdę na rowerze. To megaprzydatna opcja, gdy zdarzy się nam zapomnieć samodzielnie ustawić początek treningu. Czasem wykrywanie treningu może być zaskakujące, np. moja zabawa pod sceną podczas koncertu na jednym z letnich festiwali została zaliczona częściowo jako chód, a częściowo jako bieg. O ile to pierwsze nie jest dla mnie zaskakujące, bo tak samo działo się, gdy korzystałam wcześniej z opasek sportowych, o tyle skakanie pod sceną oznaczane jako bieg odrobinę mnie rozbawiło, ale wciąż nie uważam tego za minus. To w końcu także moja aktywność i dobrze, że pozostał po niej ślad.

Na rowerze

Jako rowerzystka jestem zadowolona z monitoringu moich przejażdżek. Jak już wspomniałam wyżej, Samsung Galaxy Watch3 sam wykrywa jazdę na rowerze, co jest ogromnym plusem. Owszem przy dłuższych trasach raczej nie zapominam, by uruchomić trening, ale już często nie robiłam tego przed krótką przejażdżką do sklepu, czego potem żałowałam, gdy do okrągłej liczby kilometrów w podsumowaniu miesięcznym brakowało mi właśnie tych kilku kilometrów. Każdy trening kończy się podsumowaniem, a na ekranie zegarka wyświetla się też trasa. Fajną opcją jest to, że w aplikacji możemy otrzymywać nagrody za Najdłuższy czas trwania treningu czy Największą odległość. Takie ściganie się z samą sobą to dla mnie najlepszy rodzaj motywacji.

Krokomierz także dla mam

W ostatnim czasie wiele się zmieniło w kwestii naszej aktywności. Niestety ruszamy się zdecydowanie mniej, ale z drugiej strony cenimy kontakt z naturą i w końcu zrozumieliśmy, że spacery to świetny sposób na codzienną dawkę ruchu. Ja także, gdy tylko mogę, staram się wybrać spacer zamiast samochodu, a liczenie kroków to dla mnie ogromna motywacja. Samsung Galaxy Watch3 nie tylko liczy kroki, ale pozwala też ustawiać cele (np. 8000 kroków dziennie) i robić tygodniowe, miesięczne i roczne zestawienia.

Ze zliczaniem kroków mają często problemy młode mamy. Co prawda nie jestem mamą, ale zdarza mi się spełniać obowiązki cioci i spacerować z bąblem w wózku. Wiele opasek sportowych nie zalicza wtedy kroków, co jest dosyć frustrujące. Jako ciocia nie mam z tym większego problemu, ale dla młodych mam, dla których codzienne spacery to często główna forma aktywności, to naprawdę frustrujące. Na szczęście Samsung Galaxy Watch3 nie ma z tym problemu i zlicza każdy maminy spacer z wózkiem.

Zdrowy sen

Bardzo istotną dla mnie funkcją jest monitoring snu. Samsung Galaxy Watch3 sprawdza nie tylko, jak długo spaliśmy, ale dzieli sen na poszczególne fazy i informuje o jego wydajności. Takie dane mogą pomóc w optymalizacji snu oraz byciu bardziej świadomym swoich nawyków, np. weekendowe zarywanie nocy i odsypianie do południa nie będzie przez urządzenie zaliczone jako dobrej jakości sen, gdyż godziny zaśnięcia i przebudzenia różnią się zdecydowanie od tygodniowej rutyny. I chociaż jako redaktorka "Women’s Health" jestem tego świadoma (co nie znaczy, że nie zdarza mi się czasem zarwać nocy), to dobrze, że zegarek mi o tym "przypomina".

Galaxy Watch 3fot. MPP

Monitoring zdrowia

Za pomocą aplikacji Samsung Health Monitor można sprawdzać ciśnienie krwi bez konieczności regularnego używania ciśnieniomierza naramiennego. Przed pierwszym użyciem wystarczy skalibrować zegarek przy użyciu ciśnieniomierza, a następnie inteligentne czujniki w zegarku zmierzą ciśnienie krwi za pomocą analizy fali tętna podczas noszenia. Monitoring zasygnalizuje użytkownikowi, że coś jest nie tak i może warto udać się do specjalisty.

Samsung Galaxy Watch3 zmierzy nam także puls (przydatne w trakcie treningów) i saturację krwi oraz poziom stresu. Przyznam, że na co dzień nie sprawdzam tych pomiarów, ale moim odkryciem są ćwiczenia oddechowe, które można znaleźć, wchodząc w panel pomiaru stresu. Sama nie jestem w stanie nawet przez kilka sekund skupiać się na oddychaniu, ale z zegarkiem prowadzącym przez taką sesję oddechową jest to o wiele łatwiejsze.

Dzienniczek dietetyczny

W aplikacji Samsung Health można prowadzić dzienniczek dietetyczny, w którym wystarczy wybrać z bazy konkretne produkty, a aplikacja sama zliczy kaloryczność posiłków oraz składniki odżywcze z podziałem na węglowodany, tłuszcze (także nasycone), białko oraz: błonnik, potas, witaminę A, witaminę C, wapń, żelazo i sód. Taki dzienniczek dietetyczny okaże się niezwykle przydatny nie tylko, gdy chcemy schudnąć kilka kilogramów lub nabrać odrobinę masy – to po prostu świetne narzędzie, pozwalające komponować dobrze zbilansowane posiłki. Tu również można zdobywać nagrody. Przy okazji warto wspomnieć o liczeniu szklanek wypitej wody – Samsung Galaxy Watch3 zadba także o Twoje nawodnienie.

Zobacz, jak wygląda dzienniczek dietetyczny w aplikacji Samsung Health:

Samsung HealthMPP

Multifunkcjonalny

Samsung Galaxy Watch3 to wszechstronny gadżet, więc nazywanie go "zegarkiem sportowym" to duże uproszczenie. Urządzenie to, poza wszystkimi sportowo-zdrowotnymi funkcjami, pozwala także na: odbieranie połączeń, odtwarzanie muzyki, nagrywanie na dyktafon czy sprawdzenie pogody. Pomoże Ci także znaleźć zaginiony gdzieś w mieszkaniu czy torebce telefon.

Na ekranie Samsung Galaxy Watch3 można również odczytywać powiadomienia ze smartfona. Ja nie korzystam z tych funkcji, ale jeśli lubisz być zawsze na bieżąco, nie będziesz miała z tym najmniejszego problemu nawet podczas treningu. Z multifunkcjonalnością urządzenia wiąże się jeden mały minus – zegarek trzeba co drugi dzień ładować, bo bateria przy intensywnym użytkowaniu wytrzymuje około 36 godzin. Nie jest to żaden zarzut, ale dla kronikarskiej sprawiedliwości musiałam o tym wspomnieć.

Nie ma nudy!

Jedną z rzeczy, których nie lubię w gadżetach mających poprawiać nasze zdrowie jest to, że szybko o nich zapominamy. Przypominajki o tym, by wstać i zrobić kilka kroków po miesiącu nie robią już na nas żadnego wrażenia. Samsung Galaxy Watch3 to akcesorium, które przez grom funkcji na pewno szybko Ci się nie znudzi. Zegarek wyposażono w funkcje, dzięki którym dosyć precyzyjnie możemy mierzyć treningi, sen czy monitorować dietę, a to daje sporo frajdy i tym samym zachęca do dalszych wysiłków. To naprawdę świetne urządzenie dla osób, które chcą trzymać rękę na pulsie. Co ważne, w odróżnieniu od wielu innych smartwatchy dla aktywnych ten zachował klasyczny wygląd stylowego zegarka, dzięki czemu pasuje do każdej stylizacji – codziennej, sportowej i eleganckiej – a taką uniwersalność lubię i polecam.

Nowy członek rodziny

Lubisz trzymać rękę na pulsie? W sprzedaży dostępny jest już też nowy model Galaxy Watch4. Ma odświeżony, bardziej sportowy design, a oprócz zaawansowanych funkcji, które ułatwiają dbanie o zdrowie, smartwatch wyposażono w nowy system operacyjny Wear OS Powered by Samsung stworzony we współpracy z Google umożliwiający m.in. płatności za pomocą Google Pay. 


Zobacz również:
Wybuch pandemii przez ograniczone możliwości treningowe i utrudniony dostęp do sprzętu sprawił, że pojawił się boom na skakankę. Wcześniej kojarzona z treningiem bokserskim albo rozgrzewką, teraz pokazała się jako pełnoprawne narzędzie treningowe.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ