REKLAMA

Powięź - zobacz, jak o nią dbać

Na razie nie ma wystarczających dowodów, by pielęgnacja powięzi zmniejszała ryzyko nowotworów czy innych chorób (gdyby to było takie proste...), ale tkanka ta ma bezpośredni wpływ na ilość Twojej energii, rekord na 5 km, a może nawet poziom stresu. A te nawyki ją dopieszczą.

powięź fot. Shutterstock

Rozciągaj się co rano

Nie chodzi o szpagat. Czasem wystarczy przeciąganie, które pozwoli lepiej zorganizować się powięzi, przez co więcej tlenu dotrze do mięśni, a Ty będziesz się swobodniej ruszać przez resztę dnia. „Rozciąganie powięziowe w znaczący sposób różni się od rozciągania klasycznego – statycznego – i robiącego ostatnio furorę dynamiczego, które możesz znać z rozgrzewki” – mówi Karolina Dachowska. Mistrzami rozciągania sprzyjającego powięzi są zwierzęta i ich płynne, wielokierunkowe ruchy. Dobrym wyborem jest też yin yoga.

ZOBACZ TEŻ: 3 proste ćwiczenia na rozluźnienie mięśni

Skacz jak dziecko

Tkanka powięziowa ma największą zdolność do magazynowania energii kinetycznej, więc może działać podobnie jak sprężyna. Gdyby nie to, same mięśnie kangurów nie pozwoliłyby im skakać na kilka metrów. „W treningu powięzi podskoki są częścią tzw. pracy z elastycznym odbiciem, której zadaniem jest stymulowanie efektu katapulty. W tym celu szukamy cichych, wielopłaszczyznowych (np. przez różne ustawienie stóp), dynamicznych podskoków” – mówi trenerka.

Jedz więcej warzyw i owoców 

„Unikaj żywności prozapalnej, a w szczególności wysoko przetworzonej i zawierającej cukier” – radzi Karolina Dachowska. Substancje prozapalne przenikają przez powięź i mogą być przyczyną bólu. Dieta bogata w warzywa, owoce i zdrowe tłuszcze oraz jedzenie jak najmniej przetworzonych produktów pozwala minimalizować stany zapalne. Dieta śródziemnomorska znów górą!

Pij dużo wody

„Człowiek w około 60% składa się z wody, która jest magazynowana w głównej mierze w tkance powięziowej. Aby utrzymać ją odpowiednio elastyczną, należy zadbać o jej nawodnienie” – mówi Karolina Dachowska i radzi połączyć picie rekomendowanych 8 szklanek wody z rolowaniem. „W obszarach, gdzie powięź jest sztywna i posklejana, nie ma odpowiedniej cyrkulacji wody i metabolizmu tkankowego. Systematyczne rolowanie przez przyjemny automasaż nawadnia tkanki”.

Roluj się

Automasaż za pomogą piankowego rollera zapobiega sklejaniu powięzi, poprawia krążenie (dostarczanie substancji odżywczych, odprowadzanie produktów przemiany materii), zwiększa zakresy ruchu i zapobiega bolesności mięśni.

„Rolowanie rekomenduję jako formę potreningowej regeneracji (ważne, aby po treningu wykonać je przed rozciąganiem, co zwiększy jego efektywność). Natomiast dla osób mniej aktywnych fizycznie rolowanie polecam jako formę relaksacji i przeciwdziałania negatywnym skutkom stresu” – radzi Karolina Dachowska i dodaje, że najlepiej robić to 2-3 razy w tygodniu lub w dni, kiedy czujemy się przemęczeni i obolali.

Na początek najbardziej odpowiednia jest klasyczna płaska rolka o średnim lub małym poziomie twardości. „Roluj całe ciało, nie ograniczaj się wyłącznie do miejsc, w których czujesz ból, chodź tutaj praca jest kluczowa. Codzienne i potreningowe rolowanie powinno zająć 10-15 minut, natomiast raz w tygodniu warto poświęcić na nie trochę więcej czasu, około godziny. Podczas rolowania ból może być odczuwany, ale na poziomie akceptowalnym, czyli 7-8/10. Zbyt duża bolesność może prowadzić do uzyskania efektu odwrotnego do zamierzonego, czyli dodatkowego napięcia tkanki powięziowej zamiast jej rozluźnienia” – radzi trenerka

ZOBACZ TEŻ: Intensywny trening na nogi i pośladki

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA