[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.7

Otwieramy zgłoszenia do akcji WH #jestemfit

Natalia Michalska – na co dzień key account manager, po godzinach stała bywalczyni crossfit boxu. Zobaczcie dlaczego została pierwszą reprezentantką akcji #jestemfit i zainspirujcie się albo same zostańcie podobną inspiracją.

metamorfoza natalia

Od marcowego numeru w odświeżonym Women’s Health zagościła nowa rubryka #jestemfit. Co miesiąc pojawiać się w niej będzie nowy, ciekawy i oczywiście skuteczny trening, ale od innych różnić się będzie tym, że prezentować go ma nie modelka czy trenerka, tylko czytelniczka WH. Będziemy pokazywać prawdziwe dziewczyny, w różnych rozmiarach, znajdujące czas na różne aktywne pasje w codziennym życiu. Przeczytaj historię Natalii i znajdź w niej inspirację albo sama zainspiruj inne kobiety.
Prowadzisz zdrowy i aktywny styl życia? Chcesz na swoim przykładzie pokazać innym Czytelniczkom WH, że w codziennym życiu można znaleźć czas na różne aktywne pasje, a rozmiar nie ma znaczenia, bo liczy się zdrowie? Opowiedz nam trochę o sobie wypełniając specjalny formularz i załącz swoje aktualne zdjęcia. Najciekawsze historie naszych Czytelniczek przedstawimy na łamach Women's Health w rubryce #jestemfit. Jeżeli chcesz się zgłosić wypełnij formularz dostępny tutaj:
https://www.womenshealth.pl/jestemfit

Historia Natalii

Zawsze prowadziłam aktywny tryb życia - biegałam, wspinałam się, dużo chodziłam po górach. Niestety, jakieś 7 lat temu po urazie kolana i przerwie związanej z rehabilitacją już nie wróciłam do takiej aktywności jak wcześniej. Sport i zdrowe odżywianie były sporadyczne, z doskoku. Zaczynałam co chwilę od nowa - pełna motywacji, planów i nagle: bum! Sama wszystko urywałam. Dopiero 2 lata temu wróciłam do dawnego stylu życia.

Zdrowie i akceptacja siebie

Pierwszym przełomem w życiu, który zmotywował mnie do poważnego pochylenia się nad swoim zdrowiem fizycznym i psychicznym, była zdiagnozowana niedoczynność tarczycy. Nagle w ciągu krótkiego czasu bardzo przybrałam na wadze, byłam ciągle zmęczona i śpiąca, ból stawów o poranku był nie do wytrzymania. Odpowiednia dieta, aktywność fizyczna i dobrze dobrane leki pomogły w uspokojeniu tarczycy. Drugim ważnym czynnikiem była zdecydowana determinacja do zaakceptowania w końcu swojego wyglądu. I tutaj miałam świadomość, że ćwiczenia i zdrowe odżywianie będą kluczowe w osiągnięciu celu.

Zdrowy styl życia, czyli co?

Zdrowy styl życia dla mnie to odnalezienie środka w zdrowiu psychicznym i fizycznym. To z jednej strony świadome odżywianie - zdrowe, zbilansowane, a nie żadne diety i głodówki (nienawidzę słowa "dieta" - kojarzy się z milionem wyrzeczeń i zakazów, a wystarczy jeść z umiarem, świadomie i rozsądnie), to regularne uprawianie sportu (siedzimy po 6-8h dziennie, potrzebujemy aktywności fizycznej w każdej postaci - jest tak dużo możliwości, że łatwo znaleźć coś dla siebie). To też spędzanie czasu z przyjaciółmi i bliskimi, to rozwijanie swoich własnych pasji i hobby, realizowanie się w życiu zawodowym i prywatnym.

REKLAMA

REKLAMA

metamorfoza natalia

Aktywność

Od roku jestem zakochana (tak, to jest miłość!) w crossficie. Bardzo długo szukałam pasującego do mnie sportu. Były biegi, wspinaczka, spinning, zumba, trx, różne „fitnessy”, pływanie i inne, ale dopiero crossfit był strzałem w dziesiątkę. Nie tylko za swoje "dające w kość" treningi. ale również za community, które jest nieodłączną częścią crossfitu. 4 razy w tygodniu jestem na treningu - średnio trwa on od 1h do 1,5h. Raz w tygodniu jestem też na zajęciach z Salsy - zajęcia trwają 1h.

Postępy

Postępów u mnie jest tak dużo, że nie wiem od czego zacząć wymienianie ich. Po pierwsze pewność siebie - dzięki treningom bardzo mocno wzrosła u mnie pewność siebie i wiara w swoje możliwości. Po drugie - akceptacja swojego ciała. Po trzecie - sprawność organizmu i to co mogę zrobić (back squat - 70kg, clean & jerk - 47 kg, martwy ciąg - 80 kg, thruster - 45kg).

Waga bez znaczenia

Jestem szczęśliwsza, sprawniejsza, pozytywnie nastawiona do życia, pewniejsza siebie. Uzależniłam sie od endorfin potreningowych i ciągłego testowania granic swojego organizmu. Zgrabna i wysportowana sylwetka jest efektem ubocznym, do którego nie przywiązuje już takiej uwagi. W końcu nie jestem więźniem wagi łazienkowej - ostatni raz ważyłam się rok temu i nawet nie mam potrzeby wchodzić na wagę - po co, skoro to co widzę w lustrze mi się podoba?

#jestemfit

Co sądzę o akcji #jestemfit? Jestem zdecydowanie na tak! W czasopismach pojawiają się modelki, które ze względu na swój zawód muszą być superszczupłe. Brakuje takich działań, w których pojawiają się zwykłe, normalne dziewczyny i to one motywują inne dziewczyny do zmiany swojego dotychczasowego stylu życia.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij