[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.5

O połowę mniej [metamorfoza Natalii]

Dotarło do mnie, że życie jest za krótkie, żeby iść przez nie z bagażem otyłości. Teraz ważę prawie połowę mniej. I chcę wystąpić w Debiutach Fitness Sylwetka.

Natalia Vyzhikovska

Wzrost: 174 cm

Waga przed metamorfozą: 130 kg

Waga po metamorfozie: 70 kg

Początki

Po urodzeniu drugiego dziecka straciłam kontrolę nad wagą. W maju 2014 roku mój kolorowy świat pękł jak bańka mydlana – wtedy ujrzałam rzeczywistość. Uświadomiłam sobie, że warto walczyć o siebie, bo życie jest za krótkie na zmartwienie, jakim jest otyłość. Dalej zagłuszałabym swoje smutki jedząc, ale postanowiłam z tym skończyć.

Metoda

Pierwszym krokiem było bieganie. Na początku już po 500 metrach dostawałam zadyszki, ale się nie zraziłam i codziennie uparcie próbowałam dalej iść do przodu. Później biegałam już ok. 10 km, tempo dobierając do swoich możliwości. Moja wytrwałość opłaciła się, bo po roku schudłam 50 kg. Mimo takich efektów nie byłam wystarczająco zadowolona. Zapisałam się więc na siłownię, by poprawić swoją sylwetkę (uniknąć nadmiaru skóry i poprawek skalpelem). Dzięki treningom siłowym schudłam następne 10 kg. Z diety wyeliminowałam słodycze, białe pieczywo i smażone potrawy. Zaczęłam kontrolować posiłki i panować nad napadami głodu. Dzięki temu odzyskałam pewność siebie, która pozwoliła mi odbudować poczucie wartości. Jestem bardziej otwarta na nowe znajomości. Chętnie spotykam się z przyjaciółmi, mam lepsze stosunki z mężem. Rozpoczęłam studia dzienne.

Jej sposoby na wymówki

1. Wybrałam bieganie, bo to najtańszy sport, ale treningi kardio okazały się też najlepszym sposobem na zrzucanie wagi.

2. Nie dopuszczam do uczucia głodu. Jem co 3 h porcje w niewielkiej ilości i staram się spożywać ostatni posiłek 4 godziny przed snem.

3. Do treningów motywują mnie inni ludzie, otoczenie, klimat, koleżanki. Znajomi na siłowni dzielą się też ze mną swoją wiedzą o treningach.

ZOBACZ TEŻ: Metamorfoza Aleksandry: 38 kg mniej!

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij