Agnieszka Cegielska i jej patenty na bycie fit

Agnieszka Cegielska Prezenterka TVN, prowadząca cykl „Naturalnie” w „Dzień Dobry TVN”, autorka książek „Naturalnie” i „Naturalnie 2” o mocy, jaką dają skarby natury. Absolwentka studiów podyplomowych z dziedziny zdrowia i żywienia, konsultantka medycyny ajurwedyjskiej.

Archiwum prywatne
Agnieszka Cegielska

Energia o poranku

Zastrzyk dobrej energii o poranku – zwłaszcza gdy wstaje się o 5 rano – to podstawa. Sok z jarmużu z dodatkiem marchewki i jabłka z odrobiną ciepłej, przegotowanej wody trzyma głód w ryzach i pozwala energetycznie rozpocząć dzień. Pierwsze śniadanie zabieram ze sobą do pracy. Teraz, gdy jest chłodno, najbardziej lubię ryż po ajurwedyjsku z imbirem, kuminem, goździkami i bananem na ciepło. Czasem zjadam jajko na miękko z awokado. Doceniam moc poszczególnych składników, bo jak mówi chińskie powiedzenie: „Matką większości chorób jest zła dieta, a ojcem stres”.

Joga

Gdy rozpoczynam dzień nieco później, czyli o 6.30 (śmiech!), lubię poćwiczyć jogę, by wzmocnić ramiona, plecy i przede wszystkim, aby później po praktyce móc pomedytować. Nie ma zdrowia bez aktywności fizycznej. Jednak medytacja, czyli umiejętność bycia tu i teraz, właściwego oddychania, w czasach gdy wszędzie się spieszymy, ma ogromne znaczenie dla psychiki i naszego układu odpornościowego. Zdarza mi się nawet w ulicznym gwarze, czekając na przejściu dla pieszych, zrobić kilka głębokich i uważnych oddechów. Jesteśmy nie tylko tym, co jemy, ale również jak i czym oddychamy

Miłość do składników

 Kocham skarby natury. Mieszkają ze mną, odkąd pamiętam. Wszystkie opisałam w moich książkach. Zostałam wychowana w bliskości z naturą i wierzę mocno w to, że ziemia daje nam najlepsze pożywienie. Ponieważ ćwiczę jogę, jem pożywienie odżywiające, ale lekkostrawne i przede wszystkim żywe energetycznie: rośliny, warzywa, owoce. Nie jem mięsa, choć wiem, że niektórzy nie wyobrażają sobie bez niego diety. Niemniej jednak warto pamiętać o zaleceniach Światowej Organizacji Zdrowia i nie sięgać po białko zwierzęce częściej niż raz w tygodniu.

Nawadnianie

 Nie piję surowej wody dlatego, że zbyt mocno wychładza mój organizm – wolę ciepłe napoje. Stawiam na wodę przegotowaną i delikatnie ciepłą: taką dodaję do soków warzywnych i owocowych. Jestem fanką ziół, po które sięgam codziennie. Skrzyp – świetny na włosy, bratek – na cerę, rumianek – uspokaja i przypomina dzieciństwo, melisa – wycisza, pokrzywa – wzmacnia. Piję zioła od zawsze i czuję ich wielkie wsparcie również dla układu odpornościowego. Nie pamiętam, kiedy byłam przeziębiona.

ZOBACZ TEŻ: Agnieszka Więdłocha - Dbanie o siebie to nie fanaberia

REKLAMA