Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ

1


OCEŃ
3.5

Wspólne mieszkanie bez wojny domowej

Udany związek to długotrwały związek, jeśli zatem chcesz przejść na kolejny etap, to czeka Cię wspólne mieszkanie. Jeśli nie zachowacie środków ostrożności, kredyt hipoteczny zaciągnięty na 30 lat może się okazać Waszym najmniejszym zmartwieniem. Poznaj dobre zasady wspólnego mieszkania, aby uniknąć problemów, które mogą zamienić waszą sielankę w koszmar.

WH 2013-04-16
dom, mieszkanie, przeprowadzka, para, kartony fot. shutterstock.com

Pierwsze wspólne lokum nie musi oznaczać rezygnacji z siebie i własnych przyzwyczajeń. Wystarczy pamiętać o kilku stosunkowo prostych regułach, których należy przestrzegać, a zalety mieszkania razem ujawnią się natychmiast.

1. Dorosłość ma zalety

Z wielu powodów, chociaż dzisiaj dla młodzi ludzie wkraczają w nią coraz później. Jedną z przyczyn jest oczywiście kryzys, który powoduje, że decyzja o poważnym związku i wspólnym życiu zapada później. Niektórzy psychologowie twierdzą też, że obecnie młodzież ma coraz lepsze kontakty z rodzinami i po prostu nie pali im się do wyprowadzki i rozpoczęcia życia z partnerem lub partnerką na własny rachunek.

Dorosłość nie wydaje się już tak atrakcyjna, jeżeli oczywiście zaczyna się wiązać z czymś innym niż możliwość picia alkoholu w dowolnych ilościach i uprawiania seksu o każdej porze dnia i nocy. Niemniej, prędzej czy później, dla większości z nas przychodzi moment, gdy przełamujemy naturalną niechęć do angażowania się i rzucamy na głęboką wodę. Wynajmujemy mieszkanie albo bierzemy kredyt i kupujemy własne, zaczynając wspólne życie pod jednym dachem.

Specjaliści twierdzą, że zalety tego kroku ujawniają się natychmiast - z badań wynika na przykład, że ludzie mieszkający wspólnie z partnerem uprawiają seks wielokrotnie częściej niż single. Druga zaleta wspólnego mieszkania to życie w mniejszym stresie. Wspólne życie zwiększa poczucie bezpieczeństwa i ogólne zadowolenie z życia na poziomie biochemicznym - obniża poziom hormonów stresu.

dom, mieszkanie, przeprowadzka, para, kartony fot. shutterstock.com

2. Tu są moje rzeczy, a tu Twoje

Wieszając fotografie czy układając nasze książki w określonym miejscu, nie zdajemy sobie sprawy, że właśnie kreujemy swoją indywidualną przestrzeń. Jeżeli chcesz się czuć dobrze we wspólnym mieszkaniu, musisz zapanować nad rozmieszczeniem drobiazgów. Jeżeli przegapisz ten moment i pozwolisz swojej partnerce zaanektować całe terytorium, będziesz miał problem, aby poczuć się tam naprawdę u siebie.

David A. Kopec radzi, aby zaplanować mieszkanie tak, by istniał symbolicznie podział na trzy sektory. Ten należący do Ciebie (Twoje książki, Twoje ulubione gadżety itd.), ten należący do niego oraz trzeci, który stanowi część wspólną - zaznaczony przez wasze wspólne zdjęcia, pamiątki ze wspólnych podróży itp. Z biegiem czasu ten ostatni sektor powinien się zwiększać.

Z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Claremont Graduate wynika, że prostym testem na zbadanie jakości związku jest policzenie, ile jest w mieszkaniu rzeczy kupionych wspólnie w stosunku do rzeczy kupionych indywidualnie przez partnerów. Im więcej wspólnych, tym lepsza i bliższa jest relacja i szczęśliwszy związek.

sypialnia, łóżko, dom, mieszkanie fot. shutterstock.com

3. Zorganizuj przestrzeń

"Mężczyźni lubią przestrzeń, podczas gdy kobiety wolą miejsca ciaśniejsze, bardziej zabudowane i przytulne - takie, które zapraszają do rozmowy z inną osobą" - mówi psycholog David A. Kopec, który specjalizuje się w psychologii przestrzeni.

To ma swoje ewolucyjne wytłumaczenie, bowiem przez tysiąclecia nasi jaskiniowi przodkowie i przodkinie różnili się bardzo trybem życia. Podczas gdy faceci w skórach spędzali dnie, polując na stepie, one zostawały w ciasnych ziemiankach i tam podtrzymywały ogień. Dlatego też wasza przestrzeń domowa powinna stanowić wypadkową waszych potrzeb.

Na przykład, według Kopeca, faceci czują się lepiej, gdy ich łóżko jest odsunięte od okna, ale tak, że z tego łóżka mogą obserwować zarówno okno, jak i drzwi wejściowe. W pokoju dziennym ustaw jego fotel tak, by mógł z niego widzieć wejście, a Twój fotel niech będzie skierowany w stronę stolika do kawy albo w stronę drugiego fotela.

Taka aranżacja przestrzeni sprawi, że on poczuje się pewniej, a w dodatku uniknie poczucia osaczenia, jakie często mają faceci wciśnięci w po kobiecemu w przytulne kąciki za stolikiem do kawy.

Przy okazji poznaj także proste patenty na oczyszczenie swojej przestrzeni - zapraszamy na miniwykład ze sztuki sprzątania.

salon, dom, mieszkanie, kwiaty, wnętrze fot. shutterstock.com

4. Zmniejsz ogrzewanie

Zainteresuj się, gdzie wasz piec czy grzejniki mają teromostat. Dlaczego to takie ważne? "Najwięcej konfliktów wybucha tam, gdzie jest gorąco, tłoczno i brak świeżego powietrza" - mówi prof. David Wilson, psycholog i kryminolog.

W programach typu typu "Big Brother" celowo manipulowano tymi czynnikami, aby wywoływać interesujące dla telewidzów napięcie między uczestnikami. Z raportów policyjnych wynika też, że w tych pubach, gdzie zakazano palenia i zmniejszono temperaturę, rzadziej dochodziło do awantur. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez West Midlands Public Health Observatory, najbardziej optymalna temperatura, to 21 stopni Celsjusza w pokoju dziennym i 18 stopni Celsjusza w sypialni.

Kup też 2-3 rośliny doniczkowe do każdego pomieszczenia. Badacze z NASA udowodnili, że to o 20% zmniejsza zawartość szkodliwych gazów w powietrzu (głównie formaldehydu, ksylenu, toluenu, benzenu i trójchloroetanu oraz tlenku węgla). Na liście najzdrowszych roślin znalazły się: skrzydłokwiat, dracena, palma, paproć, filodendron, zielistka i geranium.

para, związek fot. shutterstock.com

5. Obowiązki domowe

Polem minowym w każdym związku są obowiązki domowe. Zwłaszcza teraz, w czasach pracujących, wyemancypowanych kobiet. Ale nie przesadzajmy. Jak twierdzi Gretchen Rubin, autorka książki "Projekt Szczęście" (Nasza Księgarnia 2011), "Mamy skłonność do przeceniania swojego wkładu w życie domowe i niedoceniania tego, co robi partner. Gdy każde z partnerów ma wymienić wszystkie czynności, które robi w domu, okazuje się, że ich suma wynosi więcej niż 120%".

Rubin, która poświęciła wiele czasu na zbadanie, jak nie zamieniać swojego życia w piekło, twierdzi, że podstawowa zasada brzmi - im mniej się o tym mówi, tym lepiej. Zamiast ględzić godzinami o niezapłaconym rachunku, po prostu siądź przy komputerze i zrób to za pomocą trzech kliknięć. Zajmie Ci to 3 minuty.

Sprzątanie też zabiera o wiele mniej czasu, gdy umówimy się, że każdy robi swój odcinek. I nie marudźmy. Lepiej przyjąć zasadę - ja nie narzekam, że zostawiłeś niezakręconą tubkę pasty, a ty nie marudzisz, że nie schowałam mleka do lodówki. Jeśli nam przeszkadza, to zakręcamy pastę. Życie jest za krótkie, żeby je marnować na kłótnie o głupoty.

para, przytulanie fot. shutterstock.com

6. Co z tym seksem?

Podstawowy niepokój, jaki mają ludzie, którzy decydują się na wspólne życie, dotyczy seksu. A właściwie zmiany początkowej ekscytacji w codzienną monotonię. Jeżeli chodzi o ilość seksu, to jak już ustaliliśmy na wstępie, pary żyjące razem mają go więcej niż single. Ale jasna sprawa, że wszystko podlega ewolucji, również i erotyczne odjazdy z początku związku (nigdy jednak nie zaszkodzi dowiedzieć się, jak mieć więcej ognia w łóżku).

Helen Fisher, psycholog ewolucyjny i autorka znanej książki "Dlaczego kochamy", twierdzi, że jedynym sposobem, aby uniknąć rozczarowania, jest zaakceptowanie naturalnej kolei rzeczy. Oraz praca nad tym, aby we wspólnym życiu te fajne momenty przeważały nad tymi niefajnymi.

Psychologowie twierdzą, że na temperaturę związku pozytywnie wpływa prowadzenie życia towarzyskiego. A konkretnie spotykanie się z innymi szczęśliwymi parami. Badania wskazują, że szczęście i nieszczęście rozprzestrzeniają się jak choroby wirusowe. Spotykając się ze szczęśliwymi parami, mamy większą szansę na to, że nasz związek będzie udany.

I nie unikajcie w czasie takich spotkań rozmów o seksie! Przyjacielskie rozmowy, w których porusza się też pikantne, erotyczne tematy, sprawiają, że po powrocie do domu mamy większą ochotę na seks z partnerem. A dodatkową frajdą i podniecającym elementem jest obserwowanie, jak on działa na inne kobiety.

para fot. racorn 2015/shutterstock.com

7. Niby drobiazgi, a jednak…

Te proste rzeczy mogą sprawić, że wasz związek nie tylko nie przerodzi się w wojnę domową, w której nie bierze się jeńców, a stanie się jeszcze lepszy:

• Kupcie pościel z egipskiej bawełny. Bielizna, nawet najbardziej podniecająca, nie zastąpi przyjemnej w dotyku poduszki i kołdry. Sami zobaczycie, jak pościel doskonałej jakości może wpłynąć na jakość waszego życia. Nie tylko nocnego.

•Wyjdź gdzieś raz w tygodniu. Sama. Zmuszanie go do tego, aby razem z Tobą i Twoimi rozgadanymi koleżankami oglądał kolejną babską komedię, podpada pod nieludzkie traktowanie. Daj mu czas na spotkanie z kumplami albo pogrzebani przy samochodzie. On naprawdę nie lubi przez cały wieczór szczerzyć zębów, aby ukryć znudzony wyraz twarzy.

• Powieś szlafrok na kaloryferze, gdy on się kąpie. Zrób wieczorem herbatę. Nie chowaj nieustannie pilota TV w szafce, na której stoi telewizor. Niby nic, drobne gesty...

Artykuł pierwotnie opublikowany był w magazynie Men’s Health.

 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij