Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.7

Udany seks: nasze pierwsze razy

Dawno już pożegnałyśmy czasy pierwszych randek i pierwszego seksu. Fajne to było, ekscytujące, prawda? Ale to wcale nie znaczy, że przed nami już tylko chodzenie utartymi ścieżkami. Oto doświadczenia, które mają w sobie urok świeżości. Doceń je.  

Joanna Górecka 2016-11-22
para fot. Getty Images

...seks z nowym facetem

To z pewnością może być fantastyczne przeżycie, ale w większości przypadków najlepiej opisują je słowa: skrępowanie, nieporadność, napięcie, brak orgazmu (zresztą sama sobie dopowiedz). Bez względu na to, jak silna jest chemia między wami, to bardzo niewiele kobiet potrafi się tak zapamiętać, żeby wyrzucić z głowy natrętne myśli przeszkadzajki i po prostu radośnie się bzykać.

Pierwsze pytanie, jakie nas dręczy: Czy to jest dobry moment? Nawet najbardziej wyluzowane kobiety wiedzą, że w ich interesie jest odwlekanie tego pierwszego razu. Intuicja nam mówi, że facet w głębi duszy jest łowcą, pogoń za zdobyczą sprawia mu frajdę i wyżej ceni to, o co musiał zawalczyć. To się nie zmieniło od wieków. Ale skoro już ustaliłyśmy, że facet jest OK, zasługuje na zaufanie, nie jest seryjnym mordercą, zrobiłyśmy na jego temat porządny research w internecie i wśród znajomych, to uznajemy, że to jest dobry moment.

I teraz musimy tylko pamiętać o kluczowych sprawach: nie oczekujmy fajerwerków, bo naprawdę dobry seks wymaga pewnego zgrania. Zadbajmy za to, żeby było miło i ładnie (otoczenie, muzyka, bielizna, zapach). To ważne, bo – jak mówią specjaliści - dobry związek sklejają właśnie takie wspomnienia kluczowych momentów. I w trudniejszych chwilach stanowią one zasób, z którego czerpie się energię.  

...po okresie posuchy

Od miesięcy nie uprawialiście ze swoim chłopakiem seksu. Winowajcy? Może jego leki, może Twoje hormony, może czyjaś depresja, albo – co zdarza się jeszcze częściej – wlokący się konflikt. Hybrydowa wojna partnerska spowodowana czyjąś niewiernością albo samymi tylko podejrzeniami. I teraz, skoro atmosfera się oczyściła, pogoda ducha wróciła, co szkodzi skoczyć do łóżka i uprawiać radosny seks?

A jednak okazuje się, że po takim czasie trudniej przywrócić intymność i więź erotyczną. Czujecie się trochę obco. Nie spodziewaj się cudów po tym pierwszym razie – on pewnie będzie szczytować za szybko, Ty możesz nie mieć orgazmu. Bądź na to przygotowana i raczej skoncentruj się na bliskości i pieszczotach. Możecie też wykorzystać tę noc na erotyczne rozmowy, które przypomną wam dawne klimaty.

Opowiedz mu, co Cię zawsze w nim najbardziej kręciło, skłoń go, żeby Ci opowiedział to samo o Tobie. Przypomnij mu, jak się kochaliście kiedyś na plaży/łące/ dachu etc. Upewnij się, czy pamięta wasz pierwszy raz. Niech Ci o tym opowie. Taka noc wspomnień pomaga odbudować więź.  

Poznaj także sposoby na lepszą grę wstępną i sprawdź, co faceci myślą w łóżku.

seks, para fot. Guryanov Andrey 2015/shutterstock.com

...po wielkiej kłótni

Namiętny seks zaraz po ognistym sporze ma w sobie podniecającą prymitywną dzikość. Z naukowego punktu widzenia to uzasadniowe, bo: „Silne emocje, takie jak gniew, aktywują nerwowy układ współczulny, który jest odpowiedzialny za reakcję »walcz albo uciekaj«”. A umiarkowany poziom pobudzenia układu współczulnego wzmaga ukrwienie okolic miednicy.

Innymi słowy – możesz być wkurzona na maksa, ale to zupełnie nie przeszkadza Twoim dolnym partiom ciała przygotowywać się na gorące bzykanko. One wiedzą swoje. Odrobina agresji to jest ta pikantna przyprawa, której brakuje w naszym zwykłym miłym seksie. Seks na zgodę jest nie tylko niesamowicie ekscytujący. To najlepszy sposób na szybkie „wypalenie” złych emocji, oczyszczenie atmosfery i przypomnienie sobie, dlaczego właściwie jesteście razem.  

...po porodzie

Stworzyłaś prawdziwego człowieka! Czujesz się prawie jak bogini, ale Twoje ciało niestety musi dojść do siebie. Na razie, krótko po trudach porodu, najchętniej postawiłabyś w okolicy waginy tabliczkę: „Uwaga! Nie wchodzić! Już nigdy!”. Nic dziwnego, właśnie trwają prace rekonstrukcyjne: rany się goją, rozciągnięte mięśnie regenerują, nerwy odbudowują.

Tak będzie przez jakieś sześć tygodni połogu, ale potem wszystko w środku wraca do normy i nie istnieją żadne przeszkody, żeby wrócić do seksu. Naprawdę nie będzie bolało. Zaopatrzcie się tylko w lubrykant, bo obniżony poziom estrogenów zmniejsza nawilżenie błony śluzowej pochwy. Główna przeszkoda tkwi w Twojej głowie.

Do tego dochodzi jeszcze niepewność związana z wyglądem własnego ciała po porodzie: brzuch, mleczne piersi. Hm. No nie bądź, kobieto, dla siebie taka okrutna: urodziłaś dziecko, przez kilka miesięcy będziesz wracała do swojej poprzedniej sylwetki. Twój facet na pewno nie oczekuje od Ciebie, że będziesz wyglądała jak modelka, prawda? Przecież nie wybrałabyś takiego beznadziejnego gościa na ojca swoich dzieci. I nie wierz w legendy, że po porodzie seks już nigdy nie będzie taki sam, bo pochwa stanie się zbyt luźna.

W Twoim wieku ciało wróci do poprzedniej sprawności szybciej niż myślisz. A jeżeli nadal jakoś obawiasz się pierwszego seksu po porodzie, to zacznij od masturbacji, żeby sprawdzić, czy wszystko działa tak, jak powinno. I co? Nie mówiłyśmy? I jeszcze istotna informacja: orgazmy przyspieszają regenerację genitaliów po porodzie.  

całujące się kobiety fot. Getty Images

...po alkoholu

To niesamowite, co potrafi z człowiekiem zrobić niewielka ilość wina – powiedzmy dwa kieliszki (ha, ha, raczej pięć!). Znikają zahamowania, rozwija się nasza kreatywność seksualna, czujemy się po prostu jak boginie seksu. Co tak naprawdę się dzieje? Alkohol zmienia chemię mózgu, blokując negatywne, smutne, stresujące myśli i przykre odczucia fizyczne.

Tak, wszystkie wiemy, jak działa lampka wina. Natomiast prawda jest też taka, że większa ilość zakłóca fizjologiczny proces erotycznego pobudzenia, zmniejszając dopływ krwi do genitaliów oraz nawilżenie błon śluzowych. I w rezultacie, zamiast poprawić jakość, alkohol sprawia, że seks wcale nie jest taki fajny, jakby mógł być. I nie jest też bezpieczny: Uczeni wyliczyli, że wzrost stężenia alkoholu we krwi o 0,1 mg/ml powoduje wzrost ryzyka seksu bez zabezpieczenia o 5%.

Po trzech drinkach na głowę masz już tylko 50% szans, że pomyślisz o zabezpieczeniu. Istnieje też inne niebezpieczeństwo tego „Pierwszego razu z winem”. Bardzo wiele kobiet odkrywszy, jak niesamowicie uwalnia on od napięcia i ułatwia przeskoczenie z trybu dziennego w tryb zabawowy, zaczyna regularnie wspomagać się nim przed seksem.

A to już może prowadzić do kłopotów – alkohol tłumi nasze prawdziwe emocje, co sprawia, że nie potrafi my być w prawdziwym kontakcie ani ze sobą samą, ani z partnerem. Lepiej zachowaj alkoholowy seks na specjalne okazje, abyś nie musiała kiedyś z kolei świętować „Pierwszego razu na trzeźwo”.  

...z kobietą

Jak wskazują różne badania, ok. 15% heteroseksualnych kobiet ma za sobą doświadczenie erotyczne z kobietą. Bez względu na to, jak określasz swoją seksualność, pierwszy kontakt z osobą tej samej płci jest przeżyciem niezapomnianym i sprawia, że w Twojej głowie zaczynają się kłębić różne pytania. Na przykład: Jak to się stało? Co to właściwie było? Albo: Dlaczego to było takie cholernie podniecające? Czy: Skoro to było takie podniecające, to dlaczego czuję się z tym tak dziwnie i nieswojo?

Może pocieszy Cię fakt, że naukowcy już zdążyli sobie zadać podobne pytania w odniesieniu do tego zjawiska. Co odkryli? Otóż okazało się, że na kobiecą seksualność mniejszy wpływ ma tradycyjnie zdefiniowana orientacja, a większy potrzeba bycia kochaną, zaopiekowaną, otoczoną czułością i troską. Innymi słowy – Twój mózg nie za bardzo rozróżnia, kto obdarza Cię tymi uczuciami, wie tylko, że jest mu z tym bardzo fajnie.

Jeżeli nagle zaczyna Cię pociągać inna kobieta i czujesz z jej strony to samo, to wcale nie musi oznaczać, że nagle zmieniła Ci się orientacja seksualna, bo to coś znacznie więcej niż jednorazowy skok w bok. Kobiety heteroseksualne, które miały takie doświadczenia, na ogół mówią, że było miło, ale na tym poprzestaną. A czemu właściwie to było takie miłe? No cóż, nikt lepiej nie zna potrzeb naszego ciała niż druga kobieta.  

WH 09/2016

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij