Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ

3


OCEŃ
3.4

Pozycja misjonarska na 5 sposobów

Pozycja misjonarska ma raczej kiepską prasę: jest prosta, oczywista i nudna, a mimo to jest jedną z naszych ulubionych. Sprawdź, jak ją urozmaicić i czerpać jeszcze więcej radości z seksu!

WH 2014-08-07
BonninStudio 2014/shutterstock.com BonninStudio 2014/shutterstock.com

Prawda jest taka, że pozycja misjonarska wcale nie musi być nudna. „Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że pozycja misjonarska ma mnóstwo wariacji i naprawdę sprzyja przeżywaniu orgazmu” – mówi Lori Buckley, seksuolog z Pasadeny.

To może tłumaczyć, dlaczego aż 33% kobiet twierdzi, że ta pozycja jest ich ulubioną (tak wynika badań przeprowadzonych dla magazynu "Journal of Sexual Medicine"). Część mężczyzn też ją docenia – bycie na górze pozwala im na kontrolowanie tempa i wydłużenie orgazmu.

Zabierz więc swojego faceta do sypialni i wypróbujcie wszystkie podane przez nas kombinacje. Udanej zabawy!

1. Rozkołysz się

Największym minusem pozycji misjonarskiej jest raczej słaba stymulacja łechtaczki (a możemy się założyć, że wiesz, jak bardzo potrafi być ona wrażliwa na dotyk). Eksperci radzą zatem, żebyś wprowadziła małe urozmaicenie. „Kiedy on jest na Tobie, podsadź go trochę wyżej (o jakieś 5 cm), tak, żeby podstawa jego penisa była nakierowana idealnie na Twoją łechtaczkę” – mówi seksuolog Ian Kerner, autor „She Comes First”.

Zapleć nogi wokół jego ud, dociśnij go do siebie i zacznijcie się kołysać. Łechtaczka szybko da Ci znać, że ta pozycja to świetny pomysł.

seks, orgazm fot. shutterstock.com

2. Głębiej!

Gdy on jest na górze, dociśnij uda do swojej klatki piersiowej (możesz złapać się za kolana, żeby było Ci łatwiej) i połóż stopy na jego klacie. „W ten sposób czubek penisa będzie miał bezpośredni kontakt z szyjką macicy, a to wiele kobiet uważa za bardzo przyjemne” – mówi Sadie Allison, autorka „Ride ‘Em Cowgirl”.

3. Rzuć go na kolana

Rozbudź miejsca, o których nie miałaś pojęcia, że są tak bogato unerwione, zmieniając kąt penetracji. „Połóż się i każ chłopakowi klęknąć pomiędzy Twoimi nogami (niech usiądzie tak, by jego pupa dotykała pięt) – proponuje Lou Paget. – Może użyć siły ud, żeby wykonywać pchnięcia albo złapać Cię za biodra, żeby kontrolować tempo”.

Ta pozycja stymuluje tylną ścianę pochwy, która jest zaniedbywana podczas zwykłej pozycji misjonarskiej, a która zawiera mnóstwo nerwów, mogących przynieść dużo przyjemności. Jeśli jednak masz wrażenie, że orgazm to wciąż bardzo odległa sprawa, pomóż sobie ręką albo wibratorem, podczas gdy Twój partner wzorowo spełnia swoją rolę.

seks, para fot. Kotin 2015/shutterstock.com

4. Wyprostuj się

Kiedy on już jest w Tobie, złącz nogi, tak, aby jego uda były na zewnątrz Twoich. A później ściśnij mocno, żeby stworzyć tarcie pomiędzy jego sprzętem a Twoimi wargami sromowymi, podczas gdy on będzie kołysał się na Tobie (tak, tylko kołysał, nie wchodził i wychodził). „Wejście do pochwy jest pełne zakończeń nerwowych, które są mocno stymulowane podczas takiej płytkiej penetracji” – mówi Allison.

Możesz złapać za zagłówek łóżka albo oprzeć dłonie o ścianę, dzięki czemu stawisz większy opór, to zaś przełoży się na większe tarcie, a większe tarcie zaprocentuje większym orgazmem.

5. Podeprzyj się

Prawdopodobnie najlepsza seks-zabawka wcale nie jest wymyślna i nie kosztuje majątku, ale leży na Twoim łóżku. Nie, nie chodzi nam o partnera (nie śmiałybyśmy potraktować go tak przedmiotowo i nazwać „zabawką”!), ale o poduszkę. Podłóż ją pod dolną część pleców, żeby przechylić wejście do pochwy trochę do góry. Wtedy jego penis będzie stymulował jej przednią ściankę, a to na niej zlokalizowany jest punkt G. Dla większej przyjemności złap go za pupę i sama decyduj o tempie.

tekst: Elise Nersesian-Sole

WH

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij