Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Okiem faceta: seks na zgodę

Dlaczego mężczyźni wolą godzić się w łóżku? Czy faktycznie uważają, że udany seks wystarczy, aby problem sam się rozwiązał? Kolejny raz kolega z Men's Health pomaga nam zrozumieć męski punkt widzenia.

WH 2015-10-19
fot. shutterstock.com fot. shutterstock.com

A my znowu do zaprzyjaźnionego barmana z Men's Health po radę. No bo co powiedzieć na taką prawdę: po każdej kłótni domowej lub jakiejś aferze z jego winy facet ciągnie nas do łóżka i uważa (już po), że problemu nie było. Sprawa sama się rozwiązała, kłótni nie było, przyczyna afery cudownie wyparowała. Naprawdę sądzicie, że to tak działa?

Wysoki Sądzie, jednostkowy przypadek, jednego z drugim odszczepieńca, nie może być wykorzystywany do gnębienia całej nacji, normalnych, wrażliwych i partnersko nastawionych mężczyzn.

Każdy z nas – a znam ich wielu – tylko marzy o tym, by po jakiejś domowej awanturze (a zdarzają się nawet w najlepszych związkach) jeszcze przez kolejne 3-4 dni spokojnie, przy kieliszku wina, dyskutować o naszych relacjach, pogłębiać nasz związek przez analizę swoich błędów, poddawać wiwisekcji każde słowo, które padło, grymas lub, nie daj Bóg, podniesiony głos.

Nic bardziej nie cementuje wzajemnych relacji niż nasze przyznanie się do błędu, nasze wyznanie win, nasza skrucha i nasza obietnica poprawy. I jest dla nas jasne, że musi to potrwać tych kilka dni, żeby się mogło utrwalić w naszych zakutych łbach. Ufff. Wróćmy teraz do normalności. Jeżeli nawet odnosicie wrażenie, że tak to wygląda, to, być może, dlatego, że wielu z nas czuje się pewniej, okazując uczucia w łóżku niż słowami.

I przecież tam je okazujemy: i czułość, i delikatność, i troskę o wasze potrzeby, i, w końcu, oczywiście miłość do was. Podświadomie chcemy przerwać spiralę złych emocji, oskarżeń czy żalów, z których nic dobrego nie może wyjść i nigdy nie wyszło.

Tym bardziej że kłótnie mają immanentną cechę do eskalacji – same się napędzają i nigdy nie chcą się kończyć. Seks jest na pewno lepszym rozwiązaniem – przynajmniej w błahych problemach (a większość z nich, naszym zdaniem, taka właśnie jest) – niż nieustanne fumy i dąsy. Zgodnie z waszą teorią mężczyźni rozwijają się do 10 roku życia, a potem już tylko rosną. Otóż, kochane moje, nie idźcie tą drogą.

Zobaczcie, co o łóżkowych sprawach i naszych zachowaniach myślą mężczyźni.

WH 11-12/2013

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij