Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

Okiem faceta: porozmawiajmy o zakupach

Zakupy to przyjemny sposób na spędzanie wolnego czasu. Tak przynajmniej twierdzi wiele kobiet. Szkoda, że mężczyźni nie podzielają naszego entuzjazmu i, jeśli tylko mogą, unikają wspólnych wypadów do galerii. Ale tak właściwie to dlaczego?

WH 2016-01-27
para na zakupach fot. shutterstock.com

Dziewczyny z  WH:

Porozmawiajmy o zakupach. O takich wspólnych, gdy idziemy poszwendać się razem po galerii, zwizytować parę butików i wypatrzeć coś ładnego. No właśnie, ilekroć znajdujemy coś ładnego i chcemy poznać waszą opinię, okazuje się, że jesteście 20 metrów dalej. Nie powiem, że w dziale z tokarkami, bez przesady, ale przeglądacie jakieś męskie ciuchy

Czy naprawdę nie możemy tego zrobić razem: wy doradzicie nam przy naszym wyborze, my doradzimy przy waszym? Przymierzymy kilka sztuk, powiecie, w której najbardziej się wam podobamy i po sprawie. Czy to takie trudne?

A tak sytuacja z boku wygląda nieciekawie – znudzony sponsor z kartą kredytową i dorosła galerianka miotająca się po sklepie. Zapytam jeszcze raz: to naprawdę takie trudne?

Kumpel z MH:

Tak źle i tak niedobrze. Odmówimy szlajania się po sklepach, mamy przekichane; pójdziemy (bo co nam zależy: ona chce, a przy okazji rzuci się okiem na nowe telewizory) – też mamy przekichane. I bądź tu mądry, człowieku.

Nie zastanawiałem się nad tym zjawiskiem wcześniej, ale wydaje mi się, że my zupełnie inaczej podchodzimy do zakupów. Nie znam żadnego faceta, który nie mając konkretnej potrzeby (lub konieczności kupienia czegoś stosownego do okoliczności, która ma nastąpić), powiedziałby do siebie w domu: „Pójdę sobie pobuszować po butikach, może coś ładnego rzucili”.

My kupujemy konkret: potrzebujemy roweru, kupujemy rower; potrzeba nam butów, kupujemy buty, itd., itd. Najpierw jest potrzeba, potem realizacja. Jedyny wyjątek to koledzy hobbyści – ci wybiorą się np. na giełdę staroci nie w poszukiwaniu czegoś konkretnego, ale właśnie w poszukiwaniu czegoś ładnego.

U was, jak się wydaje, ten proces przebiega zupełnie inaczej niż u nas i jesteście raczej bliżej hobbystów. Nasza męska żądza posiadania półbutów zostaje nasycona (plus minus) przy czwartej parze w szafce, a wasza? To samo dotyczy garniturów, koszul, bokserek, no i w ogóle wszystkiego.

Jeżeli mogę zasugerować, to, z całą do was miłością, zabierajcie na ciuchowe zakupy swoje przyjaciółki. One chętnie doradzą, a my was zobaczymy całe piękne w domu i się ucieszymy.

PS Jeśli nie wspólne zakupy, to może trening dla dwojga?

WH 09/2015

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij