Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.4

Córeczka tatusia: relacje z ojcem a wybór partnera

Miałaś super tatę? W rodzinnym domu nauczyłaś się, jak powinien wyglądać udany związek? To jesteś szczęściarą. Wszystkie badania pokazują, że relacje z ojcem mają ogromny wpływ na całe nasze dorosłe życie, karierę, poczucie życiowej satysfakcji oraz wybór partnera.

Beata Dżugaj, Michelle Stacey 2015-11-02
ojciec, tata, rodzice, córka, dziecko fot. shutterstock.com

Kobiety, które miały dobrych, kochających, akceptujących ojców i które w domu nauczyły się tego, jak powinien wyglądać dobry związek, mogą uważać się za szczęściary.

Według wszystkich możliwych badań psychologicznych to one spijają śmietankę życia. Spotykają właściwych facetów i mają poczucie własnej wartości. Owijają sobie dookoła palca nawet szefów, bo umieją postępować z gośćmi, którzy mają władzę.

Nigdy nie robią nic głupiego i żałosnego tylko dlatego, że boją się samotności i odtrącenia. Nie to co my, dziewczyny z mniej szczęśliwych domów. Bez względu na to, czy nasz tato umarł, był emocjonalnie niedostępny, rozwiódł się z naszą mamą, pił czy w ogóle nigdy go nie było, my mamy mniejsze szanse na stworzenie szczęśliwego związku.

Jesteśmy też bardziej podatne na depresję, mniej stabilne emocjonalnie. Pakujemy się w beznadziejne związki, bo kompletnie nie wiemy, jak to jest, gdy mężczyzna kocha bezwarunkowo i na jakie traktowanie zasługujemy. Jeżeli nasz ojciec był draniem, możemy podświadomie wybierać podobnych facetów, bo to jest relacja, którą znamy.

Ale pojęcie ”większe prawdopodobieństwo” nie oznacza fatum. Znając własne słabości, możemy tak pokierować swoim życiem, żeby uniknąć pułapek. Poczytajcie o kobietach – trzech Polkach i jednej Angielce – którym się to udało.  

Sprawdźcie także, jakie są trzy najważniejsze składniki udanego związku.

ojciec, tata, rodzice, córka, dziecko fot. shutterstock.com

"Mój tata był emocjonalnym kaleką"

Potrafił nie odzywać się do nas przez całe tygodnie, nawet do naszej mamy” – Ewelina, lat 36, tak właśnie wspomina swojego ojca. Jej najbardziej bolesne wspomnienie z dzieciństwa: prosi tatę, aby jej pomógł odrobić zadanie z matematyki. W pewnym momencie jej ojciec, zirytowany, że córka nie łapie wszystkiego w lot, patrzy na nią jak na robaka, syczy: „Jak możesz być taką idiotką” i wychodzi z pokoju, zatrzaskując za sobą drzwi.

Gdy Ewelina zaczyna umawiać się na randki, w jej życiu pojawia się arogancki chłopak. Wszystko inne przestaje się liczyć: szkoła, sport, dotychczasowe przyjaźnie. A chłopak nie jest grzeczny. Potrafi Ewelinę zwyzywać, zdarzają się uderzenia. Ale Ewelina jest zakochana i decyduje się na małżeństwo, mając zaledwie 21 lat.

Po ośmiu latach, kilku złamanych żebrach, dwóch poronieniach zbiera się na odwagę i odchodzi. Prawie natychmiast spotyka na swojej drodze innego zaborczego i zazdrosnego faceta.

„Myliłam jego zaborczość z opiekuńczością – mówi teraz. – Dopiero gdy odkryłam, że zdradził mnie kilka razy, zdecydowałam się odejść. Poszłam na terapię i po raz pierwszy przyjrzałam się swoim relacjom z dystansu. Odkryłam, że istnieje jakiś świat poza moimi relacjami z facetami. Realizuję swoje pasje. Zatroszczyłam się o siebie”.

Teraz, 5 lat później, Ewelina jest w dobrym partnerskim związku, choć przyznaje, że wciąż się uczy normalności.

Spojrzenie z boku

Ojciec jest dla kobiety pierwszym mężczyzną, którego pokocha, i prototypem dla jej przyszłych związków. Jeśli nie czułyśmy się kochane, podziwiane i szanowane, mamy mniejsze szanse na to, że dostaniemy te uczucia od przyszłego partnera.

Badania z 2012 roku wykazały, że córki wycofanych emocjonalnie ojców mają znacząco niższe poczucie własnej wartości niż te, które wychowywał kochający i wspierający ojciec.

Nic dziwnego, że Ewelina wyrosła w przekonaniu, że nie zasługuje na bezwarunkową miłość. Że musi się strasznie starać o okruchy uczucia. Dlatego pakowała się w toksyczne związki, w których mylnie odbierała sygnały, bo po prostu nie na uczyła się emocjonalnej komunikacji z mężczyzną.

Jest wyjście

Naucz się czerpać dumę z własnych osiągnięć. Szukaj dobrych, zdrowych, pozytywnych nieseksualnych relacji z mężczyznami (z terapeutą, kolegami z pracy, z trenerem). A gdy zaczniesz znowu umawiać się na randki, bądź czujna – jeżeli zorientujesz się, że facet nie interesuje się Twoimi sprawami, Twoją rodziną, Twoją pracą – uciekaj.

ojciec, tata, rodzic, córka, dziecko fot. shutterstock.com

"Mój tata nas porzucił"

Joanna, lat 25, była w pierwszej klasie podstawówki, gdy jej rodzice się rozwiedli. Dwa lata później jej tato przeprowadził się z ich rodzinnego Krakowa na Wybrzeże i od tej pory widziała go zaledwie kilka razy.

„Był nierealny, jak zjawa. Prawie wcale go nie pamiętam z tych spotkań” – wspomina. W pierwszej klasie liceum zaczęła chodzić z chłopakiem. Bardzo szybko pojawił się seks. „To był czas mojej największej wściekłości na ojca” – przyznaje Joanna.

Każdy kolejny związek był podobny: panicznie bojąc się odrzucenia, obsesyjnie doszukiwała się takich sygnałów u partnera. Sprawdzała ich, ile są w stanie znieść. Domagała się nieustannych zapewnień o miłości. „To było dla nich trudne do zniesienia, teraz to wiem”.

Pewnego dnia jej mama, zaniepokojona związkami córki, opowiedziała jej prawdę o ojcu. O jego alkoholizmie i chorobie afektywnej dwubiegunowej.

„Wcześniej mama chciała mnie chronić. Ale gdy dowiedziałam się prawdy, ulżyło mi. Zrozumiałam, że ojciec nie był złym człowiekiem. Starał się, naprawdę, ale po prostu nie był zdolny do tego, aby odgrywać rolę ojca. Książki psychologiczne dodatkowo pomogły mi „przerobić” problem. Zrozumiałam go, wybaczyłam i nawet mu współczuję”.

Spojrzenie z boku

Badania psychologiczne pokazują, że dziewczyny, których ojcowie odeszli od rodziny, rozpoczynają życie seksualne wcześniej niż te z pełnych rodzin (mniej więcej w 15. roku życia). Często obsesyjnie poszukują bezwarunkowej miłości i wsparcia od mężczyzn, którzy nie są w stanie im tego dać.

Swoim zachowaniem prowokują konflikty. Bywa, że same porzucają partnerów pierwsze, żeby nie cierpieć bólu odrzucenia.

Jest wyjście

Bez względu na to, jak wielki masz żal do ojca, spróbuj go zrozumieć. Jeżeli jest szansa na szczerą rozmowę, zrób to. To pierwszy krok do wybaczenia, a to jest niesamowicie uwalniające. 

Wszystko wymaga czasu, oczywiście, ale dzięki temu zaczniesz pozbywać się nierealistycznych oczekiwań wobec ludzi. Trudno – już nigdy nie będziesz małą dziewczynką. To się nazywa dorosłość.

ojciec, tata, rodzice, córka, dziecko fot. shutterstock.com

"Mój tata był dawcą spermy"

Jennifer, lat 30, ma o tyle nietypową historię, że właściwie straciła dwóch ojców. Jej matka już była zamężna, gdy Jennifer została poczęta w gabinecie lekarskim. Nasienie pochodziło od anonimowego dawcy. Kiedy Jennifer skończyła sześć lat, mama się rozwiodła i od tej pory Jennifer ani razu nie widziała mężczyzny, którego uważała za ojca.

„Myślałam, że nie chce mieć ze mną nic wspólnego” – wspomina. W dwunastym roku życia dowiedziała się prawdy o swoim pochodzeniu. „To było dziwne uczucie, ale w gruncie rzeczy ulżyło mi, że nie zostałam porzucona przez mojego rodzonego ojca”.

Od 16. roku życia Jennifer umawiała się z chłopakami, których jedyną wspólną cechą było to, że nic do nich nie czuła. „Nie chciałam być taka jak typowa kobieta, która ma problem z ojcem, czyli niepewna siebie i zaborcza”. Zamiast tego spotykała się z facetami tylko dlatego, że w którymś momencie wykazali zainteresowanie jej osobą.

Tacy przynajmniej nigdy jej nie zranią, bo to im bardziej zależy niż jej. Jednak po serii związków bez sensu Jennifer nagle poczuła, że musi poznać swojego biologicznego ojca. „Od matki dowiedziałam się tylko adresu kliniki oraz nazwiska lekarza. Niewiele, ale nie ustawałam w wysiłkach. W końcu udało mi się go namierzyć poprzez specjalną stronę internetową założoną przez ludzi w podobnej do mojej sytuacji”.

Ojciec Jennifer ma żonę i synów, ale gdy dowiedział się o istnieniu córki, był bardzo podekscytowany. Najpierw ostrożnie poznawali się mejlowo, ale w którymś momencie postanowili sie spotkać. Napisał: „Nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie zobaczę Twoją śliczną buzię”.

Jennifer wspomina: „Nagle zaczęłam strasznie płakać. Zdałam sobie sprawę, że nic wcześniej w życiu do tego stopnia nie poruszyło mnie emocjonalnie. To było tak, jakby coś przebiło moją skorupę. Jakbym odtajała”.

Brzmi trochę filmowo, ale im naprawdę się udało. Nawiązali serdeczne relacje, a Jeniffer zauważyła, że coś się zmienia w jej podejściu do mężczyzn. Zaczęła się spotykać z kimś, na kim jej naprawdę zależy, z kim potrafi być szczera i otwarta.

Spojrzenie z boku

To bardzo charakterystyczne, że Jennifer tak poruszyły słowa ojca. To jest właśnie to, co każda córka powinna usłyszeć od swojego taty: „Jesteś najwspanialszą dziewczynką na świecie, jesteś moją księżniczką”. Takie słowa grzeją nas całe życie. Dzięki nim wiemy, co to znaczy, gdy ktoś nas kocha – umiemy to rozpoznać. Dzięki nim umiemy też kochać same siebie.

Badania opublikowane w magazynie „Fertility and Sterility” dowodzą, że trzy czwarte dzieci pochodzących ze sztucznego zapłodnienia chce nawiązać relacje ze swoim biologicznym ojcem To dowodzi, jak silna jest ta potrzeba.

Jest wyjście

Jennifer się udało, ale szukanie kontaktu z nieznanym ojcem często może skończyć się rozczarowaniem. Bezpieczniej jest przerobić swoją traumę w gabinecie psychologa i szukać pozytywnych, serdecznych relacji z życzliwymi mężczyznami z otoczenia: dziadkami, wujkami, kuzynami itd. To pomaga przełamać uraz wobec mężczyzn.

córeczka tatusia fot. shutterstock.com

"Mój tata umarł"

„Odszedł dwa miesiące po zdiagnozowaniu u niego raka. Byłam wtedy nastolatką i przeżyłam to strasznie – mówi Magda, lat 48. – Był mi znacznie bliższy niż mama, z którą prowadziłam nieustanną wojnę”. Pod koniec szkoły średniej Magda zaczęła umawiać się z chłopakiem.

To był trudny związek – pełen rozstań, powrotów i wzajemnej szarpaniny – ale przetrwał 10 lat. Później nastąpiła seria krótkich i jeszcze dziwniejszych związków. „To ja zrywałam i natychmiast wiązałam się z wcześniej poznanym facetem. Ale zawsze w jakiś sposób podtrzymywałam znajomość z moimi byłymi, tak na wszelki wypadek”.

W którymś momencie Magda poznała mężczyznę, co do którego miała pewność, że to ten właściwy facet. Pobrali się. „Ale nie potrafiłam zmienić swoich nawyków. Wciąż spotykałam się z moimi byłymi. Z dwoma z nich nawet okazjonalnie sypiałam. Wiem, wiem, mam świadomość, że to było okropne, ale dawało mi jakieś poczucie siły”.

Dalej wszystko potoczyło się jak w banalnym filmie. On się dowiedział, dał Magdzie ultimatum. Poszli na terapię. Trwała długo i zakończyła się połowicznym sukcesem. Rozstali się w przyjaźni. I na dobre. Magda jest teraz z kimś innym i już od lat nie widziała się z żadnym byłym.

Spojrzenie z boku

Mimo że ojciec Magdy nie odszedł z własnej woli, to wrażliwa nastolatka właśnie tak odebrała jego śmierć. Przez lata czuła się opuszczona i nie mogła się z tym pogodzić.

To dlatego tak trudno jej było definitywnie zakończyć znajomości. A trudno rozpocząć nowy, zdrowy związek, wlokąc za sobą duchy z przeszłości w postaci nierozwiązanych relacji z byłymi partnerami.

Jest wyjście

Magdzie pomogła terapia grupowa, która uświadomiła jej, w jak dużym stopniu na jej zachowanie wpłynęła trauma z dzieciństwa. Ludziom, którzy nie mogą odciąć się od przeszłości, pomagają również symboliczne rytuały pożegnania, takie jak np. napisanie listu do zmarłego ojca.

Pożegnanie się (to też może być w formie niewysłanego listu) ze wszystkimi byłymi partnerami. W liście możesz napisać, że dziękujesz im za to, że pomogli Ci radzić sobie z bólem rozstania, ale teraz już sama będziesz dawała sobie radę i żegnasz się z nimi definitywnie.

ojciec fot. shutterstock.com

Tata wie najlepiej

W czasie spędzonym z tatą jakość liczy się bardziej niż ilość. Zobacz, w jaki sposób ojciec wpływa na to, jaką kobietą się staniemy.  

Obraz własnego ciała

Badania opublikowane w styczniu tego roku pokazują, w jak wielkim stopniu zdrowe relacje z kochającym i opiekuńczym ojcem chronią nas przed zaburzeniami jedzenia: anoreksją czy bulimią. Córki chłodnych, surowych, wycofanych czy nieobecnych ojców znacznie częściej mają problemy z samoakceptacją.

Relacje z innymi

Dziewczynki, które miały pozytywny i ciepły kontakt z ojcem, są na ogół lepiej wyposażone w umiejętności interpersonalne. Łatwiej nawiązują kontakty z ludźmi, mają więcej przyjaciół, a jednocześnie potrafi ą być asertywne i umieją bronić swoich granic.

IQ

Jak czytamy w magazynie „Evolution and Human Behavior”, za pomocą testów na inteligencję oraz kwestionariusza przebadano dziewczynki w wieku 11 lat oraz kobiety w wieku 46 lat. Okazało się, że w obu grupach najlepiej wypadły osoby, które w dzieciństwie najwięcej bawiły się z ojcami w rozmaite gry i zabawy.

Zobacz także, jak podnieść swoje IQ w tydzień.

Kariera

Córki ojców, którzy sprawiedliwie dzielili się obowiązkami domowymi ze swoimi żonami, mają większe szanse na sukces zawodowy. A to dlatego, że nauczone dobrym przykładem w domu z reguły wybierają sobie facetów wspierających ich osiągnięcia zawodowe – czytamy w magazynie „Psychological Science”.

ojciec fot. shutterstock.com

Polski tata

Sprawdzamy, czy już wie, że zajmowanie się dzieckiem to nie tylko sprawa mam.  

Z badań nad polskimi ojcami, przeprowadzonych w 2014 r. przez Joannę Włodarczyk (Fundacja Dzieci Niczyje/Uniwersytet Warszawski), wynika, że bardzo zmieniła się świadomość w społeczeństwie. Aż 96% ojców uważa, że zabawa z dzieckiem to obowiązek obojga rodziców. 83% twierdzi, że powinni w tym samym stopniu, co żona, angażować się w sprawy szkolne i zdrowotne dziecka.

Jednak od poprawnych politycznie deklaracji do wprowadzenia ich w czyn jeszcze daleka droga. Głównie wynika to z faktu, że w naszym kraju mężczyźni pracują więcej i rzadziej biorą np. zwolnienia na dziecko. W 2015 roku tzw. urlop ojcowski wynosi zaledwie 14 dni. Dla porównania: szwedzcy ojcowie mogą wziąć nawet 420 dni płatnego urlopu ojcowskiego, a wymagane minimum to 2 miesiące.

Jedna trzecia małżeństw w Polsce się rozwodzi. Niestety, zwykle wiąże się to z fizycznym i emocjonalnym rozstaniem, bo tylko 4% ojców pozostaje głównymi opiekunami dziecka po rozwodzie. Niestety, sądy nie zasądzają (ani nie ma takiego zwyczaju), by sprawować nad dzieckiem opiekę naprzemienną. Rozwód wymaga ogromnej mądrości obu stron, aby zminimalizować skutki dla dziecka.

WH 09/2015

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Pomimo wygranych rozpraw Sądowych i korzystnych orzeczeń w zakresie kontaktów, z moją sześcioletnią córką w ciągu ostatniego roku widziałem się... raz przez 2 godziny. Matka dziecka skutecznie uniemożliwia kontakty. Ciekawe, czy zastanawia się jakie TO będzie miało skutki dla psychiki córki.
    ~Xav, 2016-05-29 15:45:29
  • avatar
    zgłoś
    niestety coś w tym jest.. Wychowałam się w rodzinie, gdzie ojciec był alkoholikiem. Kochałam go, jak byłam mała to bardzo lubiłam się z nim bawić, dotąd wspominam nasze sekreciki przed mamą. To był dobry człowiek, tylko chory, dodatkowo bez wsparcia od strony jego rodziny. Było coraz gorzej, nigdy nie lubiłam weekendów, świąt- dni wolne kojarzyły mi się z pijanym ojcem. Były awantury, zdarzała się przemoc, nigdy w moją stronę, ale w stosunku do brata, mamy tak. Po jego śmierci (miałam 16lat) mieszane uczucia: żal, smutek i... ulga. Stan na teraz: 2parę lat, sama od 2 lat, po spieprzeniu związku z cudownym facetem, nie potrafiłam z nim rozmawiać, problemy sama sobie wymyślałam. Potem same przygody, najpierw wyrywam, potem szukam dziury w całym i olewam (każdy myśli, ze to wyrachowanie, a to strach). Pierwszy seks to romans, nie z miłości. Teraz znowu etap pojawienia się kogoś i panika, że jestem beznadziejna i jak się nie odzywa to nie chce tej znajomości.
    ~taka jedna, 2016-05-22 23:01:32
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij