Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ

3


OCEŃ
3.1

Wszystko, co warto wiedzieć o swoim brzuchu

Bóle żołądka, wzdęcia, zgaga, choroby przewodu pokarmowego, a do tego wszystkiego jeszcze te motyle... Brzuch jest na tyle ważną częścią Twojego ciała, że specjaliści czasem mówią o nim: drugi mózg.

Katarzyna Górna-Drzewosz, Malia Jacobson 2014-10-03
brzuch fot. shutterstock.com

Czujesz się ciągle zmęczona. Łatwo wpadasz w emocjonalne doły. Myślisz: to depresja. Tymczasem może się okazać, że źródło cierpienia nie jest w głowie, a w brzuchu.

Joanna Cichoń, 33 letnia menedżerka miała dwa problemy: jeden ze swoim kończącym się związkiem, drugi ze strasznym apetytem. „Raz dziennie dostawałam napadu niekontrolowanego obżarstwa. Potrafiłam wciągnąć kilka batoników, czekoladę i kawał ciasta. Jadłam do momentu, aż mnie zemdliło. Miałam kłopoty z żołądkiem i psychicznie czułam się fatalnie”. Wtedy dietetyk zaproponował badanie w kierunku drożdżycy (Candida albicans) i zmianę diety. Badań nie zrobiła, bo zmiana diety i nowy związek pomogły.

32-letnia Małgorzata Domagalska przez 2 lata nie mogła uporać się z pleśniawkami. Bolesne afty wracały i nie było sposobu, by je zlikwidować. „Do tego byłam ciągle chora: jak nie angina, to zapalenie oskrzeli. Często brałam antybiotyki. Potem doszły problemy żołądkowe. W końcu trafiłam do psychiatry, który przepisał leki na depresję. Pomogło. Lekarz nie dał jasnej odpowiedzi: czy to depresja obniżyła mi odporność, czy też zaburzona po antybiotykach flora bakteryjna i bóle brzucha spowodowały, że organizm nie dał rady również psychicznie”.

Dwie kobiety, różne problemy i różne objawy. W przypadku obu lekarze nie dali jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co im pomogło i co było źródłem problemów. Być może głowa, a być może brzuch. Albo jedno i drugie. Jedno jest pewne: każda z nich miała podejrzenie drożdżycy – wskutek zmian flory bakteryjnej.

Zajrzyj w głąb siebie

Dzień Twoich narodzin to również dzień, w którym ruszył proces namnażania bakterii w Twoim ciele. Podział na nieskończoną ilość szczepów, które później stały się żywą florą bakteryjną w Twoim układzie pokarmowym. Ale nie tylko tam, bo bakterie masz również w pochwie czy jamie ustnej.

I wszędzie są Ci bardzo potrzebne, wręcz niezbędne do życia. Wspomagają trawienie pokarmu, stymulują system odpornościowy w zwalczaniu wirusów i bakterii wywołujących choroby, pomagają w ruchach (perystaltyce) jelit, pracy hormonów, a nawet w produkcji niektórych witamin, np. K. Pod jednym warunkiem: że żyją w równowadze.

Kiedy dobra bakteria staje się zła

„Większość szczepów Candida albicans (wspomnianej przez nasze bohaterki) żyje w stanie równowagi z ponad 800 gatunkami innych bakterii – mówi prof. Krzysztof Simon z Uniwerystetu Medycznego we Wrocławiu. – Jeśli z jakiegoś powodu, np. antybiotykoterapii, dojdzie do wybicia konkurencyjnej flory, to jest to okazja do promocji innych szczepów, np. drożdżaków. A ich namnożenie może prowadzić do chorób”.

Flora bakteryjna nie wytrzymuje nie tylko antybiotykowego naporu, ale też jedzenia w fast foodach czy słodyczy. Zła dieta może zabić zdrowe bakterie, pozostawiając miejsce dla szczepów szkodliwych, które potem już tylko sieją prawdziwe spustoszenie w całym ciele.

Nie omijają też Twojej głowy. „Każdy patologicznie namnożony drobnoustrój może prowadzić również do uszkodzeń układu nerwowego” – mówi WH prof. Zygmunt Adamski, szef Zakładu Mikologii Lekarskiej i Dermatologii Wydziału Nauk o Zdrowiu AM w Poznaniu.

Twój drugi mózg

Układ pokarmowy to sieć komórek nerwowych, dokładnie takich samych jak te, które budują korę mózgową – miejsca, gdzie rządzi Twoja inteligencja. Wiele badań naukowych z pogranicza neurologii i gastrologii pozwala przypuszczać, że w toku ewolucji mózg człowieka oddał układowi pokarmowemu takie czynności, jak wchłanianie substancji odżywczych czy wydalanie, by móc zająć się myśleniem.

Dr Michael Gershon z Columbia University Medical Center, autor sformułowania: „Brzuch – twój drugi mózg”, oszacował, że w naszych jelitach znajduje się około 100 milionów neuronów: to więcej niż w rdzeniu kręgowym. Ten jelitowy układ nerwowy (enteric nervous system) musi więc służyć do czegoś więcej niż tylko zajmowania się trawieniem.

Z czym kojarzysz serotoninę? Na pewno pierwsze, co przychodzi Ci do głowy, to mózg i Twoje dobre lub złe samopoczucie. A czy wiesz, że ten neuroprzekaźnik obecny jest również w jelitach? „Zidentyfikowano tam nie tylko serotoninę, ale wszystkie klasy neurotransmiterów, które występują w ośrodkowym układzie nerwowym” –piszą A. Moskwa i P. Boznańska w artykule pt. „Udział serotoniny w patogenezie zespołu jelita nadwrażliwego” („Wiadomości Lekarskie”, 2007).

I choć „ich wpływ na przewód pokarmowy nie jest jeszcze do końca poznany, to z badań wynika, że pacjenci leczeni lekami przeciwdepresyjnymi często mieli również objawy ze strony przewodu pokarmowego”. To nie tylko może oznaczać, że Twój stan emocjonalny, to, czy jesteś bardziej pobudzona czy też wyciszona, wpływa na pracę przewodu pokarmowego, ale też praca Twoich jelit i żołądka może oddziaływać na Twoje emocje.

Przez żołądek do mózgu

Dobra wiadomość jest taka, że sama możesz sobie pomóc. Przede wszystkim codziennie się ruszaj. Joga, jogging albo chociaż 30 min spaceru dotlenią mózg i poprawią pracę jelit, a to już pierwszy krok do sukcesu. Po drugie: zadbaj o to, by w diecie było sporo błonnika. Pomaga on usunąć zalegające w jelitach toksyny i w ten sposób wzmacnia fizjologiczną, czyli prawidłową florę bakteryjną.

dieta, odchudzanie, jedzenie, kobieta fot. shutterstock.com

Układ pokarmowy – jak działa?

Mówisz: układ pokarmowy, myślisz: żołądek. Błąd, bo żołądek to tylko jeden z przystanków na niemal 9-metrowej trasie, jaką pokonuje jedzenie.

1. Gdy przeżuwasz, Twoje zęby, język i zawarty w ślinie enzym amylaza pomagają wstępnie rozłożyć cukry, zmielić oraz nawilżyć pokarm. W ciągu doby Twój organizm produkuje nawet 1,5 l śliny.

2. Połykanie nie jest tak proste, jak się wydaje. Doprowadzenie do przełyku małego kęsa angażuje staw skroniowo-żuchwowy, mięśnie i nerwy. Niektóre z ludzkich mięśni działają refleksyjnie (automatycznie), niektóre wolicjonalnie (świadomie). Przełyk jest na tyle silny, że potrafi pchać jedzenie nawet wówczas, gdybyś jadła do góry nogami. Wędrówka kęsa chleba do żołądka trwa około minuty.

3. Jeden mały kęs, a cała maszyna idzie w ruch: dolny zwieracz przełyku jest jak klapa do żołądka. Otwiera się i zamyka za każdym razem, gdy połykasz (również ślinę), czyli setki razy dziennie.

4. Żołądek może pomieścić nawet 3 litry masy pokarmowej! To oczywiście sytuacja ekstremalna. Zwykle to pojemnik półtoralitrowy. Może się kurczyć I rozciągać. Jego objętość się zmniejsza, gdy jest pusty. Daje wówczas o sobie znać burczeniem. Woła: „Halo, a może byśmy coś zjedli?”.

5. Żołądek uwalnia enzymy trawienne, rozkładając resztki jedzenia. Używa do tego nie byle czego: atakuje kwasem solnym, który uaktywnia pepsynę rozkładającą białka. To tak silnie działające substancje, że gdyby nie błona śluzowa, żołądek mógłby strawić sam siebie.

6. Treść pokarmowa przechodzi przez 6 metrów jelita cienkiego, gdzie enzymy z trzustki rozkładają dalej białko, węgle i tłuszcz, a bakterie pomagają dostarczyć do krwiobiegu składniki odżywcze. Działaniu enzymów i bakterii opiera się tylko błonnik.

7. Ostatni odcinek to półtorametrowej długości jelito grube. To miejsce, gdzie odbywa się ostateczne wchłanianie wody i elektrolitów z resztek pokarmowych. Są tu bakterie symbiotyczne, produkujące witaminę K, oraz niektóre witaminy z grupy B. Potem resztki jedzenia są odprowadzane do... wyjścia.

brzuch fot. shutterstock.com

Fakty i mity dotyczące trawienia

Dieta odchudzająca zmniejsza żołądek

Dieta, a zwłaszcza odchudzanie, nie może zmienić naturalnego rozmiaru żołądka. Lekarze dzięki operacji pomniejszają żołądek w ekstremalnych sytuacjach. Żołądek kurczy się i rozkurcza, zachowuje się jak guma. Zawsze wraca do swojego naturalnego rozmiaru.

Leki zobojętniające są nieszkodliwe

Nieprawda. Takie leki stosuje się np. w leczeniu refluksu. Jednak fakt, że na ogół są dostępne na wyciągnięcie ręki, bo nie potrzebujesz na nie recepty, bynajmniej nie oznacza, że możesz je brać bez ograniczeń. Twój żołądek potrzebuje kwasu solnego, by trawić jedzenie, więc te leki mogą zakłócać ów naturalny proces. Zawsze skonsultuj to z lekarzem.

Mięso trawi się w żołądku cały dzień

To nieprawda, choć rzeczywiście mięso trawi się najdłużej (czerwone dłużej niż białe): około 4-5 godzin. Tak samo długo „mielą się” warzywa strączkowe (stąd bierze się ta ciężkość po grochówce). Najszybciej trawią się warzywa i węglowodany – po ok. 1,5 godz. opuszczają żołądek.

Wypróżniać trzeba się raz dziennie

Niekoniecznie. Najlepiej, jeśli pierwsze wypróżnienie następuje tuż po tym, gdy wstaniesz. Do trzech razy dziennie jest w porządku. Mniej niż trzy w tygodniu to znak, że coś nie gra. Cokolwiek robisz, nie powstrzymuj się. Jeśli odpuścisz, okrężnica zabiera wodę ze stolca, czyniąc go bardziej suchym i trudniejszym do wydalenia. To prowadzi do zaparć.

Napoje gazowane pomagają zlikwidować ból żołądka

Ten mit prawdopodobnie pochodzi stąd, że sodę oczyszczoną, która musuje w wodzie, stosowało się w leczeniu zgagi. Jednak napoje gazowane to coś więcej niż woda z sodą. W rzeczywistości mogą zawierać niewyobrażalne ilości cukru, który niewątpliwie żołądkowi nie pomaga.

Warto raz na jakiś czas przepłukać sobie jelita

Nie warto, choć na rynku pojawiły się wyspecjalizowane firmy, które wspierają się różnymi badaniami nt. konieczności systematycznego usuwania złogów. Niestety, więcej w tym marketingu niż prawdy. Pamiętaj, że najlepsza droga do zdrowego jelita to dieta pełna warzyw i błonnika. Płukanie jelit może usunąć z nich również potrzebne, zdrowe bakterie. W wyjątkowych sytuacjach lekarz może zalecić lewatywę.

Czy obcisłe dżinsy utrudniają pracę jelit?

Na pewno nie jest tak, że robiąc sobie paskiem talię osy, zatrzymasz proces trawienia. On z pewnością będzie się odbywał. Jednak, jak już wiesz, żołądek ma zdolność powiększania swojej objętości. Obcisłe ubrania i obfite posiłki nie powinny iść w parze, bo to po prostu bardzo niewygodne.

kurkuma, przyprawy fot. shutterstock.com

Preparaty na poprawę trawienia

Co jest warte Twojej uwagi, a co lepiej omijać z daleka:

1. Zawsze na zdrowie

Weź to: probiotyki

Każda kobieta powinna traktować probiotyki jak suplement diety. Słowo „probiotyk” pochodzi od łacińskiego pro bios i oznacza: „dla życia”. Probiotyki to żywe drobnoustroje, które podane w odpowiedniej ilości mają dobroczynny wpływ na Twoje zdrowie. Kupuj najlepiej te produkty, które mają co najmniej kilka szczepów bakterii, w tym Lactobacillus (bakterie kwasu mlekowego) i Bifidobacterium bifidum (produkuje kwasy: mlekowy i octowy) i powstrzymują takie bakterie, jak salmonella. Zanim weźmiesz kapsułkę, uważnie przeczytaj ulotkę i rygorystycznie się do niej stosuj. Niektóre z nich trzeba trzymać w lodówce.

Nie to: prebiotyki

W przeciwieństwie do probiotyków, prebiotyki nie zawierają mikroorganizmów. Ich rolą jest stymulowanie naturalnej flory bakteryjnej. Wystarczy, że będziesz je dostarczać z pożywieniem. Naturalnym prebiotykiem jest skrobia albo błonnik. „Jeśli jednak masz poważne dolegliwości, naturalny prebiotyk może nie wystarczyć. Lekarz wówczas zdecyduje, czy dodatkowo powinnaś brać tabletki” – podkreśla dr n. med. Katarzyna Lubos-Basińska.

2. Na brzuch i na głód

Weź to: kefir

Porcja tego sfermentowanego napoju mlecznego może zawierać do 50 różnych szczepów probiotycznych. To także bogactwo potasu, wapnia, białka i witamin A, C i D. Badania wykazały, że regularnie picie kefiru może zmniejszyć dolegliwości żołądkowe o 70%.

Nie to: jogurty owocowe

Nie daj się zwieść tej pokusie. To prawda: są smaczne, ale niewiele poza tym. Jeśli uważnie przeczytasz, co jest napisane tymi malutkimi literkami nt. składu, to dowiesz się, że w jednym jogurcie (150 g) mogą być nawet 4 łyżeczki cukru! „A cukier nie jest sprzymierzeńcem zdrowej flory bakteryjnej – podkreśla dr Lubos-Basińska. – Przeciwnie: pozwala rosnąć patogenom”.

3. Na wzdęcia

Weź to: enzymy

Enzymy trawienne, takie jak amylaza, lipaza i proteaza, poprzez przyspieszony podział węglowodanów, białek i kwasów tłuszczowych mogą pomóc Ci uchronić się przed wzdęciami. Ponieważ występują naturalnie w organizmie (np. amylaza jest w ślinie), suplement nie powinien narazić Cię na żadne dolegliwości.

Nie to: psylium

To błonnik pozyskiwany z łusek nasion babki jajowatej. Rzeczywiście wymiata jelita, ale uwaga: babka jajowata może uczulać – zwłaszcza osoby, które mają alergię na pyłki (a to przecież bardzo wiele z nas!). Nie powinien być również stosowany w nadwrażliwości jelita, bo może nasilać objawy.

4. Na bóle brzucha

Weź to: kurkuma

Ta przyprawa szybko stanie się gwiazdą Twojego przewodu pokarmowego. Badania pokazują, że jej związek aktywny – kurkumina – ma silne właściwości przeciwzapalne. Potrafi nawet spowolnić wzrost komórek raka okrężnicy. To również sprzymierzeniec w zwalczaniu bolesnych skurczów żołądka i woreczka żółciowego. Nie szukaj szczególnego preparatu: kurkuma na regale z przyprawami w Twoim sklepie to jest właśnie to, o czym mówimy.

Nie to: wyciąg z lukrecji

Używany od wieków jako maść na bóle brzucha i wrzody żołądka, może mieć paskudne skutki uboczne. Suplement zawiera bowiem związek zwany kwasem glicyryzynowym, który jest podejrzewany o wywoływanie bólów głowy i chorób serca.

brzuch fot. shutterstock.com

Najczęstsze choroby układu pokarmowego

Zapalenie błony śluzowej żołądka, a w zasadzie zapalenie żołądka. To stan zapalny, który może prowadzić do nudności, wymiotów i bólu. 1/4 chorych ma takie właśnie objawy. Nadużywanie leków, np. takich jak ibuprofen, czy też mocno zakrapiana impreza to również czynniki ryzyka. Jedną z częstych przyczyn przewlekłego zapalenia żołądka jest także… stres.

Refluks żołądkowo-przełykowy (GERD), dawniej zwany po prostu zgagą. Liczba chorych na refluks w krajach rozwiniętych wzrosła o 50% w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Większość odczuwa dolegliwości raz w tygodniu, a 10% odczuwa je codziennie. Objawy to pieczenie w klatce piersiowej i cofanie pokarmu z żołądka do przełyku. Nie lekceważ tego, bo choroba refluksowa 6-krotnie zwiększa ryzyko zachorowania na raka przełyku.

Zespół jelita drażliwego (IBS) to przewlekła choroba, która powoduje, że trawienie odbywa się albo zbyt szybko (biegunka), albo zbyt wolno (zaparcia). 2/3 chorych to młode kobiety. Inne objawy to częste skurcze brzucha, gazy i wzdęcia. U około 80% chorych na IBS występuje niepokój i depresja.

Choroba zapalna jelit (IBD). Pod tym pojęciem kryją się liczne przewlekłe choroby, w tym choroba Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Obie obejmują stany zapalne i problemy odporności. Objawy to krwawe biegunki, gorączka i ból. Niestety, nie ma na te schorzenia jednego, skutecznego lekarstwa. Wszystko, co możesz zrobić dla siebie, to poprawić jakość jedzenia.

brzuch fot. shutterstock.com

Uważaj na raka okrężnicy

Rak okrężnicy jest trzecim, po raku płuc i sutka, najgroźniejszym nowotworem w Polsce, powodującym śmierć około 5 tys. osób rocznie. To jeden z niewielu nowotworów, który często występuje rodzinnie. To oznacza, że warto zrobić wywiad w domu.

Jakie badania wykonać, żeby w porę wykryć bestię? W diagnostyce raka okrężnicy wskazane jest badanie przez odbytnicę za pomocą kolonoskopu, czyli giętkiego optycznego aparatu, który może być łatwo wprowadzony do wnętrza jelita grubego. „Pamiętaj, zwłaszcza gdy jesteś w grupie ryzyka, po 35. roku życia, rób testy kontrolne – zaznacza dr Katarzyna Lubos-Basińska. – Kolonoskopię robi się zwykle raz na 10 lat. Pozostałe badania – krew, mocz i kał – częściej.

Dlatego systematycznie kontaktuj się z lekarzem rodzinnym. On skieruje Cię we właściwym czasie na odpowiednie testy”. Jeśli zobaczysz krew w muszli, a nie masz miesiączki, powiedz o tym lekarzowi, bo przyczyną mogą być żylaki odbytu, czyli hemoroidy. „Hemoroidy nie prowadzą do nowotworów, ale w obu przypadkach objaw jest ten sam: krew w kale. Dlatego guzki musisz mieć pod kontrolą”.

WH 03/2013

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij