Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ

1


OCEŃ
4.0

Rak piersi: profilaktyka jest ważna! Jak zmniejszyć ryzyko?

Raka piersi można uniknąć. Nawet jeśli chorowały na niego Twoja mama i babcia, Ty wcale nie musisz. Dziś wiemy już, że w przypadku nowotworów piersi bardzo dużo zależy od profilaktyki.

Piotr Pflegel 2014-10-16
fot. g-stockstudio 2014/womenshealth.com fot. g-stockstudio 2014/womenshealth.com

W tym roku amerykański National Institute of Health opublikował 230-stronicowy raport na podstawie najnowszych danych o raku piersi. Najważniejszy wniosek: profilaktyka jest skuteczna, i to na niej musimy się skupić. Nie od jutra. Od dziś, od teraz. Żeby się chronić, musisz zrozumieć, dlaczego jedne kobiety chorują, a drugie nie.

Czynniki ryzyka można podzielić na dwie grupy: genetyczne i środowiskowe. Tych pierwszych raczej nie zmienisz, ale na większość pozostałych masz wpływ. I to duży. „Wystarczy zmienić jedną rzecz, by znacznie zmniejszyć niebezpieczeństwo – wyjaśnia dr Melissa Troester, onkolog z University of North Carolina at Chapel Hill. – Rak piersi jest jak skomplikowana układanka złożona z mnóstwa elementów pasujących do siebie jedynie w określonej konfiguracji. Poszczególne puzzle to czynniki ryzyka. Wystarczy usunąć jeden, żeby ta układanka nigdy nie zdołała się ułożyć”.

Rak piersi nie pojawia się nagle jak grypa. Jego rozwój trwa lata, dlatego właśnie nawet drobne zmiany w trybie życia zdążą się przez ten czas skumulować i odgonić lub przynajmniej spowolnić raka. Od dziś zacznij dbać o swoje piersi nie tylko pod prysznicem, ale również w kuchni, w siłowni i... właściwie wszędzie. Przejdź na następną stronę i dowiedz się, jak możesz zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka piersi.

marchewki, warzywa fot. Donatella Tandelli 2015/shutterstock.com

Zmniejsz ryzyko raka piersi w kuchni

To, co dzisiaj zjesz na kolację, może mieć wpływ na to, czy zachorujesz kiedyś na nowotwór. „Twoja dieta może albo zmniejszyć, albo zwiększyć ryzyko zachorowania” – mówi dr Suzanne Dixon, epidemiolog i dietetyk specjalizująca się w żywieniu osób chorych na nowotwory. Na przykład niektóre produkty mogą wyrównywać poziom hormonów, łagodzić stany zapalne i poprawiać komunikację międzykomórkową – i w ten sposób zmniejszać ryzyko nowotworu.

Z drugiej strony, niektóre dania mogą przyspieszać angiogenezę, czyli tworzenie się nowych naczyń włosowatych, które dostarczają krew i tlen do nowotworu. Odcięcie tych dostaw zapobiega rozrostowi tkanek nowotworowych.

To jedz:

1. Czerwone i pomarańczowe warzywa

Czerwone warzywa, np. pomidory i marchewki, są źródłem kartenoidów hamujących angiogenezę. Jedno z badań wykazało, że kobiety, które spożywały dużo produktów bogatych w kartenoidy, chorowały na raka piersi o 20% rzadziej niż te, które w diecie miały ich mało.

2. Brokuły, brukselka i kalafior

Zielone warzywa również są źródłem substancje (indole), które hamują procesy zapalne i potrafi ą regulować poziom estrogenu, którego nadmiar zwiększa ryzyko raka piersi. Uwaga: indole niezbyt przyjemnie pachną. Fasola, groch, soczewica Produkty bogate w błonnik pomagają pozbyć się nadmiaru estrogenu. Poza tym, w Twoich jelitach błonnik rozkładany jest na elementy, które również są antyrakowe.

3. Makrela, łosoś, tuńczyk, śledź

Badania wykazały, że panie, które jedzą dużo ryb zawierających kwasy omega- 3, o 14% rzadziej chorują na raka piersi niż te, które ryb morskich nie jedzą (Podpowiadamy, ile ryb jeść tygodniowo?).

4. Tofu i mleko sojowe

Produkty z soi są zdrowe. Zawierają dużo składników, które hamują angiogenezę i trzymają w ryzach poziom estrogenu.

Na kolejnej stronie zobacz, czego nie jeść.

fot. Mateusz Gzik 2015/shutterstock.com fot. Mateusz Gzik 2015/shutterstock.com

Zmniejsz ryzyko raka piersi w kuchni

Tego unikaj:

1. Czerwone mięso (więcej niż 500 g na tydzień)

Badania w Cancer Institute of New Jersey wykazały, że kobiety, które spożywają dużo wołowiny i wieprzowiny, chorują na raka piersi częściej niż te, które jedzą go mało lub wcale.

2. Alkohol (więcej niż jeden drink dziennie)

Wiele badań potwierdziło, że alkohol zwiększa ryzyko raka piersi. Im więcej pijesz, tym ryzyko większe. Każdy drink więcej wypijany codziennie podwyższa ryzyko o 11%.

3. Cukier (więcej niż 6 łyżeczek dziennie)

Nadmiar cukru powoduje gwałtowny wyrzut insuliny, co wg najnowszych badań również może prowadzić do rozwoju nowotworu. Poza tym cukier ma także dramatycznie zły wpływ na ludzki mózg. 

4. Produkty mleczne z dużą ilością tłuszczu

Czyli np. lody. Wyniki badań opublikowanych w „Journal of the National Cancer Institute” wskazują, że panie, które regularnie jadają lody, jogurty i sery, zwiększają ryzyko śmierci z powodu raka piersi o 20%. Przyczyna nie jest znana. Uczeni przypuszczają, że odpowiedzialny za to może być estrogen w produktach mlecznych.

kobieta, zakupy, warzywa fot. Goran Bogicevic 2015/shutterstock.com

Zmniejsz ryzyko raka piersi na zakupach

Uwaga na chemię

Codziennie jesteś wystawiona na działanie różnych rakotwórczych toksyn. Wcale nie musisz ich specjalnie szukać – wystarczy, że oddychasz, jesz albo dotykasz przedmiotów, które zawierają szkodliwe związki.

Prawdopodobnie najniebezpieczniejsze są substancje wywołujące zaburzenia endokrynologiczne. Potrafią one kumulować się w komórkach tłuszczowych, zwłaszcza zaś w tkance tłuszczowej piersi, gdzie blokują wydzielanie Twoich własnych hormonów, w tym estrogenu. Oczywiście każda kobieta potrzebuje estrogenu, ale jego stale podwyższony poziom może sprzyjać rakowi. Możesz też postawić na naturalne kosmetyki.

Kupuj świadomie

Po pierwsze, czytaj informacje na opakowaniach. To połowa sukcesu. Nie masz pojęcia, co oznaczają dziwne nazwy lub symbole w składzie produktu? Sprawdź w Google, a jeśli nadal nie rozumiesz, po prostu tego nie kupuj, tylko znajdź coś, co ma znany Ci skład. Zwracaj szczególną uwagę na bisfenol (BPA) – ta substancja może wywoływać raka.

Zrób przegląd kosmetyków

Wiele kremów, mleczek i balsamów zawiera konserwanty i związki zapachowe stworzone z substancji o niekorzystnym wpływie na układ endokrynny.

Przykładem mogą być ftalany, które oskarża się o zaburzanie gospodarki hormonalnej, co prowadzić może nie tylko do raka piersi, ale również, o dziwo, do otyłości. W Europie stosowanie najczęściej używanych ftalanów jest zakazane, ale w USA już nie, więc zwróć uwagę zwłaszcza na kosmetyki zza oceanu. A najlepiej wybieraj zawsze te bezzapachowe.

Pamiętaj o pestycydach

Pestycydy, którymi spryskuje się owoce i warzywa, również zaburzają gospodarkę hormonalną. Gdy tylko możesz, wybieraj te ze znanego źródła, niepryskane.

piersi fot. Karramba Production 2015/shutterstock.com

Zmniejsz ryzyko raka piersi w metryce

Rozmowa z babcią może ocalić Ci życie

Co wiesz o zdrowiu swojej mamy? A o babci ze strony ojca? Niewiele? To porozmawiaj z nimi lub, jeśli to już niemożliwe, z kimś, kto wie więcej. Obciążenie genetyczne jest poważnym czynnikiem ryzyka.

Bo wprawdzie jedynie 10% nowotworów piersi to schorzenia dziedziczne, jednak są one zazwyczaj bardziej agresywne niż pozostałe. Zdajemy sobie sprawę, że taka wiedza może być deprymująca, ale obciążenie nie oznacza jeszcze wyroku!

Skąd mam wiedzieć, czy mogę odziedziczyć raka?

Jeśli w Twojej rodzinie ktoś chorował na raka piersi lub jajników, potraktuj to jako poważne ostrzeżenie. Im bliższa rodzina i im wcześniej wykryty rak, tym poważniejsze.

O, nie! W mojej rodzinie te nowotwory są częste. Co teraz?

Poproś lekarza o skierowanie na badanie genetyczne. Jeśli Twoje krewne zachorowały wcześnie, badanie będzie bezpłatne. Każdy człowiek (faceci też!) ma geny BRCA1 i BRCA2 – są one odpowiedzialne za prawidłowy podział komórek.

Jeśli Twoja kopia tych genów jest uszkodzona, ryzyko, że zachorujesz, wynosi (w zależności od wieku) od 18% w okolicach trzydziestki, a później rośnie i w wieku 70 lat sięga już 54-65%.

A jeśli test genetyczny wykaże, że mam mutację?

Wykrycie mutacji nie oznacza, że możesz tylko siedzieć i czekać. Po pierwsze, nie wszystkie kobiety z mutacją zachorują, po drugie, możesz iść śladem Angeliny Jolie i poddać się profilaktycznej mastektomii. Jeśli zostaniesz do niej zakwalifikowana, zapłaci za nią NFZ.

I nie panikuj – ta operacja nie oznacza usunięcia całej piersi. Chirurg wycina Ci tkankę z piersi, ale skórę zostawia, a usunięty sutek zastępuje implantem. Po zabiegu ryzyko zachorowania spada do zaledwie 3%.

Jeśli wizja operacji Cię jednak przeraża, możesz zwiększyć częstotliwość badań profilaktycznych, czyli co roku poddawać się mammografi i, robić sobie badania USG jajników i regularnie odwiedzać lekarza.

Jeśli test nie wykaże mutacji, to jestem bezpieczna?

Niezupełnie. Mutacje BRCA odpowiadają jedynie za kilka procent zachorowań. Cała reszta to nowotwory spowodowane innymi czynnikami, w tym również środowiskowymi, które przecież możesz zmodyfikować.

biegaczka, bieganie, trening o poranku fot. lzf 2015/shutterstock.com

Zmniejsz ryzyko raka piersi na bieżni

Dobra forma to podstawa

Na pewno wiesz, że aktywność fizyczna jest dobra dla Twojego serca i nastroju. Jednak dziś wiemy już, że utrzymanie ciała w dobrej kondycji chroni także przed rakiem.

„Znamy ponad 60 badań, które to potwierdzają – wyjaśnia dr Leslie Bernstein, onkolog z Beckman Research Institute. – Wynika z nich, że ćwiczenie przez dwie, trzy godziny tygodniowo zmniejsza ryzyko zachorowania o 20-30%”. Wcale nie chodzi tu tylko o to, że osoby ćwiczące są szczuplejsze, a w związku z tym rzadziej zapadają na nowotwory.

Co najmniej równie ważne jest to, że aktywność fizyczna ma działanie przeciwzapalne. Zdaniem prof. Jana Kantego Kulpy z Centrum Onkologii w Krakowie, „przedłużający się, przewlekły stan zapalny może być przyczyną rozwoju szeregu chorób. W wielu badaniach klinicznych i epidemiologicznych wykazano istotny związek między obecnością stanu zapalnego a nowotworem”.

Wysiłek przyspiesza też transport glukozy do mięśni, jeśli więc ćwiczysz regularnie, masz na stałe niższy poziom glukozy i insuliny we krwi. A podwyższone poziomy obu tych substancji sprzyjają rozwojowi zarówno cukrzycy, jak i raka piersi.

Inne badania wykazały, że intensywny trening obniża stężenie estrogenu, co jest korzystne, gdy masz go za dużo. Pismo „Science” donosi, że wysiłek fizyczny jest skuteczny również u kobiet ze zmutowanym genem BRCA. Okazało się, że te, które intensywnie coś trenowały w młodości, mimo predyspozycji rzadziej później zapadają na raka piersi niż te, które spędziły młodość na kanapie.

No dobra... To konkretnie, ile trzeba ćwiczyć? Odpowiedź jest prosta: więcej. Wszystko wskazuje na to, że skuteczność wysiłku w profilaktyce nowotworów jest zależna od dawki. Im bardziej się zmęczysz, tym lepiej jesteś chroniona.

Staraj się ćwiczyć co najmniej godzinę dziennie, pięć razy w tygodniu. I unikaj monotonii. Jednego dnia ćwicz na pełnych obrotach, innego „na pół gwizdka”, zawsze jednak tak, żeby mieć przyspieszony oddech. Możesz zarówno jeździć na rowerze, jak i biegać – sama wybierz ulubioną formę aktywności.

zumba fot. shutterstock.com

Zmniejsz ryzyko w pracy

Silny lub przewlekły stres przyciąga raka

Stres zwiększa ryzyko niebezpiecznych zachowań. Pod wpływem stresu częściej sięgamy po papierosa, alkohol albo słodycze. Każdy z tych grzeszków zwiększa ryzyko nowotworów.

Ale to nie koniec złych wieści. Badania sugerują, że przewlekły stres otwiera rakowi bramę jeszcze szerzej: zwiększa dostawy krwi do tkanki nowotworowej, która dzięki temu może się szybciej rozwijać, uwalnia hormony, które również przyspieszają wzrost nowotworu i sprawia, że częściej występują w Twoim organizmie stany zapalne, co również sprzyja rozwojowi raka.

Uczeni z UCLA wykazali, że u myszy poddanych stałemu stresowi nowotwór rozwijał się aż 30 razy szybciej! Poniżej 3 proste patenty na zmniejszenie stresu.

1. Zapisz się na kurs tańca

Wystarczy sześć 90-minutowych lekcji tańca, żeby w znacznym stopniu obniżyć poziom hormonów stresu. Jeśli Ci się spodoba, zostaniesz na dłużej i będziesz bardziej zrelaksowana. Bonus: będziesz lepiej tańczyć.

2. Wąchaj pomarańcze

Chociaż brzmi to jak czary, wąchanie pomarańczy może obniżyć ciśnienie krwi i zwolnić tętno. Zamiast wąchać same owoce, wpuść kilka kropel olejku zapachowego do wanny podczas kąpieli. Nie lubisz zapachu pomarańczy? Lawenda i róża też działają.

3. Umów się z koleżankami

Spotkania towarzyskie obniżają poziom kortyzolu i tym samym chronią przed rakiem. Każdą z was. Nie wierzysz? Uczeni sprawdzili to na myszach i odkryli, że te, które były pozbawione towarzystwa, chorowały na bardziej agresywne nowotwory niż te, które miały się z kim pobawić.

sztućce, centymetr fot. Melica 2015/shutterstock.com

Zmniejsz ryzyko na wadze

Szczupłe chorują rzadziej więc rób, co chcesz, tylko nie tyj!

Większość lekarzy zgadza się co do jednego: jeśli mogłabyś zrobić tylko jedną rzecz, żeby żyć dłużej, najlepiej będzie, gdy utrzymasz prawidłową wagę. Gdy musisz zmienić garderobę i zastąpić eski emkami lub emki elkami, ryzyko zachorowania na raka piersi wzrasta od 30 do nawet 60%.

Najniebezpieczniejszy jest tzw. tłuszcz trzewny, który wprawdzie nie układa się w nieestetyczne fałdki, ale sprawia, że niepostrzeżenie przybywa Ci w talii kilka-kilkanaście centymetrów. Jego nadmiar powoduje wzrost ryzyka o dramatyczne 43%.

Dlaczego nadwaga jest tak niebezpieczna?

Bo tkanka tłuszczowa to nie tylko niegroźny magazyn energii. Gdy zbierze się jej za dużo, zaczyna działać jak fabryka estrogenów. „Im więcej tłuszczu w organizmie, tym więcej dodatkowego estrogenu krąży w Twoim ciele”– wyjaśnia dr Karen M. Basen-Enqvist z University of Texas MD Anderson Cancer Center. Im więcej krążącego estrogenu w organizmie, tym większe ryzyko raka piersi.

Na domiar złego, gdy masz nadwagę lub nie daj Boże jesteś otyła, stajesz się jak komfortowy hotel zapraszający raka. „U osób otyłych we krwi obserwujemy podwyższony poziom glukozy, insuliny, częste stany zapalne, a to właśnie jest to, co nowotwór, gdy już się pojawi, lubi najbardziej” – przestrzega dr Lee W. Johnes z Duke Cancer Institute.

Tu oczywiście rodzi się pytanie, co to znaczy „prawidłowa waga”. Jak dotychczas najbardziej użyteczne są dwa narzędzia do oceny prawidłowości wagi. Pierwsze to tzw. wskaźnik BMI. Żeby go policzyć, musisz znać swoją wagę i wzrost, a następnie podzielić wagę (w kilogramach) przez wzrost (w metrach) do kwadratu. Wynik tego działania to właśnie Twoje BMI. Jeśli Twój wynik przekroczy 25, potraktuj to jako ostrzeżenie, że czas coś z tym zrobić.

Warto także zmierzyć swoje proporcje, czyli tzw. wskaźnik WHR (stosunek obwodu talii do obwodu bioder). Ten wskaźnik informuje Cię m.in. o tym, czy masz tzw. otyłość brzuszną. W przypadku kobiet WHR nie powinien przekraczać 0,85. Uwaga: WHR 0,7 świadczy też o atrakcyjności seksualnej. Takie właśnie proporcje miały prawie wszystkie dotychczasowe Miss Świata.

Cz wykonywanie co roku badania mammograficznego naprawdę ma sens? Zobacz dlaczego, dla niektórych osób jest to kwestia dyskusyjna.

WH 03/2013

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij