Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ

4


OCEŃ
4.3

Kłamstwa u lekarza: dlaczego należy ich unikać?

Palenie papierosów, picie alkoholu i życie seksualne.. Jeśli chodzi o te sprawy, to zdarza się, że nie jesteśmy do końca szczere nawet podczas wizyty u lekarza. To głupota, bo od jego decyzji może zależeć Twoje życie. Zobacz, jak poważne mogą być konsekwencje na pozór niewinnego kłamstewka.

WH 2014-03-27
fot. Travis Rathbone

Teoretycznie gabinet lekarski jest jak konfesjonał. Masz prawo i obowiązek przyznać się do wszystkich słabości, którym uległaś w życiu. Jednak to tylko teoria. W rzeczywistości jednak wstyd często bywa silniejszy niż rozsądek.

Gdy lekarz pyta o to, ile palisz albo ile pijesz, albo np. czy zdarza Ci się uprawiać przygodny seks bez zabezpieczenia, trochę głupio się przyznać, że spalasz paczkę fajek dziennie, każdy dzień kończysz drinkiem i że owszem, zdarza Ci się szybki numerek z nieznajomym bez prezerwatywy.

Bo przecież masz o sobie dobrą opinię, jesteś inteligentna i wiesz, że wszystkie te zachowania szkodzą Twojemu zdrowiu. A przyznać się do głupoty? Nigdy!

Hm... Takie nieprzyznania to właśnie kolejny przejaw głupoty. I to głupoty, która może Cię słono kosztować. Zobacz, czym może grozić oszukiwanie lekarza i następnym razem bądź z nim szczera jak na spowiedzi.

Lekarz pyta: „Jak się pani czuje?”
Kłamstewko: „Świetnie. Wszystko jest w porządku”
Fakty: Od paru miesięcy jesteś ciągle smutna
Ryzyko: Wysokie

Im dłużej masz niezdiagnozowaną depresję, tym większe ryzyko, że zaczniesz ją mniej lub bardziej świadomie leczyć „domowymi” sposobami, czyli alkoholem lub wręcz narkotykami, a przy okazji izolować się od rodziny i przyjaciół, co dodatkowo pogłębia depresję. Błąd.

Z depresją jest tak, że przede wszystkim trzeba sobie zdać sprawę, że to nie jest kwestia nastroju czy „charakteru”. To konkretna choroba, którą można i trzeba leczyć. Dlatego jeśli czujesz się ostatnio przygnębiona, nie masz na nic ochoty i nic Cię nie cieszy, na pytanie lekarza o to, jak się czujesz, odpowiedz szczerze – lekarz rodzinny, nawet jeśli sam nie będzie potrafił Ci pomóc, na pewno podpowie, gdzie szukać pomocy.

Pamiętaj też, żeby nie demonizować depresji. To, że jesteś ostatnio trochę smutna albo ospała, wcale nie musi oznaczać, że chorujesz na depresję i że lekarz zaraz da Ci psychotropy (wg badań 25% ludzi nie chce się przyznawać lekarzowi do spadku samopoczucia w obawie przed słynnymi „psychotropami”).

Spadek nastroju może być też spowodowany czynnikami organicznymi, np. zaburzeniami gospodarki hormonalnej. Lekarz potrafi ocenić, czy to tylko gorsze dni, czy depresja, czy coś innego. Pod warunkiem, że mu powiesz, że coś się dzieje.

palenie, papierosy fot. shutterstock.com

Lekarz pyta: „Czy pani pali papierosy?”
Kłamstewko: „Właściwie nie. Może czasami, na imprezie”
Fakty: Palisz codziennie, co najmniej kilka papierosów
Ryzyko: Wysokie

Jasne, że nie masz ochoty na wysłuchiwanie kolejnego wykładu o szkodliwości palenia, bo w końcu co może Ci powiedzieć lekarz, czego wcześniej nie wiedziałaś? Jednak jest pewien problem. Nawet jeden papieros dziennie znacznie zwiększa ryzyko zachorowania na takie choroby, jak rak płuc, piersi i szyjki macicy.

Jeśli nie powiesz doktorowi o swojej słabości, może Cię nie skierować na badania przesiewowe i tym samym dać czas nowotworowi na rozwój. Palenie może też zwiększać ryzyko powstawania zakrzepów u kobiet przyjmujących pigułki antykoncepcyjne. Jeśli więc zataisz przed ginekologiem fakt, że palisz, on może Ci przepisać tabletki, których nie powinien.

Jeśli przed rzuceniem palenia powstrzymuje Cię strach przed dodatkowymi kilogramami, poznaj nasze 8 prostych patentów jak rzucić palenie i nie przytyć.

25% chorych nie przyznaje się do depresji ze strachu, że lekarz przepisze im antydepresanty. I zamiast rozpocząć leczenie, pogrąża się coraz bardziej.
alkohol, piwo, drinki, impreza, przyjaciółki fot. shutterstock.com

Lekarz pyta: „Pije pani alkohol?”
Kłamstewko: „Rzadko. Czasami w weekend wypiję z mężem wino”
Fakt: W każdy piątek, weekendu początek, bawisz się do rana, wypijając po drodze co najmniej kilka drinków
Ryzyko: Wysokie

Kobiety  odwrotnie niż przechwalający się mocną głową mężczyźni - mają skłonność do zaniżania ilości wypitego alkoholu. Również w swojej własnej ocenie. O ile w knajpach barmani dość skrupulatnie odmierzają alkohol i raczej nie dolewają niż leją za dużo, o tyle na tzw. domówkach panuje odwrotna sytuacja – panowie zazwyczaj szczodrze uzupełniają poziom w szklaneczkach kobiet.

Jakie mogą być konsekwencje ukrycia weekendowych zwyczajów przed lekarzem? Może np. przepisać leki obciążające wątrobę, która i tak jest przez Ciebie eksploatowana przy utylizacji metabolitów alkoholu.

Szczególnie istotne jest uprzedzenie lekarzy o wypitym alkoholu przed jakimkolwiek zabiegiem chirurgicznym wymagającym znieczulenia. Alkohol może wpływać na leki znieczulające i koniecznie musisz poinformować lekarza, kiedy i ile ostatnio wypiłaś.

Sprawdź, czy dasz radę wytrzymać miesiąc bez alkoholu.

wizyta u ginekologa fot. shutterstock.com

Lekarz pyta: „Jak wygląda pani życie seksualne?”
Kłamstewko: „Dziękuję, niejedna mi zazdrości”
Fakt: Czasami trochę Cię boli, ale nie będziesz przecież opowiadać o tak intymnych sprawach jakiemuś doktorkowi
Ryzyko: Umiarkowane

Według badań nawet 75% kobiet odczuwa czasami ból podczas stosunku. Najczęściej jest to związane z nieodpowiednim nawilżeniem lub zakażeniem grzybicznym. Czasami jednak taki ból może być spowodowany poważniejszym schorzeniem, np. endometriozą albo torbielą jajników.

Każdy dyskomfort w miejscach intymnych zgłoś lekarzowi, zanim jeszcze Twoje nogi wylądują na podpórkach fotela. Ginekolog naprawdę jest przyzwyczajony do niezbyt przyjemnych widoków. Krew, śluz, upławy i ropnie to jego chleb codzienny, więc nie ma się co bawić w niedomówienia, bo to tylko utrudnia mu pracę, gdy sam musi zgadywać coś, co Ty możesz mu powiedzieć sama.

Lekarz i tak nie bierze zupełnie poważnie Twoich deklaracji, że nie palisz i nie pijesz. Okłamywanie go jest więc marnowaniem jego i Twojego czasu.
praca, szef fot. Photographee.eu 2015/shutterstock.com

Lekarz pyta: „Czy coś się zmieniło w pani życiu?”
Kłamstewko: „Właściwie nic, wszystko jest po staremu”
Fakt: Dostałaś awans i od roku pracujesz po 14 godzin na dobę
Ryzyko: Umiarkowane.

Jako że mniej więcej 1/3 życia spędzasz w pracy, to, jakie tam panują warunki, ma gigantyczne znaczenie dla Twojego zdrowia. Poczynając od charakteru pracy (np. sprzedawczyni jest bardziej narażona na żylaki niż instruktorka fitnessu), a kończąc na często lekceważonym poziomie stresu.

Nieco stresu w pracy to normalna sprawa, ale przewlekły stres może być już zabójczy. Dosłownie. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że stres może być przyczyną wielu konkretnych chorób. Na przykład wykryto pozytywną korelację między bezrobociem a liczbą zawałów. Dlatego poznaj 3 proste sposoby na radzenie sobie ze stresem.

Inne badanie wykazało, że żyjące w napięciu kobiety częściej niż inne zapominały o antykoncepcji, wystawiając się na ryzyko niechcianej ciąży (owszem, ciąża to nie choroba, ale nieplanowana też potrafi nieźle namieszać w życiu) czy chorób przenoszonych drogą płciową. Zdaniem dr. Jaya Winnera, psychiatry z Sansum Clinic w USA, Twój przewlekły stres może wręcz odbić się na Twoich dzieciach.

Badania populacyjne wykazały, że dzieci żyjących w nieustannym napięciu matek częściej chorują na astmę niż latorośle kobiet żyjących spokojniej. Zatem nie mówiąc lekarzowi o zmianach, pozbawiasz go przesłanek pozwalających postawić trafną diagnozę i dostosować leczenie do sytuacji.

tabletki, suplementy, zdrowie fot. shutterstock.com

Lekarz pyta: „Czy bierze pani jakieś tabletki?”
Kłamstewko: „Nie. Czasami wezmę paracetamol, gdy boli mnie głowa”
Fakt: Regularnie łykasz suplementy, witaminy, tran i jeszcze te, no... probiotyki. „Lubię też herbatki ziołowe”
Ryzyko: Umiarkowane

To, że coś jest naturalne, nie oznacza, że jest obojętne. Bo przecież gdyby nie działało, tobyś tego nie brała, prawda? A skoro działa, to znaczy, że może wchodzić w interakcje z lekami aptecznymi. Np. niewinny dziurawiec może osłabiać działanie pigułek antykoncepcyjnych, a duże dawki tranu mogą zmniejszyć krzepliwość krwi, spowodować występowanie krwiaków i być niebezpieczne podczas operacji.

Nawet niewinne siemię lniane może mieć wpływ na wchłanianie leków, dlatego też, jeśli je często jesz, lepiej powiedz o tym lekarzowi.

Dlatego najlepiej spisz sobie przed wizytą wszystkie suplementy i pokaż lekarzowi, co bierzesz. Boisz się, że Cię wyśmieje, że wierzysz w medycynę alternatywną? Nie bój się. Nawet jeśli coś skrytykuje, warto posłuchać jego opinii. A gdyby nie chciał wyjaśnić, dlaczego lepiej nie leczyć się tym preparatem, poszukaj takiego, który potraktuje Cię poważnie.

wino, alkohol fot. shutterstock.com

Nie taka święta?

Masz niezbyt zdrowe nawyki i nie potrafisz z nich zrezygnować? Spróbuj chociaż zminimalizować straty.

Palisz za dużo

Słyszałaś, że wystarczy jeden papierosek dziennie, by zwiększać ryzyko zachorowania na raka płuc i choroby serca? Dobrze słyszałaś. Jednak jeśli wyciągnęłaś z tego wniosek, że skoro i tak już ryzykujesz, to nie ma sensu sobie odmawiać, to jest to wniosek błędny.

Paląc mniej, zmniejszasz ryzyko chorób. Warto też jeść więcej ryb. Z przeprowadzonych na Hawajach dużych badań wynika, że palacze, którzy co najmniej dwa razy w tygodniu jedzą ryby, chorują na serce mniej więcej tak samo często, jak ich niepalący rówieśnicy.

Pijesz za dużo i za często

Znane z czasów PRL tabliczki z napisem „Alkohol – twój wróg” mówiły prawdę. Korzystne działanie alkoholu zauważa się jedynie w przypadku wypijania jednej lampki wina dziennie. Wszystko, co powyżej, może już być szkodliwe i w konsekwencji grozić nawet śmiercią.

Masz wielu partnerów

Masz słabość do facetów i lubisz seks? To nic złego, pod warunkiem że masz świadomość ryzyka. Bo skoro on poszedł z Tobą do łóżka już po kilku godzinach od poznania, to pamiętaj, że takich jak Ty mogło być w jego życiu trochę więcej.

Kilkadziesiąt, a nawet kilkaset, jeśli jest wyjątkowo przystojny. Dlatego nigdy nie dawaj się ponieść emocjom i nie zapominaj o prezerwatywie. Nie daje 100% ochrony przed HIV, ale nic lepszego na razie nie wymyślono. A za naszą wschodnią granicą właśnie szerzy się epidemia.

kobieta, seks, łóżko fot. pio3 2015/shutterstock.com

Egzamin ze zdrowia

Po angielsku badania lekarskie to medical examination. I rzeczywiście, warto się do niego przygotować jak do egzaminu. Zobacz, jak go zdać celująco.

• Powtórzenie wiadomości. Poświęć chwilę i przypomnij sobie, co się zmieniło w Twoim życiu od ostatniej wizyty. Może zmieniłaś pracę/szkołę, może rozstałaś się z chłopakiem albo przestałaś jeść mięso? To wszystko może mieć znaczenie przy diagnozie.

• Przypatrz się sobie. Stań przed lustrem i dokładnie się obejrzyj, poczynając od stóp i kończąc na włosach. Przy każdej części ciała zastanów się, czy wszystko jest w porządku. Czy nie bolą Cię nadgarstki, czy nie pojawiła się jakaś wysypka lub np. nowe znamię. Jeśli zauważysz zmianę, powiedz o niej lekarzowi.

• Spisz dokładnie dolegliwości. Wizyta u lekarza to spory stres i łatwo o czymś zapomnieć. Dlatego wcześniej zrób sobie notatkę. Zapisz objawy jak najdokładniej. Zamiast pisać: „Często boli mnie głowa”, napisz: „Boli mnie co najmniej raz w tygodniu wieczorem, gdy kładę się spać”.

• Zacznij od razu. Przedstaw swoje problemy na początku wizyty. Jeśli będziesz czekać na jej zakończenie, może zabraknąć Ci czasu. Pamiętaj, że lekarz przyjmuje wielu pacjentów codziennie i może zadawać pytania rutynowo. Jeśli zdasz się na niego, może coś przegapić.

WH 01/2014

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij