Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Leki: kiedy stają się trucizną

Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, to tylko kwestia dawki – przestrzegał Paracelsus. Niestety, dotyczy to także leków, które w nadmiarze – zamiast leczyć – trują. Zobacz, jak łykać pigułki, żeby nie przedawkować i co może się stać, jeśli zażyjesz za dużą dawkę albo pomieszasz tabletki.

Piotr Pflegel 2016-11-29
leki fot. Getty Images

Alicja gorączkowo sprzątała samochód. Próbowała w ten sposób rozładować frustrację, więc puste butelki po wodzie, chusteczki i stare bilety parkingowe lądowały w koszu z łomotem (tak, bilety też!). Między szpargałami na tylnym siedzeniu znalazła opakowanie tabletek.

Dostała je kilka miesięcy wcześniej od koleżanki na wypadek sytuacji awaryjnej – w jej przypadku napadu ataku paniki. Alicja wrzuciła je na tylną kanapę i zapomniała o nich, bo wówczas wszystko się pięknie układało, a prześladujące ją fobie zdawały się przygasać. Dziś pigułki spadły jej jak dar z nieba. Niedawno dostała wypowiedzenie z pracy i martwiła się, skąd weźmie pieniądze na spłatę kredytów.

Na domiar złego jej facet, z którym była przez kilka lat, zostawił ją dla jej przyjaciółki. Została sama, z długami i bez wyraźnej perspektywy na poprawę swojego położenia. Tak, bez wątpienia była to sytuacja awaryjna.  

No to jeszcze raz!

Gdy tylko wróciła do domu, wzięła trzy małe tabletki. I chociaż pigułki trochę złagodziły panikę, to nie był to efekt, na jaki Alicja liczyła. Dlatego po kilku godzinach wzięła jeszcze dwie. W końcu zadziałało. Alicja wyciągnęła się na kanapie całkowicie zrelaksowana. Jednak po kilku minutach zauważyła, że zaczynają jej dziwnie sztywnieć ręce. Po chwili dziwne drżenie opanowało także nogi.

Trzęsła się ze strachu, tym razem bardzo dosłownie. Wiedziała już, że przesadziła. Z trudem wstała, walcząc z chęcią zaśnięcia. Jednym ze skutków nadmiaru środków przeciwlękowych jest silne obniżenie ciśnienia - jej mózg nie dostawał odpowiedniej ilości krwi, a więc i dawki tlenu, zatem tylko dzięki nadludzkiej sile woli udało jej się nie odpłynąć i zadzwonić na 112.

To niechcący

Na oddział ratunkowy najczęściej trafiają z zatruciami ludzie po próbie samobójczej albo tacy, którzy biorą potężne dawki leków, żeby się odurzyć, ale liczba przypadkowych przedawkowań stale rośnie. Od 1999 roku liczba kobiet, które przypadkowo przedawkowują leki na receptę, wzrosła w USA o 415%. U mężczyzn wzrost jest o połowę mniejszy. W Polsce takie statystyki są niedostępne, ale sądząc ze wzrostu używania środków przeciwbólowych, sytuacja może być podobna.  

Przeczytaj także o bakteriach opornych na leki i zobacz, jak prawidłowo leczyć się antybiotykami, Sprawdź także, w jaki sposób zapobiegać chorobie.

Powyżej normy

Przedawkowanie może mieć różne skutki. Mogą być łagodne, niemal niezauważalne, np po pigułkach nasennych będziesz spała nieco dłużej niż zwykle, ale mogą też być bardzo poważne – aż do zatrzymania pracy niektórych organów, np. nerek, wątroby czy serca. I zgonu. Groźne w nadmiarze mogą być nie tylko silne leki wypisywane na receptę.

Te są o tyle bezpieczne, że zazwyczaj lekarze instruują pacjentów, jak je zażywać, i wypisują ich tylko tyle, ile jest niezbędne albo do wyleczenia, albo do wizyty kontrolnej. Inaczej ma się sprawa z lekami dostępnymi bez recepty. Te łykamy w ogromnych ilościach.

Badania wykazują, że po środki przeciwbólowe sięgamy niemal jak po cukierki. Co drugi Polak w ciągu ostatniego miesiąca próbował złagodzić ból tabletkami. Nic dziwnego: gdy coś Cię boli, chcesz się jak najszybciej bólu pozbyć. A najprostszy sposób to sięgnięcie do szuflady/apteczki i połknięcie pigułki. Oczywiście mogłabyś pójść do lekarza, ale przecież nie będziesz do niego chodziła z każdym bólem głowy czy kręgosłupa.

Wiesz doskonale, że zanim dodzwonisz się do przychodni i zdołasz umówić na wizytę, ból albo doprowadzi Cię do szału, albo minie. Więc łykasz jedną tabletkę, gdy ból nie mija - drugą, a czasem w desperacji trzecią i czwartą. Pół biedy, jeśli wcześniej przeczytasz uważnie ulotkę i sprawdzisz, jaka jest maksymalna dopuszczalna dawka dobowa.

Jednak, jak wynika z badania przeprowadzonego na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie, jedna trzecia zażywających leki bez recepty łyka je, nie czytając ulotek. Niestety, często jednak ból jest tak dotkliwy, że nawet jeśli czytałaś, to lekceważysz ostrzeżenia i uznajesz, że na pewno przestrogi są na wyrost. Otóż nie są.

Różne nazwy, ten sam lek

Co więcej, leki często mają różne nazwy, a substancję aktywną tę samą - łatwo więc coś przegapić. Np. gdy jesteś przeziębiona, bierzesz lek reklamowany jako środek na grypę. Bierzesz go zgodnie z zaleceniami, ale głowa nadal Cię boli, więc postanawiasz wziąć również coś na ból głowy, jakiś inny środek. Tylko na pozór: istniej bowiem duże ryzyko, że w jednym i drugim preparacie jest ta sama substancja aktywna - najczęściej paracetamol lub ibuprofen.

I w taki właśnie sposób niepostrzeżenie przekraczasz maksymalną dopuszczalną dawkę, a to może być bardzo niebezpieczne. Myślisz, że to niemożliwe? Autorzy wspomnianej wyżej analizy zauważają: „Większość osób z grupy badanej (62%) nie zwracała uwagi na substancję czynną zawartą w leku. Niewiele ponad jedna trzecia (38%) ankietowanych wiedziała, jaką substancję przeciwbólową przyjmuje”. Mamy nadzieję, że Ty czytasz ulotki i wiesz, co bierzesz.  

Cienka granica

W przypadku środków przeciwbólowych granica między tym, co leczy, a tym, co truje, bywa wyjątkowo cienka. A skutki jej przekroczenia mogą być nieporównywalnie gorsze niż ból głowy czy zęba. Uszkodzenie błon śluzowych i owrzodzenie żołądka, niewydolność nerek, zaburzenia krzepnięcia krwi i produkcji szpiku kostnego, uszkodzenie słuchu, nagły wzrost ciśnienia krwi – to tylko niektóre szkody, jakie może wyrządzić niefrasobliwe leczenie bólu na własną rękę.

Szczególną ostrożność powinny zachować kobiety. Według raportu „Stosowanie leków bez recepty” (CBOS) kobiety znacznie częściej niż mężczyźni sięgają po leki OTC. Co więcej, maksymalne dawki wyliczane są na podstawie statystyk, więc jeśli jesteś wyjątkowo drobna, powinnaś to uwzględnić - dawka bezpieczna dla ważącego 80 kg faceta kobiecie, która waży o połowę mniej, może zaszkodzić.

Kobiety są też bardziej podatne na działania niepożądane leków. Jak donosi American Family Physician, działania niepożądane występują u płci pięknej od 50 do 75% razy częściej niż u mężczyzn. Być może ma to związek z tym, że leki testuje się głównie na mężczyznach, którzy nie podlegają takim wahaniom hormonalnym, jak kobiety, nie bywają też w ciąży, mają inne proporcje tłuszczu do mięśni i w ogóle funkcjonują nieco inaczej.

Ratunek

Alicja przegapiła tę cienką granicę między dawką terapeutyczną a trującą. Wylądowała na oddziale ratunkowym z krytycznie niskim ciśnieniem i natychmiast została podłączona pod kroplówkę i monitor pracy serca. Kroplówka z roztworem fizjologicznym soli miała przyspieszyć wypłukanie leku z jej układu krwionośnego.

W końcu skurcze ustąpiły i zastąpiło je uczucie totalnego wyczerpania. Alicja czuła się, jakby właśnie wysprzątała cały pałac Buckingham. Ktoś przyszedł i dopytywał, czy przedawkowała celowo. Alicja zdecydowanie zaprzeczyła. Nie miała zamiaru popełnić samobójstwa, chciała się tylko uspokoić.  

Słabsza płeć

Z pewnością nie ona jedna znalazła się w takiej sytuacji. Według raportu „Polki 2013” depresja dwukrotnie częściej dotyka właśnie kobiet. Również napady paniki, fobie i zaburzenia obsesyjno-kompulsywne częściej dotykają kobiety. Częściej skarżą się one na bóle, częściej chorują przewlekle, co miesiąc mają okres i zapewne to właśnie dlatego częściej sięgają po tabletki, głównie przeciwbólowe.

Szkodliwa mieszanka

Przedawkowanie to zresztą niejedyne niebezpieczeństwo związane z lekami. Równie niebezpieczne jest ich mieszanie. Zdaniem dr. Jarosława Woronia z Katedry Farmakologii Uniwersytetu Jagiellońskiego niekorzystne interakcje między lekami to jedna z 10 najczęstszych przyczyn zgonów. Popatrz do swojej apteczki lub torebki i sprawdź, ile masz w niej opakowań leków.

Jeśli bierze się dwa leki, ryzyko niekorzystnych interakcji wynosi 13%. Przy pięciu lekach to już 58%, a przy siedmiu i więcej – aż 82%. To właśnie dlatego za każdym razem, kiedy idziesz do jakiegokolwiek lekarza, nawet okulisty czy ortopedy, powiedz mu, jeśli przyjmujesz jakieś leki. Lub suplementy, bo teoretycznie niewinne ziółka też potrafi ą wejść w interakcje i wzmocnić lub osłabić działanie leku.  

Popijaj wodą

Leki, nawet te łagodne i w zasadzie bardzo bezpieczne, potrafi ą też pokazać rogi, gdy połączy się je z alkoholem. Na pewno widziałaś w kinie wiele takich scen samobójstw - bohater połyka garść pigułek i popija tanią whisky prosto z butelki. One nie wzięły się znikąd. Zdaniem dr. H.D. Holdera z Prevention Research Center, niemal co czwarty pacjent lądujący na ostrym dyżurze trafia tam właśnie ze względu na interakcję między lekami a alkoholem.

Jeśli więc brałaś jakiekolwiek leki, alkohol sobie odpuść, jeśli piłaś alkohol – bierz tylko te tabletki, które zaleci Ci lekarz, świadomy, że piłaś. Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia kaca - jak to nie wziąć tabletki, gdy po sobotniej imprezie trzeba iść na niedzielny obiad do teściowej? Unikaj wówczas paracetamolu – on mocno obciąża wątrobę zajętą akurat pozbywaniem się alkoholu. Ibuprofen lub aspiryna będą lepszym wyjściem w tej sytuacji.

Chwała farmaceutom

Alicja ocalała tylko dzięki temu, że zdążyła się zorientować, iż przedawkowała, i poinformowała o tym ratowników. Próbując się wyleczyć, niemal się zabiła. Co roku tysiące kobiet na całym świecie nie mają tyle szczęścia.

Czy to znaczy, że należy zacząć traktować leki jak broń masowego rażenia i zwiększyć ograniczenia dostępu? Absolutnie nie. Bo w tym samym czasie leki przeciwbólowe pozwalają funkcjonować setkom milionów kobiet, leki przeciwdepresyjne i przeciwlękowe kolejnym milionom umożliwiają w miarę normalne funkcjonowanie, nie mówiąc już o specjalistycznych lekach, które dosłownie ratują życie.

Leki są dobrodziejstwem ludzkości i chwała za nie wszystkim farmaceutom, którzy je nieustannie wymyślają i udoskonalają. Więc nie bój się leków, ale podchodź do nich ostrożnie. Tak jak ostrożnie korzystasz z wyjątkowo ostrego, wielkiego noża: gdy nie ma potrzeby, nie używasz go, tylko sięgasz po inne.

Wiele dolegliwości można złagodzić bez sięgania po leki. Czasami wystarczy wypić szklankę wody, zacząć ćwiczyć lub kupić psa, a dopiero gdy metody naturalne nie zadziałają – sięgać po pigułki. Tylko koniecznie wcześniej przeczytaj ulotkę.

WH 09/2016

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij