Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.3

Produkty light: kiedy z nich zrezygnować

Z pewnością widziałaś już mnóstwo produktów light na sklepowych półkach i kilka razy dałaś się skusić obiecującej etykiecie. Niestety, nie zawsze warto. Podpowiadamy, kiedy należy sięgnąć po to, co pełnotłuste.

WH 2015-02-27
masło orzechowe fot. shutterstock.com

Serek wiejski light, ser żółty light, mleko 0,5% i jogurty o obniżonej zawartości tłuszczu kuszą, bo skoro coś jest „light”, to chyba pomaga w odchudzaniu? W końcu nie raz widziałaś koleżankę na diecie, która wyciąga z torebki jogurt 0%, prawda?

Badanie przeprowadzone niedawno przez szwedzkich naukowców dowiodło jednak, że produkty light mogą być nieco przereklamowane, jeśli chodzi o ich pomocną rolę w odchudzaniu. Do badania zaangażowano 1500 ludzi, a wniosek był jednoznaczny: ci, którzy spożywali pełnotłusty nabiał, byli mniej narażeni na otyłość po 12 latach niż ci, którzy sięgali tylko po produkty light. Badanie jest miarodajne, bo naukowcy przeanalizowali spożycie warzyw i owoców, alkoholu, zawód, wiek, aktywność fizyczną i nałogi osób biorących udział w badaniu. Każdy szczegół miał znaczenie.

Jak zatem pełnotłusty nabiał może zapobiegać otyłości? Naukowcy odpowiedzialni za wspomniane wyżej badanie nie poświęcili temu zbyt wiele uwagi, jednak niektórzy eksperci zasugerowali, że powodem tego może być fakt, że choć tłuszcz dostarcza sporo kalorii, to sprawia, że czujemy się syci dłużej. A skoro jesteś dłużej najedzona, to prawdopodobnie w ogólnym rozrachunku przyjmiesz mniejszą ilość kalorii w ciągu całego dnia.

Niestety nie oznacza to, że masz rzucić się na golonkę i mieć nadzieję, że dzięki temu za 12 lat będziesz mieć figurę bogini fitness (dzięki, WH, za pozbawianie złudzeń). Są jednak takie produkty, które naprawdę warto jeść w wersji full-fat. I za to, już bez żartów, Twoja figura Ci podziękuje.

masło orzechowe fot. shutterstock.com

Masło orzechowe

Zwłaszcza teraz, kiedy mamy do czynienia z masłowo-orzechowym boomem i moda zza oceanu jest już coraz bardziej widoczna na sklepowych półkach, warto rozprawić się z tym, niewątpliwie pysznym, dodatkiem. Masło orzechowe zawiera w 100 g piorunującą liczbę kalorii, bo w zależności od producenta, ilość ta waha się między 550-650 kcal. Łyżeczka masła orzechowego to ok. 80-100 kcal. Trudno jest nam przełknąć ten fakt, zwłaszcza, że konsumpcja takiej ilości zajmuje maksymalnie 10 sekund (ale za to ile przyjemności dostarcza!).

W każdym razie zanim artykuł o pełnotłustych produktach zmieni się w pieśń pochwalną na cześć masła orzechowego, warto zaznaczyć, że to właśnie dlatego zmniejszenie liczby kalorii tego smarowidła byłoby dla nas tak bardzo korzystne. Można by bez wyrzutów zjeść 2 łyżeczki zamiast jednej. Gdzie tkwi haczyk?

Po pierwsze, różnica kalorii rzędu (maksymalnie) 100 kcal na 100 g nie robi dużej różnicy, a o tyle mniej zwykle mają „low-faty”. Po drugie, ubytek tłuszczu w maśle orzechowym jakoś trzeba zastąpić, i zwykle robi się to dodając do niego cukier. Po trzecie, cukru w diecie na pewno masz pod dostatek, poza tym niczego dobrego się po nim nie można spodziewać. Dobrej jakości masła orzechowe zawierają za to zdrowe tłuszcze, które dbają o kondycję m.in. Twojego serca.

3:0 dla masła orzechowego o normalnej zawartości tłuszczu.

sałatka fot. shutterstock.com

Dressingi

Jeżeli jedynym powodem, dla którego jesz sałatki jest to, że zawierają niewiele kalorii, to popełniasz duży błąd. Sałatki to przede wszystkim cudowne źródło witamin, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Tłuszcz pomaga absorbować niektóre witaminy, i to dlatego do sałatek warto dodawać np. oliwę z oliwek.

Nie rezygnuj z dressingów na rzecz niskotłuszczowych pseudososów, bo smak tych drugich jest zwykle podkręcany dodatkową ilością cukru lub soli. Zobacz, jak przygotować pyszne, zdrowe sałatki, które na pewno nie odbiją się negatywnie na Twojej figurze, nawet, jeśli wśród ich składników znajdziesz dressingi i wypróbuj przepisy na sałaty z gwiazdkami Michelina.

chleb fot. shutterstock.com

Wyroby piekarnicze

Być może spotkałaś się z pakowanymi wypiekami w supermarketach, których etykiety obiecują, że ten oto cudowny produkt jest sprzymierzeńcem Twojej sylwetki. Powodem tego ma być, oczywiście, obniżona zawartość tłuszczu. Rozradowana, pakujesz taki cud do koszyka i konsumując w domu, wciskasz w siebie całą listę konserwantów, spulchniaczy i polepszaczy.

Najlepszym wyjściem z tej sytuacji jest odwiedzanie małych, lokalnych piekarni, w których możesz zapytać sprzedawcę, jakiego rodzaju tłuszczu używa się do wypieków, które oferuje dana piekarnia. A najlepiej, jeśli słodkości będziesz piekła sama, w domu. Zobacz najlepsze przepisy na dietetyczne słodkości.

Tekst: Katy Lindenmuth, Jagoda Dziadul

WH

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij