Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ

2


OCEŃ
3.1

Samoobrona: najważniejsze 5 sekund Twojego życia

Nie musisz być mistrzynią krav magi, by móc uratować siebie oraz swoich bliskich. Jednak na odpowiednią reakcję masz tylko chwilę. Przedstawiamy krótki kurs samoobrony dla kobiet: chwyty, wskazówki i zasady.

WH 2014-11-06
samoobrona, niebezpieczeństwo fot. Dan Monick

„Kobiety często myślą, że są za słabe albo zbyt drobne, żeby się obronić – mówi Jacek Moryl, instruktor krav magi. – Wystarczy, że wykorzystasz swój wrodzony potencjał, a poradzisz sobie z każdym zagrożeniem”. Moryl nie rzuca słów na wiatr, bo od ponad 15 lat szkoli osoby cywilne, a od 10 pracuje z żołnierzami i policjantami. „Jednak skuteczna samoobrona to nie czekanie na atak i próba jego powstrzymania. Obrona w ogóle nie jest dobrym rozwiązaniem” – zaznacza Moryl.

Brzmi zaskakująco? Nasze ciała są zdolne do wysiłku, którego nie potrafisz sobie nawet wyobrazić. W sytuacji zagrożenia matki potrafią wyciągnąć z rozbitych samochodów własne dzieci. Siostry ratują z płonących budynków swoich braci. Tak samo instynktownie i skutecznie możesz się obronić. Wystarczy, że dasz sobie prawo do użycia siły.

„Pierwszą zasadą samoobrony jest unikanie zagrożenia. Niezależnie, czy mówimy o niebezpiecznych miejscach czy podejrzanych osobach – tłumaczy Moryl. – Jeśli dojdzie do niebezpiecznej sytuacji, liczy się szybka, skuteczna reakcja. Z wykorzystaniem pięści, ostrych przedmiotów, a nawet broni”. Napastnik, jeśli zdecydował się zaatakować, wie, czego chce, i ma zamiar to osiągnąć wszystkimi dostępnymi sposobami. Dlatego Ty wszystkimi dostępnymi sposobami musisz mu odpowiedzieć. W tym artykule strona po stronie pokażemy Ci, na czym polega samoobrona i jak najskuteczniej możesz się bronić, gdy już dojdzie do niebezpiecznej sytuacji.

Kobieca przewaga

Jesteś od urodzenia wyposażona w jeden z najskuteczniejszych systemów wczesnego ostrzegania – intuicję. To dzięki niej potrafisz rozpoznać zagrożenie, zanim jeszcze pojawi się w zasięgu wzroku. Jednak wiele kobiet nie docenia tej zdolności. Bardzo często zastanawiają się, skąd będą wiedziały, że znalazły się w sytuacji prawdziwego zagrożenia. Jednego możesz być pewna: w niebezpiecznej sytuacji od razu dowiesz się, że żarty się skończyły.

Umysł jest zaprogramowany w taki sposób, aby nawet gdy nie poświęcasz temu większej uwagi, analizować otoczenie i wyłapywać sygnały mówiące o zagrożeniu. Jak dowiesz się o wynikach tej analizy? Po prostu poczujesz. Jedyne, co musisz zrobić, to zaufać sobie i odpowiednio zareagować.

Jeśli ktoś patrzy na Ciebie natarczywie, to z pewnością tak jest. Dlatego od razu powiedz o tym swoim koleżankom. Nie chcesz iść sama do windy, bo nie czujesz się bezpiecznie? Masz prawo. Znajdź inną drogę albo poproś znajomego, żeby Ci towarzyszył. Nie ma w tym niczego złego. Dużo gorzej byłoby, gdybyś zignorowała te sygnały.

samoobrona, niebezpieczeństwo fot. shutterstock.com

Słuchaj swojej intuicji

Było już późno, gdy Katarzyna razem z dwoma znajomymi weszła na parter czteropiętrowego parkingu. Ich samochody były na pierwszym piętrze, Kaśki na trzecim. Od razu zauważyła faceta, który uważnie im się przyglądał. Był dobrze ubrany, ale już na pierwszy rzut oka budził podejrzenia. Katarzyna poczuła ciężar w żołądku, ale niczego nie dała po sobie poznać. Bo dlaczego miałaby prosić kogokolwiek o pomoc? Przecież to ją zawsze proszono.

Kaśka pożegnała się ze znajomymi i poszła do windy. Nacisnęła guzik, ruszyła na trzecie piętro, po swój samochód. Jednak na drugim winda się zatrzymała. Do środka wszedł ten podejrzany facet i zablokował jej jedyną drogę ucieczki. Przez moment Katarzyna stała w miejscu. Nie wiedziała, jak się zachować.

Gdy facet zrobił krok w jej kierunku i wyciągnął ręce, zadziałała zgodnie z wytrenowanym na zajęciach schematem. Wykorzystała ciężar torebki, którą miała w ręku, i uderzyła nią w brodę oraz krtań napastnika. Potem kopnęła z całej siły w krok. Wszystko działo się szybko. Po chwili winda była już na trzecim piętrze, a Katarzyna pobiegła do swojego samochodu. Udało jej się skutecznie obronić. Mimo że przeciwnik był większy oraz lepiej zbudowany. O powodzeniu zdecydowała szybkość działania i celność ataku.

„Skuteczna samoobrona powinna opierać się na naturalnych odruchach – mówi Jacek Moryl. – Nie chodzi o to, żeby wyuczyć się skomplikowanego systemu walki. To nie pokaz przed publicznością, tylko realna sytuacja. Dobry trener podpowie Ci, jak radzić sobie w stresujących sytuacjach. Pół roku treningu wystarczy, żeby proste kopnięcia i uderzenia zamienić w skuteczną broń”.

Dlatego jeśli często zdarza Ci się wracać późno do domu, pomyśl o zajęciach z samoobrony. Sprawdź, może komenda policji organizuje w najbliższym czasie specjalne szkolenia dla kobiet? Poza tym zawsze możesz odszukać w internecie certyfikowanego trenera krav magi, który udzieli Ci kilku wskazówek na sali.

samoobrona, niebezpieczeństwo fot. shutterstock.com

Skuteczna kontra, czyli 2 podstawowe sposoby obrony

1.  Kup gaz pieprzowy w aerozolu

Wybierz model, który ma przynajmniej 10-proc. stężenie kapsaicyny alkalidowej, odpowiadajacej m.in. za piekący smak papryki chili. Gaz rozpylający się w formie chmury nie wymaga dokładnego celowania. Ważne jednak, abyś zaczęła psikać, gdy przeciwnik będzie najdalej 2-3 metry od Ciebie. Staraj się celować w okolice krtani. Gaz jest lżejszy od powietrza i szybko się unosi. Mały pojemnik dobrej marki kosztuje około 25 zł i doskonale zmieści się w każdej torebce.

2.  Przeciwnik zdołał się do Ciebie zbliżyć?

„Dobrym pomysłem jest drapanie i gryzienie – mówi Jacek Moryl. – Szczególnie gryzienie w nos, uszy i okolicę tętnic szyjnych”. To atak, który jesteś w stanie wykonać bez żadnego szkolenia. Poza tym pamiętaj o uderzeniu zewnętrzną stroną przedramienia (7 cm ponad nadgarstkiem). Podnieś rękę równolegle do ziemi i gwałtownie zaatakuj odsłoniętą szyję napastnika. Dlaczego nie pięścią? Bo składa się z 27 kości, które bez odpowiedniego treningu łatwo uszkodzić.

samoobrona, niebezpieczeństwo fot. shutterstock.com

Zasady samoobrony

Jesteś mniejsza albo słabsza od potencjalnego napastnika? To nie problem! Najważniejsza walka rozgrywa się w Twojej głowie. Poznaj 9 zasad byłego oficera wywiadu Tima Larkina, dzięki którym dasz sobie radę w każdej niebezpiecznej sytuacji.

1. Pozwól sobie na samoobronę

Pewnie nigdy nikogo nie uderzyłaś i wierzysz, że wszystkie problemy da się rozwiązać rozmową. Masz rację, w normalnych sytuacjach tak jest. Ale atak na ulicy nie należy do normalnych sytuacji. Napastnik nie gra według społecznych reguł, które Ty chciałabyś zastosować. Dlatego zupełnie innymi sposobami musisz mu wytłumaczyć, że tak nie wolno się zachowywać.

2. Zaakceptuj strach

Strach to naturalny sygnał, który mobilizuje całe ciało do działania. Serce zaczyna bić szybciej, w krwiobiegu krąży adrenalina. Bez tego nie byłabyś w stanie szybko i skutecznie zareagować. Gdy wiesz, co zrobić, strach z pewnością Cię nie sparaliżuje – raczej pozwoli instynktownie odpowiedzieć na zagrożenie.

3. Uwierz w swoją siłę

W sytuacjach krytycznych nasze ciała potrafi ą wykrzesać z siebie siłę, której istnienia nawet nie przeczuwasz. Dlatego pamiętaj, żeby atakować kluczowe partie ciała. W ostatecznym rozrachunku to celność gwarantuje sukces.

4. Wołaj o pomoc i kontratakuj

Krzyk może na moment sparaliżować napastnika, ale nie ma oprócz tego żadnych właściwości obronnych. Dlatego, zaatakowana, krzycz, ile masz sił w płucach, ale pamiętaj, żeby swoje 5 sekund wykorzystać również na kontratak. Każda chwila bezczynności daje napastnikowi szansę, żeby zorientować się w sytuacji i zrobić Ci krzywdę.

5. Nie skupiaj się na blokowaniu

Najlepszą obroną jest atak. Szkoły samoobrony, które mówią coś innego, nigdy nie nauczą Cię skutecznego radzenia sobie z zagrożeniem. Musisz jak najszybciej narzucić własne warunki gry i wyprzedzić napastnika. Jeśli chce się do Ciebie zbliżyć, kopnij go w krocze. Jest już blisko? Celuj przedramieniem w krtań albo wpychaj palce do oczu.

6. Zadaj ból

Nie chodzi o to, żebyś kogoś zraniła. Musisz jednak zadać ból, bo tylko on odwraca uwagę i zniechęca do dalszej walki. Wystarczy, że zatrzymasz przeciwnika na kilkanaście sekund. Tyle czasu potrzebujesz, aby uciec w bezpieczne miejsce. Co się stanie, jeśli jednak zrobisz komuś krzywdę? Nic. W końcu działałaś w samoobronie.

7. Uderzaj rzadziej, ale celniej

Nie chodzi o to, żebyś wyprowadziła jak najwięcej ciosów. Liczą się tylko te, które dosięgnęły celu. Bicie na oślep nie dość, że nie przyniesie skutku, to jeszcze szybko Cię wyczerpie. Dlatego dużo lepiej, jeśli wybierzesz jeden cel i zaatakujesz całym ciężarem ciała.

8. Wycofuj się po odparciu ataku

W naprawdę niebezpiecznej sytuacji, jeśli nie zadasz bólu napastnikowi, on zada go Tobie. Dlatego zanim rozpłyniesz się w powietrzu, musisz sprawić, żeby dobrze Cię zapamiętał. Dzięki temu będziesz miała czas na ucieczkę i pewność, że spokojnie znajdziesz bezpieczne schronienie. Twoje ciało jest stworzone do napierania do przodu. Dużo gorzej sprawdza się, gdy chcesz się wycofać. Chyba że naprawdę masz oczy dookoła głowy.

9. Idź na szkolenie

Tak jak Twoi przodkowie, masz zakodowane naturalne odruchy, które sprawdzą się w sytuacji zagrożenia. W połączeniu z adrenaliną stanowi to idealny zestaw przetrwania. Jednak jeśli częściej niż innym zdarzają Ci się niebezpieczne sytuacje, pomyśl o szkoleniu. Wzmocnisz ciało, wytrenujesz ciosy oraz kopnięcia i nauczysz się, jak radzić sobie ze stresem w chwili zagrożenia.

samoobrona, niebezpieczeństwo fot. shutterstock.com

Wyostrz zmysły – 3 ćwiczenia

Umysł, a nie mięśnie, to Twoja największa broń. Chcesz przygotować go na każdą niebezpieczną sytuację? Wystarczą trzy proste ćwiczenia, dzięki którym nawet nie dopuścisz do siebie zagrożenia.

1. Obserwuj

Niebezpieczne sytuacje nie biorą się znikąd. Zanim do nich dojdzie, wiele małych sygnałów ostrzega Cię przed czyhającym zagrożeniem. Trzeba je tylko odpowiednio wcześnie dostrzec.

Jak poprawić spostrzegawczość? Podczas wizyty w galerii handlowej zwracaj uwagę na rzeczy, którymi normalnie nie zawracałaś sobie głowy. Jakie przedmioty leżą przy kasie? Czy wszystkie powinny się tam znajdować? Czy w zasięgu ręki masz coś ostrego, czym mogłabyś się bronić? Takie ćwiczenie poprawi Twoją zdolność do podświadomej analizy otoczenia. Dzięki temu szybciej zorientujesz się, że coś jest nie tak, i unikniesz zagrożenia.

2. Czytaj z twarzy

Za miłym uśmiechem skrywają się czasami złe intencje. Z twarzy da się jednak wyczytać prawdę. Wszystko przez mikroekspersję, czyli trwające ułamek sekundy grymasy, poprzez które wyrażamy nasze prawdziwe emocje. Dzięki nim nie tylko rozpoznasz notorycznego oszusta, ale i przewidzisz, skąd może nadejść niebezpieczeństwo.

3. Medytuj

Na 10 minut usiądź w spokojnym miejscu, zamknij oczy i staraj się powstrzymać galopujące myśli. To nie tylko uspokaja. Osoby praktykujące medytacje są mocniej osadzone w chwili obecnej, oprócz tego lepiej radzą sobie z emocjami. W sytuacji zagrożenia nie spanikujesz, lecz z opanowaniem rozłożysz przeciwnika na łopatki.

samoobrona, niebezpieczeństwo fot. shutterstock.com

Szybka akcja!

Każdy cios wywołuje reakcję. Każdą reakcję możesz wykorzystać na swoją korzyść:

  • ciało obraca się w kierunku, skąd przyszło uderzenie;
  • głowa i ręce kierują się w stronę bolącego miejsca;
  • uderzenia powyżej splotu słonecznego odchylają ciało do tyłu;
  • ciosy poniżej pochylają w stronę ziemi.

10 wrażliwych punktów

Kluczem skutecznej samoobrony jest celność. Poznaj 10 miejsc na ciele przeciwnika, które Tim Larkin radzi atakować.

1. Oczy: jeden z dwóch celów, które zaatakujesz bez wykorzystania ciężaru całego ciała. Najlepiej celuj w nie kciukiem, bo wtedy szybko zniechęcisz napastnika do dalszej walki.

2. Krtań: tutaj również nie potrzebujesz siły. Uderz ją albo lepiej złap, wbij mocno palce i ciągnij do siebie. Lęk przed utratą tchu jest tak samo silny, jak ból.

3. Tył głowy: uderzenia w tył głowy są zabronione w sportach walki, ponieważ powodują poważne uszkodzenia i mogą doprowadzić do śmierci. Jednak samoobrona to nie sport: wszystkie chwyty są dozwolone.

4. Krok: celne kopnięcie (piętą, nie palcami) powali napastnika na kolana.

5. Kark: po uderzeniu w jądra głowa sama pochyla się w kierunku ziemi. To idealny moment na cios łokciem w kark. Wykorzystaj grawitację i fakt, że łokieć jest twardszy od pięści.

6. Obojczyk: wyższa szkoła jazdy. Jeśli mocno go złapiesz, zadasz ból i sprowadzisz przeciwnika do parteru. W czasie prawdziwej walki często nie ma czasu na takie subtelności.

7. Sutki: nawet u mężczyzn są wystarczająco unerwione, żeby atak na nie spowodował ból. Jednak jeśli chroni je gruba warstwa ubrań, są trudno dostępne.

8. Palce: wykręcanie może zniechęcić napastnika do dalszej walki. Warto z tego skorzystać, szczególnie gdy jego ręka jest w pobliżu.

9. Włosy:  jeśli są wystarczająco długie, możesz je pociągnąć. Nie tylko po to, aby zadać ból. Dzięki temu przytrzymasz głowę przed kolejnym atakiem, najlepiej w oczy.

10. Kolano: szczególnie nogi postawnej, na której przeciwnik przeniósł cały ciężar. Kop od boku, żeby zwichnąć je i uniemożliwić pościg.

Gdzie ćwiczyć?

Jeśli jesteś z południowej Polski (m.in. Kraków, Chorzów, Gliwice), zajrzyj na stronę Jacka Moryla (www.kravmaga.morylteam.com). O zajęciach z krav magi dla kobiet w Warszawie dowiesz się pod adresem www.krav-maga.pl. Warto również odwiedzić www.kravmaga-wroclaw.pl (Wrocław) i www.kravmaga-ikmf.com.pl (Gdańsk).

Tekst: Jakub Skworz, Tim Larkin

WH 04/2014

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij