Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.6

Jasna strona pesymizmu: pożytki z bycia zołzą

Dlaczego warto zmierzyć się z negatywnymi emocjami? Jak twierdzi nasz specjalista, paradoksalnie mogą pomóc nam w życiu. Jesteś pesymistką? Zobacz, czego pozazdrości Ci optymista i sprawdź, jak nauczyć się znajdować balans pomiędzy beztroską a katastrofizmem.

WH 2015-04-07
kobieta, szczęście, radość fot. Marley Kate

Wkurzona? Tak trzymaj! Wiecie, kto najgorzej zniósł kryzys na świecie? Ci głupkowaci optymiści. A pesymiści, którzy od dawna to przewidywali, podnieśli się, otrzepali i poszli dalej.

Już nie mogę tego słuchać: „Myśl pozytywnie. Uśmiechaj się jak najczęściej, a Twój mózg na zasadzie sprzężenia zwrotnego dostroi Twój nastrój do tego uśmiechu”. Taaa, jasne. Dobry nastrój jest bezcenny, ale zły humor też niesie pewne korzyści. Co za ulga, że jednak coraz więcej specjalistów od duszy docenia rolę negatywnych emocji. To miód na serce każdej zołzy.

Prof. psychologii Todd Kashdan twierdzi, że dla dobra naszej psychiki nie powinniśmy za wszelką cenę unikać okoliczności, w których możemy się poczuć kiepsko. Te „negatywne emocje” – takie jak złość, smutek, zazdrość, poczucie winy, zakłopotanie – mogą paradoksalnie pokierować nas w stronę lepszego życia. Tak właśnie. Wykorzystaj je świadomie, a poprawisz swoje relacje z ludźmi, osiągniesz więcej w pracy, a nawet zaczniesz zdrowiej żyć. Oto pięć klasycznych nawyków myślowych pesymistów, które trzeba docenić.

1. Wyobrażasz sobie zawsze najgorszy scenariusz

Marzysz o założeniu cukierni, gdzie będziesz sprzedawać swoje babeczki, które w gronie Twoich znajomych osiągnęły już status kultowych? Od czego by tu zacząć? Zwolenniczki pozytywnych afirmacji wyobrażają sobie śliczny, gustownie urządzony, niewielki lokalik w centrum miasta, do którego tłumnie pielgrzymują miłośnicy Twoich bajecznych babeczek.

Pesymistka wyobraża sobie przerażające kredyty bankowe, złowrogiego właściciela kamienicy z dnia na dzień dziesięciokrotnie podnoszącego czynsz za lokal, pieczenie babeczek po nocach, wstawanie o świcie i jazdę po towar i temu podobne atrakcje. Pozytywne myślenie niewątpliwie daje więcej energii do działania, ale to pesymizm zabezpieczy Cię lepiej przed upadkiem.

Złoty środek: trzeba znaleźć balans między głupkowatą beztroską a katastrofizmem, który nie pozwoli nam ruszyć z miejsca. Zastanów się, jaką cenę jesteś w stanie zapłacić za realizację marzeń. Jak długo wytrzymasz finansowo i psychologicznie, zanim pojawią się sukcesy. Wierz w powodzenie, ale zawsze miej plany ratunkowe na wypadek zrealizowania się najgorszego scenariusza.

włosy, kobieta, złość fot. Juan Nel 2015/shutterstock.com

2. Wkurzasz się

Zauważcie, że jeżeli chodzi okazywanie złości, to kobietom wolno zdecydowanie mniej. Wkurzysz się na kolegę, który ukradł Twój pomysł, i powiesz mu to głośno, a już na wieki zostaniesz w firmie zapamiętana jako zołza. Facet w takiej samej sytuacji zostanie odebrany jako „stanowczy i zdecydowany”. Od kobiet oczekuje się jednak, że zduszą w sobie złe emocje i będą robiły dobrą minę do złej gry. Będą po prostu miłe.

Ale to się kończy źle – emocje stłamszone i tak w końcu w ten czy inny sposób się ujawnią. To może być nagły wybuch płaczu w pozornie neutralnej sytuacji, trzy dni po samym zdarzeniu. Albo jakiś wredny mejl puszczony niby przypadkiem do wszystkich. Odreagowujesz nieadekwatnie i nie dość, że nikt nie wie, o co Ci chodzi, to jeszcze problem pozostaje nierozwiązany i dalej drażni.

Złoty środek: pozwól sobie na wkurzenie w sytuacji, gdy naprawdę ktoś narusza Twoje granice albo postępuje podle. Masz prawo się złościć. Ale nie świruj w ataku bezrozumnej furii. Zamiast tego wykorzystaj fantastyczną energię, jaką daje wkurzenie, i powiedz wreszcie to, co Ci leży na wątrobie. To naprawdę uzdrawia relacje – czy to partnerskie, czy koleżeńskie. Związki oparte na udawanych dobrych emocjach są niewiele warte.

Napięcie świetnie rozładowują także sesje jogi. Przetestuj nasz zestaw, a sama się o tym przekonasz.

związek, kłótnia fot. shutterstock.com

3. Szukasz dziury w całym

Twój nowy facet jest fantastyczny. Pracuje w organizacji pozarządowej, redaguje internetową gazetę, robi zdjęcia, a co więcej – Twoja mama i babcia go uwielbiają. Z drugiej strony nigdy nie przyniósł Ci kwiatków. I chyba jeszcze nigdy nie rozbawił Cię tak, żebyś pękała ze śmiechu. No, ale z trzeciej strony chyba nie ma na świecie związków doskonałych, prawda? Nawet Angelina podobno bije Brada (hurra!). Sama się karcisz za te krytyczne myśli. Ale stop!

Przyjrzyj się im uważnie, nie lekceważ instynktu. Może Twoja podświadomość Cię ostrzega przed czymś istotnym. Może ten jego szlachetny minimalizm jest zwyczajnym skąpstwem, które zatruje wasze wspólne życie. Może jednak niski wskaźnik poczucia humoru jest symptomem znacznie poważniejszych wad, których nie da się zaakceptować na dłuższą metę.

Złoty środek: zadaj sobie pytanie (albo najlepiej zadaj je zaufanej przyjaciółce): „Czy ja jestem jakoś przesadnie krytyczna i egoistyczna?”. Jeżeli uczciwa odpowiedź brzmi: „nie”, przestań ignorować swoje wątpliwości. To nie oznacza, że masz natychmiast zrobić w tył zwrot i szukać faceta bez najmniejszej skazy. Chodzi tylko o to, aby się nie oszukiwać, tylko uczciwie przeanalizować wszystkie za i przeciw.

nuda, kobieta, komputer fot. shutterstock.com

4. Nudzisz się

Masz poczucie, że życie przestało Cię cieszyć? Każdy dzień jest podobny do poprzedniego, praca nudna, ludzie nudni. Nawet wyjść Ci się nie chce na imprezę, bo na samą myśl, że będziesz zmuszona gadać o pierdołach, robi Ci się słabo. A może Ty sama jesteś nudziarą?

Ale spójrz na to z innej strony – nuda może być sygnałem lekkiej zimowej depresji, która sama minie wraz z wiosną. Ale może też oznaczać, że w naszym życiu po prostu brakuje wyzwań. Że nie robimy tego, co nam sprawia prawdziwą frajdę. Może Twoja praca jest rzeczywiście nudna? Skoro tak, to masz dwa wyjścia: albo szukasz nowego zajęcia, albo starasz się zmienić swój zakres obowiązków na takie, które będą jakimś wyzwaniem. Znajomi nudni? Poszerz ich krąg. Poszukaj jakichś nowych aktywności, które dostarczą Ci nowych emocji i znajomości.

Złoty środek: z drugiej strony to trochę infantylne oczekiwać, że życie będzie cały czas megaekscytujące. Odrobina nudy jest zdrowa dla naszej psychiki. Nie musimy zawsze być nakręcone i w ruchu. Takie leżenie i nicnierobienie może pobudzać kreatywne myślenie. Na przykład o tym, co możemy zmienić w naszym życiu, żeby było dokładnie takie, jakie chcemy.

fot. Alliance 2015/shutterstock.com fot. Alliance 2015/shutterstock.com

5. Stresujesz się

Nie ma życia bez stresu, wszyscy o tym wiemy doskonale. A jednak niektóre z nas mają wrażenie, że ich życie to jeden wielki stres, tylko o różnym nasileniu. Różnią nas sposoby radzenia sobie z tym napięciem, często bardziej szkodliwe dla naszego organizmu niż sam stres. Zamiast rwać włosy z głowy, zatruwać marudzeniem życie partnerowi i przyjaciółkom, albo wypijać dla uspokojenia pół butelki wina wieczorem, spróbuj potraktować stres jako dodatkowy napęd.

Złoty środek: badania psychologów wskazują, że możemy się nauczyć interpretować sygnały stresu (np. przyspieszone bicie serca, napięcie mięśni) jako coś korzystnego, co nas stymuluje do działania. Gdy znajdziesz się w sytuacji stresującej, nie ignoruj sygnałów ciała, wsłuchaj się w nie i potraktuj to jak „dopalacz”, dzięki któremu zyskasz dodatkową energię, żeby, powiedzmy, odbyć istotną rozmowę. Pamiętaj, że stres to fizjologiczna reakcja organizmu, przygotowująca nas do działania, dlatego najlepszą reakcją jest zrobienie czegoś, a nie zwijanie się w przestraszony kłębek.

Metod jest wiele. Specjalnie dla Ciebie przygotowaliśmy 3 proste patenty na radzenie sobie ze stresem na co dzień i wskazówki, jak zwalczyć stres w pracy.

fot. Nina Buday 2014/shutterstock.com fot. Nina Buday 2014/shutterstock.com

Jasna strona zołzy

„Zawsze widzisz szklankę do połowy pustą? To z jednej strony wina genów, a z drugiej wychowania” – mówi dr Julie K. Norem z Wellesley College. Ale dlaczego mówimy„wina”, skoro to może być takie korzystne?

1. Plany

Optymistom wydaje się, że pozytywne myślenie w dużej mierze zastąpi przygotowanie. Ty, spodziewając się zawsze najgorszego, starasz się przygotować do zadania perfekcyjnie. A to procentuje w pracy.

2. Przyjaźnie

Ludzie pełni entuzjazmu zawsze robią świetne pierwsze wrażenie. Mają mnóstwo znajomych. Wszyscy ich lubią – jak labradory. Ale trwalsze i głębsze przyjaźnie zawierają takie typy, jak Ty. I są wierniejsze.

3. Kryzysy

Marudy to idealni ludzie na ciężkie czasy. Podczas gdy dla optymisty kryzys to szok, z którego ciężko się podnieść, to pesymista, który już dawno przećwiczył w głowie czarny scenariusz, znajduje rozwiązanie.  

Tekst: Beata Dżugaj

WH 02/2015

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij